Sąd umarza postępowanie, bo Jerzy Owsiak jest bardziej znany niż Matka Kurka!

Prześlij dalej:

W tych dniach z identycznych przyczyn umorzono postępowanie Sławomirowi „Zegarek” Nowakowi i niemal natychmiast pojawiły się prawidłowe interpretacje publicystów, że Sąd pokazał jak się wyciąga z kłopotów znanych, bogatych i wpływowych. Przypomnę, że wbrew powszechnemu mniemaniu Nowak został uznany winnym, tak samo jak Owsiak, ale w obu przypadkach Sąd odstąpił od wymierzenia kary. Jest też różnica i to zasadnicza między Nowakiem i Owsiakiem. Nowaka wyciągnięto w Warszawie pokrętną kazuistyką, w Złotoryi nie ma mowy o żadnej interpretacji, czy subtelnościach. Sąd Rejonowy w Złotoryi stwierdza wprost, że i owszem Owsiak jest winien zniesławienia i znieważenia Piotra Wielguckiego, ale oskarżony jest tak sławny, że biedny pokrzywdzony dochodząc swoich praw tylko by sobie krzywdę zrobił zdobywając większą popularność. Oczywiście moja ocena tego kuriozum jest subiektywna, w pierwszej reakcji, proszę mi wierzyć, parsknąłem śmiechem, chyba nawet ślady śliny zostały na postanowieniu, ale zaraz potem sięgnąłem do prawa i zrozumiałem, że tu nie ma nic śmiesznego. Śledzę uważnie rozmaite kurioza i karygodne dokonania wymiaru sprawiedliwości, jednak czegoś podobnego jeszcze nie miałem okazji wyłowić z morza absurdów. Szanowni obywatele RP III, Sąd literalnie oświadcza, że nie istnieją przy rozpoznawaniu aktu oskarżenia prawa gwarantowane ustawą zasadniczą, ale liczy się status społeczny, materialny i rozpoznawalność stron postępowania. Podsumowując Sąd Rejonowy w Złotoryi zniósł właśnie następujące artykuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
     
  2. Art. 32. Wszyscy są wobec prawa równi.

    1. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

  3. Art. 47 Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
     
  4. Art. 54.

    1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

    2.  Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

Swoim zwyczajem i uporem już napisałem ponad dziesięciostronicowe zażalenie do Sądu Okręgowego w Legnicy, tego samego, który skazał mnie za „króla żebraków”. Przypominam w zażaleniu, że wbrew stanowisku Sądu, Bronisław Komorowski nie zdążył zmienić konstytucji, wskazuję również, że oskarżony Owsiak pomawiał i znieważał z użyciem wulgaryzmów. Zrobiłem, co do mnie należało, jednak nie oceniam swoich szans procesowych wyżej niż na 15%, no chyba, że do czasu rozpatrzenia zażalenia stanę się sławny jak, co najmniej, ksiądz Lemański.

Pełna treść postanowienia.

Strony

41853 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Wszystko co przeczytałem w tekście  świadczy o tym, że pomimo przejściowych trudności 3RP wciąż jeszcze  ma się dobrze i kwitnie, i wbrew pozorom działa  niesamowicie racjonalnie. Sąd wydając takie a nie inne wyroki udowadnia , że zresetowany i występujący kiedyś pod inną nazwą system – mam na myśli ciągle umierający od ponad 70-ciu lat PRL -ma jeszcze siłę aby się bronić. System nie może karać ani swoich funkcjonariuszy, ani tym bardziej ich potomków włączonych w struktury business’u, bo to byłoby przeciwko niemu samemu.  Zdziwiłoby mnie gdyby Sąd w Złotoryi wydał inny wyrok, wtedy warto byłoby poddać analizie co go do tego skłoniło. Nie można powiedzieć, że Matka Kurka jest wariatem bo sąd wydał  pokrętne orzeczenie odrzucające jego pozew, ale można powiedzieć , że Matka Kurka jest wariatem bo myślał, że sąd wyda orzeczenie na jego korzyść w sprawie przeciw synowi systemu.  W takiej sytuacji obrażanie się i powoływanie się na prawo jest bezprzedmiotowe, bo prawo jest tylko dla plebsu i po to aby plebs władzy nie bruździł  - „waadzy” prawo nie obowiązuje.

  2.  

    http://300polityka.pl/live/2015/05/28/#post-130191

    Odnośnie 20:56 – rzecz dotyczy świetnego wg mnie wywiadu Kaczyńskiego dla tv republika, a na 300polityka.pl jest z tego relacja pisemna, ale niestety przeinaczona:

     

    „Jest człowiekiem, który już dokonał w Polsce zmiany, i który ma być – wierzę w to głęboko – człowiekiem, który ma przeprowadzić Polskę ku lepszym czasom, dlatego ma mieć możliwość podejmowania decyzji. Nie wiem, kto będzie premierem, ale ktokolwiek nim będzie – powinien Andrzejowi Dudzie złożyć dymisję bez daty, z podpisem. Nie wiem, czy będę premierem. To poparcie społeczne daje mi taką legitymację, jakiej nikt inny nie ma”

     

    Zatem 20:56 przy wypowiedzi Kaczyńskiego, w ostatnim zdaniu, jest słowo "mi", jakby Kaczyński mówił, że to on ma ową legitymację, gdy przecież w wywiadzie padło słowo "mu" odnoszące się do prezydenta elekta Dudy; wynika więc z tego, że choć w rzeczywistości Kaczyński wypowiada się z największą atencją o Dudzie, to w takim zafałszowanym przekazie wygląda jakby chciał podkreślać swoją rolę i kluczową pozycję. Jest to oczywista manipulacja (może pomyłka) na tym portalu, w duchu tego co maistream stara się wciskać Polakom.

