Powstaje TVP Kura i poważni ludzie z TVN do spółki z „naszymi” się za to wzięli!

Prześlij dalej:

Znajomość życia podpowiada, że nie istnieje coś takiego, jak „dać w pewne ręce na chwilę do potrzymania”. Pierwsze kontakty intymne zaczynają się od „daj popatrzeć” i często kończą małżeństwem albo alimentami. Z kolei znajomość ludzi wyklucza zakładanie jakichkolwiek zmian mentalnych po trzydziestce, poza warunkami traumy. Jackowi Kurskiemu dobry i prostoduszny Jarosław Kaczyński dał na chwilę potrzymać TVP, żeby sobie tylko popatrzył. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, przypomnieć sobie selfie Jacka z Ukrainy, czy utwór na słowa i gitarę zaprezentowany w „Kropce nad i”, aby pozbyć się nadziei, że to się może udać. Jacek jest jak dziecko, gdy mu się coś spodoba nie potrafi potrzymać i popatrzeć, on to musi zjeść. No dobrze, ale to są przecież tylko moje wrażenia, odczucia i rozsiewanie plotek, bez konkretów nie ma sensu męczyć oczu. Takie wrażenie odniesie każdy, kto nie zna Kurskiego. A Wy znacie Jacka, pseudonim Kura? Jeśli nie to z grubsza o Jacku opowiem. Kura ma tę cudowną właściwość, że cały czas jest na topie i wchodzi tam po grzbietach byłych kolegów, po czym szuka następnych grzbietów. Spójrzmy jak mu się to pięknie zawsze udawało i jak długo potrafił udawać lojalność.

Na początku lat 90. współpracował z Porozumieniem Centrum, w 1993 był szefem kampanii wyborczej PC i bez powodzenia kandydował do Sejmu. Potem wstąpił do Ruchu Odbudowy Polski, gdzie pełnił funkcję rzecznika prasowego. W 1997 nie dostał się do sejmu jako lider listy ROP w Gdańsku. Odszedł z ROP ze swoją frakcją „Stowarzyszenie ROP” i zaraz potem przystąpił do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. W ZChN był prezesem Zarządu Pomorskiego. W 1998 został radnym sejmiku pomorskiego i w latach 1998–2001 pełnił funkcję wicemarszałka województwa pomorskiego. W wyborach w 2001 kandydował już z listy Akcji Wyborczej Solidarność Prawicy. Przed złożeniem listy do komisji wyborczej Kurski dopisał przed byłym ministrem Jackiem Janiszewskim inną osobę o takim samym nazwisku, za co wyleciał z ZCHN. Po kompromitacji w AWSP zapisał się do PiS, a ponieważ nie otrzymał miejsca na liście w wyborach samorządowych w 2002, to odszedł z PiS do Ligi Polskich Rodzin. Kandydując z listy LPR został wybrany do sejmiku, później stratował na prezydenta Gdańska i dostał 8,53% głosów, dlatego nie przeszedł do II tury. W 2004 Roman Giertych zażartował i wtedy Jacek ściągnął gacie, by pokazać napletek. Nie pomogło, po konflikcie z Robertem Strąkiem wyleciał z LPR i ponownie zapisał się do PiS, dzięki temu w 2005 został posłem. W styczniu 2011 PiS wywaliło Jacka z partii. W 2012 r. razem ze Zbyszkiem Ziobro założył Solidarną Polskę i został jej wiceprezesem. W 2014 roku w wyborach do PE, jako spec od kampanii, bezskutecznie ubiegał się o reelekcję. W lipcu tego samego roku wziął udział w konwencji PiS, za co został wyrzucony z Solidarnej Polski.

Strony

43993 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. Co sie dziwic , braterstwo zobowiazuje , w koncu ta sama krew plynie w zylach , a i genow nie da sie przerobic !    

  2. Kura nie podobał mi się od początku, nie rozumiałem jego dziwnej łaskawości dla skompromitowanych dziennikarzy (zauważmy, że Kurski przeważnie ich nie zwalniał, w większości przypadków odchodzili sami, a niektórych wręcz namawiano, aby pozostali, np. Lewicką), nie rozumiałem ślamazarności przemian, hiper-nad-pluralizmu w programach politycznych, gdzie PiS był stroną defensywną, broniącą się przed zmasowanym atakiem...
     




     

    Już wcześniej napisałem na tym portalu komentarz - obserwując co Kurski robi w TVP - że PiS powtarza "szlachetny błąd" Wildsteina, który za swojej kadencji chciał wprowadzić w telewizji publicznej prawdziwy pluralizm. Po objęciu prezesury przez Kurskiego nie rozumiałem dlaczego w TVP tak wiele czasu antenowego poświęca się opozycji, wskazywałem, że psychologicznie ma to fatalne skutki (wrażenie, że PiS nie ma racji, bo w telewizji publicznej większość komentatorów PiS krytykuje), nie rozumiałem propozycji złożonej przez Kurskiego pani Lewickiej (tworzenia autorskiego programu), a już kiedy usłyszałem o mianowaniu Sufina z TVN-u Dyrektorem Ośrodka Mediów Interaktywnych w Telewizji Polskiej, to po prostu zaniemówiłem... Co się dzieje?!!

