Reklama

Nasi dziadkowie i rodzice żyli w świecie zdominowanym przez socjalistyczne bandyckie ideologie bolszewizmu (komunizmu) i nazizmu (faszyzmu) mające za nic jednostkę ludzką.

Nasi dziadkowie i rodzice żyli w świecie zdominowanym przez socjalistyczne bandyckie ideologie bolszewizmu (komunizmu) i nazizmu (faszyzmu) mające za nic jednostkę ludzką. Nam i naszym dzieciom, natomiast zagraża inna, również bandycka ideologia totalitarna, która chce podporządkować sobie człowieka, zwana czasem banksteryzmem (światowym rządem bankierów).

NARODOWY SOCJALIZM

Historyczną krwawą próbę transformacji świata i jego społeczeństw przy pomocy faszyzmu, reprezentującego interes rasy i wybranego narodu (w wersji niemieckiej), mamy już za sobą. Ten rewolucyjny eksperyment wyniszczył infrastrukturę, jak i zasoby ludzkie w okupowanych przez siebie krajach. Były to kolejne „wojny cywilne” Europy, wyniszczające jej potencjał i wpływ na resztę świata.

Jednak dewastacja w ekstremalnej formie miała głównie miejsce we wschodniej części Europy (Polska i zachodnie republiki sowieckie), gdzie Hitler zapowiadał już w swojej pozycji „Moja walka”(cz.1,1923r.) na żyznych ziemiach Polski i Ukrainy, utworzenie Lebensraum, niemieckiej przestrzeni życiowej. Hitler nie chciał powtórzenia sytuacji z I w.ś., kiedy to Niemcy zostały pozbawione przez morską blokadę koniecznego zaplecza, tak żywności jak i surowców do prowadzenia dłuższej wojny.

Jak wiemy głównym atutem Hitlera, była (rock star diplomacy) rewolucyjna dyplomatyczna polityka zaskoczenia niezbyt dobrze przygotowanych do takiej gry adwersarzy. Doskonale zdawał sobie on sprawę z nieprzygotowania do wojny Anglii i militarnie silnej, ale pozbawionej woli walki Francji (np. Francuzi posiadali więcej czołgów niż Niemcy), poruszającej się w decyzyjnym ogonie Anglii.

Jego projektowany marsz na Moskwę w liczbie, zapewniającej zwycięstwo, 600 dywizji (220 niemieckich, 200 japońskich, 100 polskich i 80 z innych zaciągów) rozbił się w styczniu 1939 r., zdecydowaną odmową kierowników polskiej polityki, wiążącej się z Francją i następnie z Anglią.

Hitler wierząc ciągle w możliwość nowego Monachium, zmienił tylko partnerów (z Anglii i Francji) na Rosję Sowiecką wyciągając partnerską, przyjazną dłoń do kolegi totala Stalina, ofiarując mu deal z połową terytorium II RP. Stalin z przyjemnością wyciągniętą prawicę Hitlera uścisnął i militarnie swoją część Polski najechał 17 IX 1939 r.

Oczywiście obaj totalniacy Hitler i Stalin mieli podobne cele. Stalin chciał, aby Hitler (dlatego zapewnił mu nieprzerwane dostawy wojennych surowców strategicznych) stracił zęby uderzając na Francję i Anglię. Wtedy Armia Czerwona będzie mogła spacerkiem wkroczyć do wykrwawionego wojną tak Berlina jak i Paryża, a da wiecznie żywy Lenin, to i do wycieńczonego Londynu. A wyniszczony zachód, nie oprze się już sił światowej rewolucji bolszewickiej, która z 20 letnim opóźnieniem (bitwa warszawska 1920 r.) zainstaluje komunistów w Berlinie, Paryżu, a może nawet w Londynie…

Japończycy zniesmaczeni pokracznym paktem Ribbentrop-Mołotow, przestali ufać Hitlerowi, za to zabezpieczony przyjaźnią z Hitlerem z zachodu, Stalin wysłał gen. Żukowa, który zorganizował przeważającymi siłami pierwszy blitzkrig, bezwzględnie bijąc Japończyków na wschodzie.

Plany Hitlera w stosunku do podbitych Polaków (po zlikwidowaniu jej warstwy przywódczej-elity) obejmowały pozostawienie ich pewnej liczby na usługach gospodarki III Rzeszy, znakomitą resztę zamierzał przesunąć do wydzielonego w tym celu rejonu za Uralem, który to trzeba było najpierw zdobyć.