    Porównać można na youtobe, gdzie jest ów wywiad z Kaczyńskim z republiki https://www.youtube.com/watch?v=v9SnOgrHix8

    Jest to około 29min20-26s, a cały kontekst bezpośredni od 29min00sek.

    Być może jest to do podniesienia na twitterze czy facebooku, przez kogoś kto ma tam konto z odpowiednim przebiciem, czyli śledzone i czytane, a być może warto też zwrócić na to uwagę w ramach ruchu monitorowania mediów, o którym mowa na portalu wpolityce.pl.

    Od siebie dodam, że po tej chamówie w telewizorniach, jaka miała miejsce szczególnie w ostatnim tygodniu kampanii, nie włączam ani TVP ani TVN, chyba, że programy Rymanowskiego, albo Pospieszalskiego, który dziś po raz pierwszy po latach oglądałem (onegdaj było to „warto rozmawiać”). Śmieję się, że po deklaracji Marcina Mroczka chyba będę też oglądał M jak miłość, bo podoba mi się, że chłopak opowiedział się w sposób, który być może w jego środowisku wymagał wykazania charakteru.  

  3. avatar

    że skarżący może ponieść szkodę niematerialną, a że Jurek materialną, to wiemy i sąd też wie, choć nie napisał. Może by dopisał?

    Konstytucję sąd złamał sztubacko.

    Ciekawi mnie, czy można zwrócić się do sądu o wyjaśnienie orzeczenia, bo to przytoczone to jest zaciemnienie, a nie wyjaśnienie.

  4. Autor ma chyba coś ze wzrokiem bo ja od dawna obserwuje odchodzenie od prawa rzymskiego na rzecz prawa talmudycznego.

  5. które zostało dokonane przez portal, "mi" zamiast "mu", co całkowicie zmienia wymowę, tak jak te dwa przekręty (drugi dotyczył stanowiska rektora UJ w sprawie zatrudnienia Dudy) wyborczej bodaj sprzed dwóch dni, kiedy JK dopadnięto na korytarzu sejmowym i podano, że nie w pełni jest zadowolony, co znowu sytuuje go trochę jako starego dziwaka - a rzecz przecież dotyczyła, że to Pani Szydło nie w pełni (dokładnie "nie pod każdym względem" i to widać było, że Jarosław żartował sobie radośnie) mogłaby być zadowolona z porównania z JK. To że JK ma pewne negatywne cechy, tak jak każdy, nie znaczy, że należy akceptować dziennikarzy, którzy je uwypuklają przez kłamstowo i przeinaczenie; niewykluczone zresztą, że nie zawsze jest to bezpośrednio zła wola, ale  tak mają już wdrukowane mentalnie, coś na zasadzie paradygmatu ujęciu Kuhna z pracy o rewolucjach naukowych, i w rezultacie nie są w stanie widzieć tego co z paradygmatem nie jest zgodne, lub zawsze odczytują rzeczywistość zgodnie z paradygmatem, popełniając tzw. fredowskie pomyłki. Jest to też oczywiście związane z właściwościami obywateli lemingradu. Po prostu długoletnia tresura przez media maistreamowe. Po za tym przepraszam, że trochę bełkot (powinno być krócej i zwięźlej), tak jak i poprzedni post, ale po prostu chciałem zwrócić uwagę na pewien fakt, oznaczający dziennikarski nieprofesjonalizm czy być może świadome zafałszowanie. A jeśli @m obejrzałeś wczorajszy wywiad republiki, to raczej takiego wrażenia o jakim pisałeś nie sposób było wysnuć.

  6. Sąd miał całkowitą rację. Wcale nie stawierdził, że Owsiak jest bardziej znany.

    Zdaniem sądu, słowa skierowane do kogokolwiek przez Owsiaka, takie jak:
    „pierdol się”, „będziesz miał w dupę”, „wariat ze Złotoryi”, „nierób”,
    „mur (menel)”, „głęboko upośledzony nienawiścią człowiek” 

    UWIARYGODNIAJĄ i DOWARTOŚCIOWUJĄ daną osobę.
    Przypuszczam, że sąd obejrzał statystyki oglądalności bloga gospodarza oraz przeanalizował "odbiór społeczny" jego publikacji. Następnie właściwie ocenił jak szeroko rozumiane społeczeństwo, odbiera słowo odchodzących w niebyt luminarzy dawnej epoki.
    Czyż nie miał racji?
    Dla mnie słowa Owsiaka były zrozumiałe od samego początku.

  7. Zagwarantowali sobie miękkie lądowanie?

    http://www.radi...

    Nihil novi...

    Prawa są nasze jako pajęczyna,
    bąk się przebije
    a na muchę wina...

  8. Strony