Przyjdzie Kaczyński i zrobi porządek! Czy to nie jest rechot cudzych błędów?

Prześlij dalej:

9 (liczba komentarzy)

  1. to tak zwane "działania pod publikę" Macierewicza i Ziobry są niesłychanie ważne, być może ważniejsze niż cała reszta ważnych rzeczy.

    W każdej partii musi być jakiś Schetyna albo Brudziński ktory podejdzie do harcowników i delikatnie ich trąci.  Jeśli nie zrozumieją to złapie za gardło zębami.

  2. avatar

    czy panstwo posłowie z PIS.....eeee..pardon..ten tego.noo ..z.. RMN złozyli juz swoje mandaty POselskie??
    nieeee??
    otóż więc własnie..niektorym juz tak woda sodowa odbija ze pod koniec tej kadencji trudno ich bedzie odróznic od dzisiejszej partii oPOzycyjnej..
    a czy moze jest sens ich odrózniac?teraz?..jak troszku okrzepną..jedni i drudzy..to bedzie prawie to samo..pisze prawie..bo wciąz wierze ze oni przyszli jednak naprawic zrujnowany kraj..

  3. Już bardziej łopatologicznie nie da się takich prostych mechanizmów wyjaśnić niż zrobił to autor, a przykład z altanką jest genialny. :)

  4. Złaję psów można utrzymać w dyscyplinie wyłącznie w zaprzęgu i to tylko w trakcie jazdy.
    Po gonitwie bywają z tym kłopoty.
    Przy podziale łupów każdy pies zna jednak swoje miejsce.

  5. Do stanowisk kierowniczych zawsze pchają się osobnicy którzy mają jakieś poważne braki. Braki pieniędzy, umiejętności, braki pochwał, braki wyglądu. Te niedobory muszą być oczywiście połączone z zaradnością i aktywnością. Im wyższe stanowisko, tym zaradniejszych i mniej kompetentnych przyciąga, aż do stopnia "energicznych durni", gatunku uważanego w armii austriackiej za szczególnie niebezpieczny i usuwanego z wojska jak najszybciej.
    Właściwie jedyny sposób to wyznaczanie ludzi którym niczego nie brakuje w życiu, takich których trzeba długo namawiać by objęli jakieś istotne funkcje.
    To jest trudne, bo energiczni durnie idą jak burza, powalają energią i znają wszystkich wpływowych ludzi. Wybieranie i namawianie tych najlepszych zabiera z kolei cenny czas.

  6. W rzeczy samej...

  7. Pamiętacie te argumenty?
    Po 89  dawni PZPR-owcy zawsze się powoływali na swoje "doświadczenie w rządzeniu".
    Przez całe dekady do władzy dopuszczano jednostki wierne - jedynie słuszną wiernością wobec kogo trzeba.

    I tych kadr nie ma skąd wziąć...

  8. avatar

    Problem w tym, że właśnie te miernoty, karierowicze są najbardziej widoczni. Sensowni ludzie robią swoją robotę w zaciszu swoich gabinetów. Jak tylko słyszę o wyczynach np. pani Joanny to żałuję, że wyborcy nie dysponują przyciskiem "delate" :)

  9. Dlaczego taki poseł, kiedy pokaże, że prawdziwy z niego osieł nie może zostać odwołany, jeśli się zbłaźni, albo nie sprawdzi? (To samo dotyczy innych osób sprawujących funkcje publiczne...)

    Dlaczego rozliczenie następuje dopiero w kolejnych wyborach, a przez całą kadencję wyborca jest bezradny...

    Zmniejszyć liczbę posłów, na rzecz jakości - w sferze marzeń.

  10. Strony