Protokoły Mędrków Nowej Zawodówki i protest Polonii…

Prześlij dalej:

 Podobno w Ameryce jest ponad 10 milionów Amerykanów polskiego pochodzenia, co z tego wynika? W amerykańskim tyglu zachodzą ciągle jeszcze procesy asymilacji, Polacy dość łatwo się asymilują, polską polityką interesuje się pewnie najwyżej kilkaset tysięcy Polonusów. A i część z nich swoją polskość ogranicza do utrzymywania tradycji oberkowo-pierogowych i całe szczęście też języka polskiego. Po latach wywrotowej roboty agentury krajowych komunistów Polonia pozostaje skłócona, rozbita i dopiero teraz usiłuje się odrodzić i złapać drugi oddech. Takim testem, czy odradzająca się Polonia potrafi już stanąć na własnych nogach są wczorajsze protesty Polonusów w wielu amerykańskich miastach.

 Protesty Polaków w USA można określić jako bardzo udane, towarzyszyły im solidarnościowe protesty w wielu miastach w Kraju i za granicą (Warszawa, Wrocław, Poznań). W Chicago wzięło udział ok. 2,000 ludzi (mimo kiepskiej pogody 2C). W Nowym Jorku ok. 600 osób, Hartford 300 (ulewny deszcz), w Bostonie 150, Los Angeles 100, napływają meldunki...

 Na naszych oczach wyrastają nowi liderzy Polonii, protesty dotyczyły oczywiście niebezpieczeństw ustawy S.447, jak i ogólnie bezprawnych żydowskich roszczeń majątku bez spadkowego. Wystąpiło wielu mówców, artystów wykonujących patriotyczne utwory, którymi budowali jedność i wspólnotę uczestników protestu. Również przy tej okazji podpisywano petycje do Kongresu USA. Jak to piszę spoglądam na FB gdzie napływają dalsze relacje, meldunki, filmiki i zdjęcia z uroczystości. Jedno tylko można powiedzieć: brawo Polacy! Może takie akcje pomogą atakowanemu z zewnątrz i z wewnątrz polskiemu rządowi pozyskać więcej argumentów i odzyskać równowagę. Nikt nie gardzi przecież sojusznikiem, który nigdy nie zdradzi.

 W Zatoce Świętego Franciszka w tym samym czasie miała miejsce zaplanowana już wcześniej uroczystość z konsulem z Los Angeles i polskim attache wojskowym z Waszyngtonu, którzy przybyli aby nadać odznaczenia państwowe i stopnie wojskowe polskim weteranom. Piękna uroczystość i wyraz hołdu i solidarności dla kilku uczczonych Polek i Polaków w polonijnym ośrodku w Martinez (na północ od San Francisco) za piękne życie dedykowane polskości tak w czasie II wojny światowej, jak i na na emigracji w Zatoce Świętego Franciszka w Kalifornii. Brawa dla organizatorów tego niezwykle udanego wydarzenia (EBPAA)! Przykład dla licznie przybyłych harcerzy i młodzieży oraz świetnych tancerzy. Gwiazdą uroczystości była niezastąpiona Pani Krystyna Chciuk (Powstaniec Warszawski), jak i jej warszawskie współ bojowniczki Pani Halina Butler, oraz Pani Stanisława Calinska.

 Jeden z uhonorowanych Lech Antoni Przyłuski właśnie obchodził swoje 95 urodziny!

Strony

Źródło foto: 
8637 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

4 (liczba komentarzy)

  1. Tekst piekny i potrzebny. Tak jak i świadomość pewnych spraw. W kwestii obywaleli II RP Żydowskiego pochodzenia którzy zgineli w Holokauście, wg. mnie na naszych oczach dokoje się szalbierstwo. I my kupujemy to niestety jak bezmyślna banda baranów! Omawiając środowisko Żydów w IIRP w jednej ze swoich książek dotyczacych stosunków Polsko-Żydoskich prof. Ewa Kurek wspomina o pewnej liczbie całkowicie spolszczonych Żydów. Przyznaję, że początkowo błędnie oceniłem liczbę tych ludzi za wyróżnik przyjmując 20% mówiących językim polskim Żydów. Ci ludzie (całkowicie spolszczeni Żydzi) nie byli zbyt życzliwie widziani przez swoich ziomków, i pytanie o to w jakiej kolejności zostali odstawieni do trasportu na śmierć jest tu wg. mnie na miejscu. Szukam informacji powalających na ocenę jak duża to była liczba. Wszystko wskazuje na to, że dziś gra idzie o to aby Polacy nie mieli świadomości tego faktu. W zamiam serwuje się nam bajki płatnych fałszerzy weksli na obstalunek pod Żydowskie roszczenia. Wg. mnie najgorszą naszą zbrodnią jest głupota, a zaraz potem niepamięć o tych ludziach! Czy w końcu znajdzie się ktoś kto się odważy się poruszyć głośno ten temat i upomnieć o pamięć o nich? PS. Liczą i liczą i nie mogą się doliczyć tych Żydów którzy uciekli z transportów . . . . czemu ich nie ma? A może dopowiedź jest bardzo prosta, ci ludzie po prostu nie chcieli mieć nic więcej wspólnego z katami ich bliskich i woleli pozostać przy tej jednej Polskiej ojczyznie! Stąd wychodzą im te braki. I oni to wiedzą! I TO DOSKONALE! Kto wie na ile ta nienawiść do Polaków nie jest pochodną tego faktu.

