Prześlij dalej:

O „faszyzmie” na białostockich ulicach będzie się mówić jeszcze dwa, trzy dni, do pierwszego porwania dziecka lub „zaginięcia Iwony”. No i coś z tym opozycja będzie musiała zrobić. Co zrobi? Podłoży następny ogień, potem zadzwoni do TVN i GW. Takich akcji zobaczymy wiele i skończą się dopiero w piątek przedwyborczy o północy. „Wolne sądy” i „obrona konstytucji” zostały zastąpione tęczą sekty LGBT i to dobra widomość. Znów fatalnie dobrany materiał na rewolucję, ale mimo wszystko warto się wyposażyć w gaśnice. Po raz setny mogę powtórzyć, że Matce Kurce wolno napisać znacznie więcej niż wolno powiedzieć politykowi. Mnie się zadyma w Białymstoku „podobała”, w takim sensie, że pierwszy raz ktoś dał tak zdecydowany odpór prymitywnej formie agresji i prowokacji, opakowanej w tolerancję. Polityk musi tę sytuację wyciszyć i w efekcie odwrócić.

Antidotum na monotonną i desperacką kampanię opozycji jest tak samo nudne, jak sama kampania. Konsekwentnie przejść z pozycji atakującego na pozycję ofiary. Niech demonstrują co tydzień w całej Polsce i broń Boże nie organizować kontrdemonstracji. Gwarantuję, że po drugim, trzecim marszu, w którym nikogo nie uda się sprowokować, wrócą na ulice waginy udające symbole religijne, wrócą idioci z durszlakami na głowie i cała seria innych aktów agresji wywołanych frustracją. Wystarczy się nie wpisywać w scenariusz opozycji, aby nic z tego scenariusza nie wyszło i na szczęście prawie nikomu w PiS tego tłumaczyć nie trzeba.

Strony

Źródło foto: 
29882 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. "Niech demonstrują co tydzień w całej Polsce i broń Boże nie organizować kontrdemonstracji. " - i nie pokazywać tych marszów przebierańców w telewizji! Bo poza prowokowaniem do zadymy, chodzi właśnie im o to, aby to było medialne i aby potem dyskotowano o nich jak najdłużej.

  2. avatar

    Potop tom II rozdział 13 :

    - Na Boga! przeciw Najświętszej Pannie bluźni... Ja niemiecką mowę rozumiem... bluźni strasznie!... Nie wytrzymam! I zniżył łuk, lecz pan Czarniecki uderzył po nim ręką.

    - Bóg go za bluźnierstwa skarze - rzekł - a ksiądz Kordecki nie pozwolił pierwszym nam strzelać, chybaby oni zaczęli.

    Ledwie domówił, gdy rajtar podniósł kolbę muszkietu do twarzy, strzał huknął, a kula nie dobiegłszy murów przepadła gdzieś między szczelinami skały.

    - Teraz wolno? - krzyknął Kmicic.

    - Wolno! - odpowiedział Czarniecki.

    Kmicic, jako prawdziwy człek wojny, uspokoił się w jednej chwili. Rajtar, osłoniwszy dłonią oczy patrzył za śladem swej kuli, a on naciągnął łuk, przesunął palcem po cięciwie, aż zaświegotała jak jaskółka, a następnie wychylił się dobrze i zawołał: - Trup! Trup!

    Jednocześnie rozległ się żałosny świst okrutnej strzały; rajtar upuścił muszkiet, podniósł obie ręce do góry, zadarł głowę i zwalił się na wznak. Przez chwilę rzucał się jak ryba wyjęta z wody i kopał ziemię nogami, lecz wnet wyciągnął się i pozostał bez ruchu.

    - To jeden! - rzekł Kmicic.

  3. W ramach ożywienia trochę nudnej, wakacyjnej atmosfery, PiS mógłby obwiesić Polskę plakatami z podobizną Schetyny okraszoną tekstem "czy naprawdę chciałbyś by to on był premierem". Podobnie można by było postąpić z peowskimi kandydatami na ministrów.

    Co do demonstracji to warto by było pokazać najbardziej odjechane sceny przy okazji zapytując widownię czy chcą takiej elity, której "ten kraj" będzie powierzony w przypadku zwycięstwa opozycji.

     

  4. avatar

    Imo raczej baby leżące na pleckach i tupiące w tarcze, z jakimś trafnym pytaniem czy istotnie chcesz by? W TV na początek :)

  5. No dobrze, ale dlaczego władze miejskie i Pisowskie słuchają rozkazu zagranicy i godzą się na organizowanie "marszów nierówności pod sufitem" w specjalnie dobranych miastach?
    Taki marsz we Warśawie, Gdańsku, Wrocławiu, czy Poznaniu nie miałby sensu, bo mieszkańcy rzucaliby kwiatki pod nogi maszerującym i dostarczali kanapki z suszi.

  6. Raczej tu nie chodzi o słuchanie dysponentów zza granicy. Takie marsze są korzystne dla PiS gdyż uświadamiają niezdecydowanemu elektoratowi czym grozi głosowanie na opozycję. Utożsamienie opozycji z LGBT jest dużym, propagandowym sukcesem PiSu.

  7. Ale się narobiło . . . Czaskosky będzie chyba musiał wprowadzić tę kartę LGTB siłą. Będzie godzina policyjna. Miasto patrolowane przez aktywistów LGTB którzy pojmanych delikwentów będą reedukowali z faszyzmu we właściwy sobie sposób. Cóż kiedyś PO nazywano partią miłości . . . jak widać jedynie słusznej ;-)

  8. Strony