Z okazji zbliżających się rocznic, w polskiej publicystyce pojawiają się naiwne tezy zarzucające min. J.Beckowi, że nie przystąpił do faszystowskiej „osi” w podbijaniu Rosji Sowieckiej. Autorzy tezy na jej poparcie ukazują los satelickich krajów popierających Hitlera (Węgry, Rumunia, czy Słowacja). Jest to stanowisko absurdalne, nie uwzględniające finalnych planów Hitlera wobec utraconych po I w. ś. ziem na korzyść Polski („Moja Walka”, A. Hitler). Dla spokoju ducha pomińmy możliwą reakcję sowiecką w stosunku do Polski, po pobiciu Niemców (!). Po prostu Hitlerowi przeciwko Rosji zabrakło Japonii.

Co do Żydów, to najpierw odrzucali oni propozycję współpracy z tworzącym się polskim podziemiem (Warszawa, koniec września 1939), obiecując sobie więcej w ułożeniu lepszych stosunków bezpośrednio z Niemcami. Wytargowali sobie pewną autonomię, własną administrację i policję w oddzielonych od reszty podbitej populacji polskiej gettach.

Dlatego np. taki utworzony obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, na początku skupiał Polaków, a nie Żydów. Sytuacja Żydów pogorszyła się znacznie po ataku na Rosję Sowiecką, gdzie Hitler rozkazał na miejscu rozstrzeliwać szczególnie komisarzy politycznych armi sowieckiej, którzy w dużym stopniu byli Żydami.

Drugi etap pogorszenia się sytuacji Żydów miał miejsce od słynej decyzji „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” z przełomu stycznia i lutego 1942 r. Hitler pojął wtedy, że wojna nie idzie tak jak planował i że zaczynają się schody. Obarczając za taki bieg spraw przychodzących Stalinowi z wydatną pomocą wojenną Amerykanów (Lend Lease Program), oskarżał o sprawstwo amerykańskich Żydów wspierających swoich rodaków, sprawców rewolucji bolszewickiej. Postanowił więc wymordować tylu, ilu się tylko da europejskich Żydów.

Oczywiście w najbliższym gronie Hitlera kręciło się wielu Niemców żydowskiego pochodzenia (jego dziadek ze strony matki był Żydem). Hitler mawiał: „to ja decyduję, kto jest Żydem, a kto nim nie jest”. W armii niemieckiej służyło ok. 150 tys. Żydów („Hitler’s Jewish Soldiers”, Bryan Mark Rigg), podobnie jak w armii amerykańskiej, sowieckiej (ok.200 tys.), czy nawet polskiej (ok. 6-8 tys. tylko w Armii gen. Andersa-część uciekła/została w Palestynie).

Stalina mogła niestety rozczarować łatwość z jaką padła dobrze wyposażona armia francuska, w porównaniu do wziętej w „dwa ognie”, przez zaprzyjaźnione siły niemiecko-sowieckie, mniejszej i gorzej wyposażonej Polski (niemieckie straty w Polsce: 1/3 czołgów, ¼ samolotów ). Niemcy, aby podbić Francję użyli tylko 50% ilości amunicji zużytej w opornej Polsce (mimo bratniej pomocy armii sowieckiej).

Stalin z niepokojem obserwował nieskuteczność Hitlera w wojnie z Anglią, sam przygotowując się do ataku na Niemcy, mając zabezpieczony Daleki Wschód.

Kiedy więc Hitler zdecydował się na uderzenie na Rosję Sowiecką , niestety nie mógł liczyć, ani na podbitą i okupowaną Polskę, ani na Japonię, którą na próżno zachęcał do włączenia się w inwazję na Sowiety. Japończycy zdecydowali się jednak na ekspansję na południe Azji , a nie na sowiecki wschód. Hitler podejmował jeszcze rozpaczliwe gesty, przyjazne wobec Japończyków, w kilka dni po ich ataku na amerykańskie Hawaje, wypowiedział wojnę Ameryce, ale Japończycy już mu nie wierzyli.

W konsekwencji działań i wysiłków wojennych, można powiedzieć, że Hitler zrujnował Imperium Brytyjskie, podzielił na długie lata Niemcy, przyczynił się do powstania państwa Izrael oraz zbudowania mocarstwowej potęgi Stanów Zjednoczonych i Rosji Sowieckiej.

MIĘDZYNARODOWY SOCJALIZM

Polska została przeczołgana przez swoje (i nie tylko) cmentarze, na których pozostało zbyt wielu jej patriotów i obrońców, a pozostali przy życiu jej obywatele dostali się w krwawe łapy drugiego, sowieckiego psychopaty Stalina, lub ceniąc swoje życie pozostali na emigracji.
Stalin ze względów propagandowych i taktycznych odmówił gorącym i wiernopoddańczym prośbom polskich komunistów (ZPP) o włączenie tworzonej komunistycznej republiki polskiej do wielkiej rodziny republik sowieckich.

