Ruch Poparcia Zbyszka Ziobro, czyli idź synu w… niepamięć i nie wracaj

Prześlij dalej:

Mamy do czynienia z prywatnym politycznym biznesem, nieustannym happeningiem „prawicowym”, w wykonaniu Ruchu Poparcia Zbyszka Ziobro. Gdy bieda zaglądnie w oczy, partyjka gotowa dogadać się z PSL albo i z innym PJN, żeby dalej „odróżniać się od PiS i przebudować prawicę”. Zdecydowanie wolę taki przekaz polityczny, w którym bimbrownik z Biłgoraja ma swoje czytelne miejsce i zadania, niż taki parawan partyjny, jak SP, za którym paru smarkaczy mierzy sobie długość pisiorków i tym kryterium ustala przywódców oraz kierunek działań. Wiem, że podobne pisanie zaraz spotka się z zarzutem ślepoty „pisiora”, który zakochał się w Kaczorze i ciągle żyje neoficką miłością. Niech będzie, ale ten „argument” niczego nie zmienia w politycznej matematyce. Mamy dwa zbiory polityczne A i B, jeden definiuję jako kompostnik (A), gdzie zgromadziły się wszelkiej maści peerelowskie i złodziejskie odpady, drugi (B) daje jako taką nadzieję, przynajmniej na niewielka poprawę. Równanie wydaje się proste, wszystko co sprawia, że zbiór B stanie się większy od zbioru A jest działaniem dodatnim, każdy element pomnażający A i umniejszający B, jest działaniem na ułamkach ujemnych. Bardziej jestem skłonny wspierać Wiplera i Gowina, no wspierać to stanowczo za dużo powiedziane, raczej nie wbijać w glebę, bo oni w sposób oczywisty wyjmują procenty PO, nie PiS, niż rozczulać się nad ujemnym ułamkiem Ruchu Poparcia Zbyszka Ziobro. Śmieszna partyjka, która jest jeszcze na tym etapie politycznej wegetacji, z której wyrósł nawet biłgorajski bimbrownik.

Strony

6764 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

2 (liczba komentarzy)

  1. Ziobryści to bardzo szkodliwi zdrajcy - w wyborach w Elblągu nie uzyskali żadnego mandatu radnego, jednocześnie odbierając PiSowi tyle głosów, że nie ma on większości w Radzie Miasta - Głosy oddane na Solidarną Polskę są stracone – tego dowodzi zdaniem posła Andrzeja Dudy (PiS) wynik głosowania w Elblągu http://www.pols.... Należy ich za to "z całą mocą tępić i obnażać", bo to jest realny problem: głosują na nich ludzie niezorientowani (mniej politycznie poprawnie: kompletne tłumoki), którym nazwiska i twarze Ziobry, Kurskiego, Cymańskiego i Dorna nadal kojarzą się z PiS - bodajże sama Kempa mówiła w jakimś wywiadzie, że podczas spotkań z ludźmi ci każą im przekazać pozdrowienia dla prezesa Kaczyńskiego.
    Widać, że ludzie z SP nie mają żadnych sensownych pomysłów i wypowiedzi, może poza Dornem, który coś tam walczy(/ł)? o referendum europejskie w sprawie odrzucenia Pakietu Klimatycznego. Wipler przynajmniej podał jasny i zrozumiały powód swojego odejścia z PiS i jest konsekwentny w swoich wypowiedziach - polecam dzisiejszy jego wywiad w Radiu Wnet, którego "poranek" odbył się w plenerze, na tle na wpół spalonej Pedalskiej Tęczy ustawionej vis-a-vis kościoła na Pl. Zbawiciela - http://www.radi...

  2. Prezes jest z natury powolniakiem, więc fascynują go ludzie nadpobudliwi psychofizycznie, tacy jak Ziobro, Kurski, Dorn, czy kiedyś Rokita. Mówiąc fachowo, są to ludzie ze świdrem w dupie. Ich aktywnosć mieśniowa (tiki głównie) i werbalna symuluje aktywnosć intelektualną.
    To nietrafione decyzje personalne. Jak ktoś szybko gada, lub podskakuje na głośny dzwięk wcale nie oznacza, że jest zmyślny i inteligentny.

  3. Strony