     

  2. „Listy mechesów. 4 II 1940 – Wczoraj zatrzęsienie mechesów. 8 II 1940 – Kwestia żydów ochrzczonych. Prosiłem o kontyngent adwokatów żydowskich. 10 II 1940 – Władze [niemieckie] żądają traktowania przechrztów tak samo jak Żydów. Do dnia dzisiejszego zarejestrowano 112.620 osób. […] Delegacja rodzin obrzuciła mnie wyrzutami, że podałem nazwiska 100 (?) lekarzy.”- za Pamiętniki A. Czerniakowa.

    „Jakiekolwiek jednak były motywacje Adama Czerniakowa i podległych mu urzędników, stwierdzić trzeba, że niweczyły wysiłek polskich księży zmierzający do ratowania żydowskiego życia. Niemcy bowiem, na podstawie dostarczonych im przez Judenraty list, już na przełomie 1939/1940 roku zlokalizowali chrześcijan żydowskiego pochodzenia, którzy, chcąc nie chcąc, musieli zgłosić się do żydowskiej gminy, a następnie zamieszkać w getcie." Za dr. Ewa Kurek.

    Jak napisałem w samej Warszawie ponad 112 tyś ludzi. W skali kraju liczył bym to na jakieś – 200-250 tyś. ludzi. Gdzie indziej pewno było podobnie. Bez kolaboracji Judenratów w tej sprawie ci ludzie mieli bardzo duże szanse na przeżycie. Ich śmierć obciąża wg. mnie bezpośrednio Żydowskich zbrodniarzy. Bo wg. mnie to są Polacy których oni zwyczajnie zamordowali. I mamy prawo się o nich upominać.

  3. avatar

    Pewnie niewielu sobie wyobrażało, że dożyje czasów ….”:

    Pamiętam, ze już kilka lat temu kilku publicystów biło na alarm. Nie pamiętam wszystkich, ale Stanisław Michalkiewicz był wśród nich na pewno.

    Nikt tego nie brał poważnie – bo jak to możliwe? Rzecz była uregulowana już dawno z rządem USA (1962 ?) poza tym w naszym prawie, europejskim, rzymskim nie istnieje nic takiego jak dziedziczenie bezspadkowe. I proszę. Oszołom Michalkiewicz, snujący jakieś spiskowe teorie miał rację. Kiedy demokrata Obama wszem i wobec ogłosił, ze istniały polskie obozy koncentracyjne nie mówił przez pomyłkę i nie był to skrót myślowy, że niby położone na terenach Polski (której przecież wtedy nie było) i nie było to z niewiedzy. Bo nasz wypróbowany sojusznik i wielki przyjaciel, który sobie gębę wytarł Powstaniem Warszawskim i jego przechodzona przyjaciółka robiąca za ambasadorkę potwierdzili rzecz bez ogródek.

    Mamy wypłacić amerykańskim Żydom za mienie pomordowanych przez Niemców polskich Żydów.

    Przecież po to amerykańscy Żydzi sfinansowali wojnę Hitlera, aby rozwiązał kwestię żydowską, żeby przejąć te majątki. A rzymskie prawo możemy sobie wsadzić

  4. Po zastanowieniu zaczynam dochodzić do wniosku, że kwestia tych nieuzasadnionych roszczeń może być bardziej szkodliwa jeśli powie się absolutnie nie bo nie i już. Co w moim przekonaniu z zasady jest słuszne ale czy polityczne? Podsumujmy co stało się z tym majątkiem. Jak reszta RP w czasie wojny uległ zniszczeniu i zrabowaniu, należy ocenić, że w jakichś 70%. Pozostałe 30% to pokrycie kosztów jego utrzymania od 45. Znajomy w sądzie miał taki proces o dom po rodzicach z siostrą. Siostrze po 50 latach przypomniało się, że zostawiła połowę domu. Po odliczeniach kosztów wyszły tak ze cztery pensje . . . . jak by co. Ciekawe jak Niemcy i Żydzi rozwiązywali kwestię majątku pozostawionego poza gettami. Przecież Judenrat miał autonomię? Powinny być jakieś ustalenia? W sumie to sprawa pomiędzy nimi. Przy tej okazji wypłynie rola jaką spełniały te rządy w autonomiach Żydowskich. To tak jeśli chodzi o kwestie spadkobierców. W kwestii organizacji które chcą się podłaczyć pod te roszczenia, to rozmawiać przecież można, ale tylko z tymi które mają udokumentowaną bezsprzeczną pomoc której udzielały ludności gett. Tak dobrze państwo myślą . . . z tego co czytałem do tej pory to nie było takich. Zygielbojm popełnił samobójstwo protestując przeciwko obojętności świata . . . . w tym ziomków w US też! Być może Rząd powinien zrobić duży raban i ogłosić poszukiwania takich organizacji i wykazać jak to było. Na budżet tego przedsięwzięcia ja chętnie oddam pieniądze które Izrael powinien oddać za pomoc jaką otrzymał od rządu IIRP dla Żabotyńskiego. Bo IIRP finasowo (i sprzętem wojskowym) wspierała powstanie Izraela. Zapewne nagłosnienie tego na świecie ciekawie by korespondowało z bredniami Katzów i Lapidów na temat antysemityzmu. Problem w tym, że tu by się przydał nam przysłowiowy typet starozakonnych i wyśmianie tych fąłszywych weksji które produkują pewne kreatury.

  5. Strony