Requiem dla Rachonia

Prześlij dalej:

d. Koniec psiego dziennikarstwa, powrót normalności. W czasach przedpisowskich w Info dominowało dziennikarstwo psie: łasić się do swoich szczekać na wrogów. W czasach pisowskich to się skończyło. Dziennikarze pozwolili politykom mówić. Nie przerywają im po 10-30 sekundach. To jest właśnie powrót normalności. Cieszyło też, że programów o polityce nie prowadziły dziunie, które niezbyt zdawały sobie sprawę o czym właśnie jest mowa, a to była jedna z wad starej Info.

Ale rachoniowa publicystyka miała też wady. 

a. czasami te dyskusje były po prostu nudne, bo było zbyt wielu tych samych ludzi, którzy po raz kolejny powtarzali to samo, innymi słowy mówiąc wracało stare Info

b. było zbyt wielu gości. W TVR u Rachonia nigdy nie było wielu gości. To pozwalało na pogłębienie dyskusji. Zbyt wielu gości zwykle przeradza się w szczekaninę.

c. Mimo, że pełnokrwiści publicyści pojawili się to było ich zbyt mało. To często nie były dyskusje elit intelektu i elit publicystyki 

d. Słabość publicystów lewicy i salonu. Jeśłi chodzi o tę stronę sceny politycznej mamy do czynienia po prostu z nieurodzajem intelektualnym. Jestem przeciwnikiem zapraszania do TVP ewidentnych kłamców. Chętnie jednak posłuchałbym ludzi inteligentnych z tej strony. Nie żołnierzy, którzy odbębniają przekazy dnia ale ludzi, którzy te przekazy tworzą i którzy w nie wierzą. Tylko czy ci ludzie chcieliby się ujawnić?

e. Pełnokrwistych publicystów prawicy było jednak zbyt mało. Szkoda, żę TVP ugięła się pod naciskami i nie zaprosiła już St. Michalkiewicza. Szkoda, że zabrakło Grzegorza Brauna. Ogólnie ludzi którzy mówią wprost: po 89 r. Polska była krajem rządzonym przez ludzi PRL-owskich służb specjalnych. Czyli mówiła prawdę.

f. bardzo fajna była akcja wymiany ludzi w TVP. Tylko świeża krew jest w stanie uczynić to bagno żywym.

Co po Rachoniu?
Minusy przeważają nad plusami. Zaraz po odwołaniu Rachonia kłamcy typu Wielowieyska czy propagandzista typu Wroński wrócili do sztandarowych programów Info. Dziś Klarenbach gościł Czarzastego i Mikkego, czyli szefa b. partii kremlinów, i szefa partii, która bardzo chce być sługą Kremla. 
Plusem jest to, że zmieniają się formaty, tzn gości jest mało.

Strony

3332 liczba odsłon

Autor artykułu: foros