Równo za tydzień nastąpi wielkie podlewanie „Złotego Melona”, a „niepokorni” o pierdołach

Prześlij dalej:

Uzbrajam się w cierpliwość, bo doskonale rozumiem cały ten rytuał i kontr-rytuał. Człowiek w czerwonych portkach otwiera szopkę na kilka tygodni przed żniwami, a krytycy w tym samym czasie piszą, że nie wszystko lub bardzo mało jest w porządku. Do tego momentu zgoda, pewnych mechanizmów nie przeskoczysz. Oni swoje, my swoje, taka karma, ale coś mi się wydaje, że znów parę gwiazd II Obiegu zrobi sobie tanim kosztem, tak tanim jak Owsiak, trochę szumu wokół siebie i tyle pożytku zostanie ze wszystkich artykułów, że ktoś tam komuś coś. Na stronie WOŚP od dobrych kilku miesięcy dostępne jest sprawozdanie finansowe z 2012 roku i takich kwiatków Owsiak nie zasadził nigdy dotąd. Trzy pierwsze rzuty oka i widzimy, że dzieją się cuda na kiju, czy jak to mawia sam król żebraków „przewala się kasa”, ale zamiast solidnej analizy, która wymaga więcej niż godziny schematycznego stukania w klawisze, widzę ideowe uniesienie. My jesteśmy tu gdzie zawsze, Owsiak stoi tam gdzie ZOMO. Panowie leniwi i przyrośnięci do redakcyjnych foteli II Obiegu, od kilkunastu lat klepiecie w klawiatury te same zaklęcia i w najmniejszym stopniu nie zmieniacie rzeczywistości. Dostarczacie sobie i frajerom, którzy skupują nakład, drobnomieszczańskiej podniety: „zwyciężamy moralnie”. Poczekam jeszcze kilka dni, w końcu dokładnie tyle zostało do XXII Podlewania Złotego Melona, ale też nie mam wielkich złudzeń, bo do rzetelnej analizy potrzeba wielu tygodni ciężkiej pracy, czym żaden gwiazdor i co gorsze redakcja nie jest zainteresowana. Tradycja uczy, że wszystko co nowe zostało wykonane przez zapaleńców. Zbieram rozmaite materiały i okazuje się, że twarde dane, zestawienia, zapisy prawne i wykresy analityczne dostępne są na stronach, które ciężko wyłowić z Google, jeśli się nie wie, czego szukać. Potrzeba innych przykładów na jałowość krytyki?

Przeciętna „niepokorna” redakcja dysponuje kilkoma działami, od sportu przez kulturę, aż po biznes, prawo i politykę. Stado koni temu, kto mi pokaże w redakcjach nie jakieś tanie „pitu pitu”, które jest wszystkim znane od syna milicjanta po rzucanie mięsem w Macierewicza, tyko analizę, jaką powinien przeprowadzić Urząd Skarbowy albo redakcyjny księgowy. Nie ma i nie będzie do 12 stycznia 2013 roku włącznie, co już dziś uważam za pewnik. Przed 12 stycznia zrobię sobie kolejny rekonesans po niszowych stronach, żeby wydobyć informacje, których nie uświadczysz nigdzie indziej. Na kolanie wyklepać sobie deklarację lojalności, przy okazji okładania Owsiaka maczugą, potrafi każdy… dupek, bo trzeba zjawiska i osobników nazywać po imieniu. Jeden Warzecha zrobił coś więcej niż cała reszta, zadał sobie dziennikarski trud, wysłał kilka konkretnych pytań do skompromitowanych instytucji, ale nawet ten wysiłek jest jałowy, ponieważ cały brudny biznes Owsiaka wcale nie polega na tym, że mu TVP, czy polityczni mecenasi odpalają F16, tudzież wynajmą limuzynę palącą 16 litrów na 100 km. Irytują podobne idiotyzmy i bezczelności, ale to nie są zyski Owsiaka tylko koszty, Szanowni Frajerzy, koszty, które ponoszą podatnicy. Dojenie ministerstw, telewizji i innych państwowych przybytków to zaledwie jeden z wielu patologicznych puzzli, po ułożeniu, których pokazuje się postać świętej krowy. Jeszcze raz ponowię swój apel.

Strony

39099 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

52 (liczba komentarzy)

  1. Ze 3 miesiące temu podałeś "niepokornym" gotowca z pełnymi cytatami internetowanego bandziora Artymowicza - nie skorzystali z prezentu. Nikt nie skorzystał, nikt. Teraz będzie tak samo.

  2. avatar

    W calej tej nawalance chodzi o to, aby gonic kroliczka, a nie go zlapac. Mam dostep do TV Republika i poza kilkoma audycjami poziom pozostalych zaczyna przypominac mainstrem. To mi pokazuje, ze jak daleko, to niezalezni, a jak sie wejdzie w buty, to sie robi tak samo. 