     

    Teraz zaczynam rozumieć: to wszystko nie przypadek, Kurski znowu urwał się z łańcucha, znowu poczuł "power", buduje swoje imperium oparte na "szerokich masach", ale nie społecznych, tylko establishmentowych. Panu Bogu świeczkę, diabłu ogarek.

    Możliwe, że Kurski zbuduje swoją frakcję szybciej niż się nam wszystkim wydaje, ponieważ wielu polityków z drugiego szeregu, lub tych dawniej z pierwszego szeregu, obecnie nieco podupadłych, może zaryzykować wzniecenie w PiS rewolty, jeżeli tylko uzyskają pewność, że będą mieli do dyspozycji ciężką artylerię w postaci wsparcia medialnego publicznej telewizji. Kurski daje im taką gwarancję.

     

    Możliwe też, że Kaczyński tak to zaplanował, że dał Kurskiemu do wykonania brudną robotę w telewizji, a jeżeli by się zbiesił, to PiS rozstanie się z nim bez żalu. Nie wiem... Wiem, że Kurski grając "pod siebie", a nie "dla drużyny" może narobić takich szkód, że będą one nieodwracalne. Nawet jeżeli budowanie frakcji nie uda się Kurskiemu (nie zdąży), to jeżeli Kura zatrudni na kontraktach lub na umowę o pracę wielu takich Sufinów potefałenowskich, to później nawet wymiana prezesa telewizji może nie wystarczyć, może być za późno, bo w razie próby zwolnienia takich osób, odwołają się one do sądu pracy, żądając przywrócenia do pracy, i wygrają. Natomiast ci, których Kura zatrudni na kontrakty zażądają milionowych odpraw. 

     

    Kurski, jeżeli zobaczy, że ktoś chce mu odebrać jego nowe imperium, może podłożyć pod TVP taką minę, że PiS będzie ją rozbrajał do końca kadencji. A to będzie za późno, bo brak własnych mediów (telewizji) oznacza, że nie będzie następnej kadencji.

     

  3. Ja z kolei do znudzenia powtarzam , ze metodami demokratycznymi , zadnych zmian w Polsce nie da sie przeprowadzic ! Ponad 70 lat rozpasanego kurewstwa , to wystarczajaco dlugi czas , aby zapuscic korzenie w Narodowej tkance . Zeby te chwasty wyplenic , potrzeba zalaza i ognia , sekatorek to za malo !

  4. avatar

    Posłuchajcie dzisiejszego Minęła dwudziesta i chamstwa Wrońskiego który nie pozwalał Janeckiemu na swobodną wypowiedź ciągle waląc w PiS. Kuski kopa w zadek i won.

  5. Kawałek widziałem - to była fizyczna przemoc w stosunku do red. Janeckiego - czas na wypowiedzi powinien być równo podzielony i nie wolno dopuścić do przekrzykiwania, zagłuszania wypowiedzi drugego rozmówcy (z braku argumentów) - za to odpowiedzialna była (C)Holecka i nie stanęła na wysokości zadania (inna sprawa, że powinna mieć heble do wyciszania, a rozmówcy obroże elektryczne do dyscyplinowania). Kurski jest dywersantem "dobrej zmiany PiS".

    cichy1974 wrzucił na chatrolla komentarz Gada - świetne 2 passusy o Turcji i zachowaniu "naszych" ministrów na delegacji - od 6:30 https://www.youtube.com/watch?v=ZQ2m8v632ew

  6. "...Kurski, jeżeli zobaczy, że ktoś chce mu odebrać jego nowe imperium, może podłożyć pod TVP taką minę, że PiS będzie ją rozbrajał do końca kadencji. A to będzie za późno, bo brak własnych mediów (telewizji) oznacza, że nie będzie następnej kadencji."

    Tez sie tego obawiam!
    Ale ciagle mam nadzieje, ze pan Kaczynski, tym razem, nie da sie nabrac!;)

  7. Od początku wydawał mi się podejrzanym typem.Teraz już każdy widzi,że to agent.Pomyje na PiS są wylewane od rana do wieczora na TVPInfo.Zastanawiam się czy Kaczyński jest naprawdę taki naiwny czy udaje idiotę?
    A może to jego strategia ukryta?W każdym bądź razie,jeśli nie pogoni Kurskiego,PiS i prezydenta rozwalą bardzo szybko.Wystarczą tygodniowe coraz większe demonstracje KODziarzy.
    Widocznie tak już jest zapisane dla Polski,że co jakiś czas Polska musi zniknąć z mapy.

  8. O jednym zapomniałeś, że Kurski był dziennikarzem i pracował np z Semką.

  9. wczorajsza i dzisiejsza hardość osicy .może kurze robi laskę ?? bo taka pizda zadowolona i rozpromieniona pewna swego.....

  10. Strony