Przebój dnia: „Leczcie się pedały! Tworki czekają!”

Prześlij dalej:

Ludzie z klasą powiadają, że kpiny z nazwiska to brak klasy i co do zasady trzeba im przyznać rację, ale wyjątkiem jest Śmiszek. Nie bądźmy hipokrytami, z klasą, czy bez, Śmiszek musi śmieszyć, na co wskazuje samo nazwisko. Prawdą jest, że bywają poważni Śmiszkowie, ale akurat nie ten. Konkubent Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek, jak każdy osobnik pochłonięty ideologią, poczuł siłę w związku ze startem w wyborach europejskich. Niestety poza konkubentem Biedroniem, Śmiszka mało kto kojarzył, a z taką rozpoznawalnością to się nie dostanie mandatu, nawet jeśli startuje się z „jedynki” we Wrocławiu.

Cóż robić, jak się zaprezentować elektoratowi, czym zaimponować? Kiedyś dla sensacji i rozpoznawalności wystarczyło oświadczyć, że jest się tym Śmiszkiem, który daje d…użą satysfakcję liderowi lewackiej partii. Współcześnie taka oczywistość nie robi na nikim wrażenia, dlatego Śmiszek postanowił wsadzać do więzienia „homofobów”, za każdy przejaw „homofobii”. Z wynalazkami lewicowej nowomowy jest tak, że to sami wynalazcy decydują kto i czym wypełnia kryteria „fobii”. Na przykład „antysemici” to Polacy, których nienawidzą Żydzi. Przez analogię definiuje się „homofobów”, czyli ciemnogród znienawidzony przez sektę LGBT.

Nie mam żadnych złudzeń, z całą pewnością w proponowanym ustroju pedalsko-faszystowskim, załapię się na „antysemitę” i „homofoba”, a co za tym idzie pójdę siedzieć. Głupio by było siedzieć za darmo, postaram się zatem solidnie zapracować na wyrok. Normalnie powiedziałbym „pocałujcie mnie w dupę”, ale na to „pedały” tylko czekają. Napiszę inaczej, tak internetowo: „Leczcie się pedały! Tworki czekają!”.

Źródło foto: 
9755 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Zrobiłam sobie badanie genetyczne o nazwie "23 and me", wyniki na temat moich przodków i ryzyka pewnych chorób są bardzo ciekawe. Młodym ludziom tego nie polecam, bo dużo informacji o sobie się ujawnia, co może być przeciw nim wykorzystane. Oprócz dostarczenia próbki śliny trzeba odpowiedzieć na kilkadziesiąt pytań wstępnych. Zgodziłam się na prowadzenie dalszych badań z użyciem mojej próbki i co i raz dostaję serię nowych pytań. Było tych pytań już ponad tysiąc, pytają o "wszystko", np. czy wolę skórkę od chleba czy jego środek, ale nie było ani jednego pytania o seksualność. Obawiam się, że badania genetyczne dotyczące orientacji seksualnej są zwyczajnie zakazane. A nuż by się okazało, że jest to defekt mogący być przedmiotem aborcji eugenicznej?...

  2. avatar

    Koto, dziękuję za link, przeczytałam. W artykule powołują się również na dane z 23 and Me, ale ja nie miałam żadnego pytania na takie tematy. Być może pojawiają się one tylko po sekwencji odpowiedzi na inne pytania zmierzające w tym, że tak powiem, kierunku. Być może ja ich nie miałam zadanych, jeśli na pytania o stan cywilny i posiadane dzieci odpowiedziałam "normalnie". Wyrazy uszanowania w łapy!

  3. Powoli penalizacja wobec osób wyrażających całkiem słuszne obawy wobec LGTB i ich działań staje się faktem. Coraz więcej krajów ją wprowadza. Z wprowadzeniem tego jak z "walką klas" która w miarę postępów socjalizmu się zaostrza. Dziś za pedzia grzywna. Jutro więzienie. Proszę zapamiętać moje słowa! Odmowa bycia bi to dyskryminacja homo! Od tego będzie się płacić podatek! Podatek od pozostania hetero bo to jest jawna dyskryminacja. I tak naprawdę do tego to zmierza. Do wprowadzenia obowiązkowego parytetu stosunkowego! Bycie tylko hetero to przecież nic innego jak dyskryminacja homo, a to oczywiste wyparcie takich skłonności. Od tego wyparcia trzeba wszak uleczyć te społeczeństwo.