  3. Myślę że trochę w tym racji.......Niby lubię czytać wiele rzeczy po stronie prawicowej. Ale widać że wszystko jest pozbierane i poukładane tylko w jednym miejscu, opatrzone własną interpretacją, w konserwatywnym opakowaniu. 
    Co to za sztuka ściągnąć z MK wieści jak sprawa się toczy. I ją nagłośnić. Możnaby powiedzieć że jak ktoś zrobi brudną robotę, to oni ładnie tylko się pochwalą tym w tv. Ale boją się to ruszyć. może to z powodu tego że wśród czytelników jest spora większość co uważa że Owsiak jest cool, i z tego wniosek taki że nie ma co się narażać. Owszem, można napisać że to Owsiak wytoczył sprawę MK, i to wszystko. 
    Podobnie jest z Marszem Niepodległości. Kiedy Ruch Narodowy organizuje Marsz to jest cool, kiedy Ruch Narodowy chce startować do PE to już be, bo odbiera głosy PiS. Tutaj tylko chodzi o interes. Nie wiem, może nie wiem o co im chodzi do końca. Może się mylę. 

  4. Najwygodniej i najbezpieczniej jest usadowić dupę w fotelu przed kamerą i powtórzyć po raz kolejny, że PiS nie ma pomysłu na promującą go kampanię w mediach. Ale... ale ani razu nie usłyszałem jak taka kampania wg nich ma wyglądać. Co zrobić? Wziąć gumowego penisa na konferencję prasową czy zapalić znicz w Kamieniu Pomorskim. Nic kompletnie, zero, null...
    Oni ci kibicują, oczywiście, że tak. Trzymają za ciebie kciuki, jak najbardziej. A potem po raz enty posadzą dupy przed kamerą i zaczną omawiać gender.
    Ty masz jaja, a oni mają posady.

  5. linia natarcia. Pierwsza linia - to partie (w naszych realich jedna partia), którą stać na ataki frontalne, systemowe. Druga linia to mniejsze związki taktyczne - vide komisja Macierewicza (inne komisje), związki zawodowe, pospolite ruszenie (podniesienie wieku emerytalnego, TV Trwam, sześciolatki do szkół). Są jeszcze komandosi - małe i bardzo małe niezalezne od nikogo związki taktyczne wrzucające wiazki granatów w "bagnisko" (w oryginale chciałem napisać inaczej - zgadnijcie jak). Ta trzecia linia i owszem, wszystko przeważnie opisze co i jak, ale po fakcie - coś jak korespondenci wojenni.

  6. Maszerować po zmierzchu z pochodniami!!!
    Tylko tego się już boją. I niestety niczego wiecej.

  7. witam...
    spokojnie  M.K....temat też obserwuję...-  zmniejszyła  się  "pompa"  owsika...;-)
    zmniejszają  się  nawet  "obiekty"/czytaj  placowki  gry  wośp...;-)...-  wprawdzie spowodowanymi  dyskretną  dyplomacją...-  bo  wośp  tak  się  zakorzenił,  że  trudno,  bojącym  się  o  stanowiska  pracy  zdecydowanie  powiedzieć  "nie"  dla  wośp...-  "nie"  jest   coraz  większe/szersze    dla  owsika...-  wszak  fałszywie  grała  AŻ    21  lat...-  takie  "oczko"...;-),  ktore  i  ja  puszczam...;-)
    pozdrówka  M.K.  i  udziałowcy   "kontrowersji"...- robisz  dobrą  robotę...i  tak  nadal  czyń...-  owocom  pracy ... ,  wszak  trochę  czasu  wegetacji   dać...;-)
    oddolnie   i  w  różnych  środowiskach   czuć   i   widać  różnicę...;-)
    bebe

  8. Wielki filantrop ciągnie coraz słabiej, co może zachęcać do biernego oczekiwania na upadek, zamiast męczącej aktywności. Co gorsza aktywne gmeranie w jego papierach wymaga wiedzy księgowej i nudnej roboty. Łatwiej ogólnie jechać po całokształcie ideologicznym.
    Kończenie się biznesu wynika z paru przyczyn. Owsiak nie zauważył, że przemysł zdrowotny wygląda w Polsce całkiem inaczej niż 20 lat temu.
    Szpitale mają sprzętu po sufit, wąskim gardłem jest limit chorych dopuszczanych do leczenia.
    Jest też coraz wiecej wypasionych klinik które mają swoje dziwne układy z dostawcami i jakiś trzeci dawca tylko im psuje interesy.
    No i Owsiak jednak przesadził z "zewnetrznymi znamionami luksusu", jak to się nazywało za Gierka, mógł trochę bardzie polecieć wizerunkowo Matką Teresą czy Gandhim (choć i o tych ludziach różnie się mówi).

  9. wystarczyłoby jak powyżsi skłonić się po hindusku zamiast rzucać mięsem na prawo i lewo ... 
    to mam nadzieję też dało niektórym trochę do myślenia ...

  10. Musiałby Owsik żyć tak jak oni. Już go widzę pracujacego całe lata w szpitalu z trędowatymi - nie po to powstał Złoty Melon.

  11. Strony