Stalin pozwolił istnieć przesuniętej geograficznie atrapie bananowego państwa polskiego, które sobie bezwzględnie podporządkował.

Na czele republiki ludowej zainstalował polskich komunistów (KPP nigdy nie uznała niepodległej II RP), agentów centrali sowieckiego Kominternu, dla ubezpieczenia oddając najbardziej newralgiczne resorty tegoż państwa kontrolnie w wierne ręce komunistów narodowości niekoniecznie polskiej. Jednocześnie Stalin zabierając ziemie wschodnie II RP (40% jej terytorium), stał się dobrym wujaszkiem i gwarantem przesuniętych zachodnich polskich granic.

Wszyscy w miarę dobrze znamy szarą historię PRL – u z okazjonalnymi buntami i zrywami wolnościowymi Polaków, często niestety inspirowanymi przez wycinające się nawzajem, głodne władzy komunistyczne koterie, traktujące protestujących Polaków jako armatnie mięso, w swoich wojenkach o miejsce przy żłobie.

Podobnie było też w czasach „Solidarności”, jednak nie wszystko się czerwonym złodziejom i ich „patriotycznym” ochotnikom Okrągłego Stolca udaje. Więc, popełniają też błędy, głównie dzięki powszechnemu rozwojowi współczesnych środków komunikacji między ludźmi.

BANKSTERSKI SOCJALIZM

Jednak to co jest dobre dla nas, może być jeszcze lepsze dla odradzającej się hydry totalitarnej władzy. Te same mass media służą do wymóżdżenia młodego pokolenia Polaków i odepchnięcia w zacofaną krainę ciemnogrodu wyrastające jak grzyby po deszczu patriotyczne zastępy moherowych pułków.

Licho nie śpi. Globalni architekci porzucili na dzisiaj transformację świata poprzez krwawe i wyniszczające wojny (komunizm,faszyzm) ale z uporem wartym lepszej sprawy, dalej usilnie pracują nad bardziej pokojowym uporządkowaniem świata i jego społeczeństw zgodnie z własnym planem.

Okrutne, nieludzkie eksperymenty na milionach ludzi (ok. 100 mln ofiar) w Rosji, Wschodniej Europie, Chinach, Wietnamie, Kambodży i wszędzie indziej gdzie dotarł diabelski, zwodzicielski i ogłupiający masy socjalizm w jego wydaniu klasowym, czy rasowym, wydaje się trafiają do lamusa Historii.

Głodni władzy bankierzy, którzy finansowali każdy z tych zbrodniczych socjalizmów, zdecydowali się na bardziej bezpośrednią rolę w sterowaniu teatrem zmian na świecie. Tak jak zawsze, wykorzystują sprawdzony już wielokrotnie model doprowadzania do kryzysu i jego wykorzystania do dokonania pożądanych dla nich zmian, tak aby stary świat „poprawić”.

Rewolucja w Rosji była jednak krwawą pomyłką, wykorzystano do jej przeprowadzenia zmobilizowanego do armii chłopstwa i robotników, które to siły po zdobyciu władzy szybko objęto terrorem.

Teraz rozbudza się apetyty konsumpcyjne społeczeństw, doprowadza się do kryzysu tak, aby podyktować im przez Banki (już nie przez nagi aparat represji) model społeczeństwa, w którym pozbawieni swoich wolności i odpowiedno urobieni podopieczni globalistycznego rządu światowego będą żyć.

Dzisiejsi marksiści- globaliści są bardziej inteligentni, tym razem według zaleceń Marksa, ci inżynierowie „sprawiedliwości”, swoją rewolucję zaczeli od najbardziej zamożnych społeczeństw świata zachodniego (Unia Europejska, USA…). To pieniądz stał się słowem , które umiejętnie pracuje poprzez media, społeczne programy i zmiany w ustawodawstwie, tworząc nowe spłeczeństwo posłuszne wizji Nowego Porządku Świata.

Tak więc, już jakiś czas temu do brzegów naszej starej cywilizacji przybył Globalny Kolumb, wielu z nas podziwia jego koraliki, zachwyca się pięknymi obrazami na ekranach, nie bardzo myśląc, w jakim stopniu zniszczy i zmieni to nasz świat.

Przeżyliśmy już świat zdominowany kierowniczą rolą rasy, a następnie klasy,teraz nadeszła kierownicza rola kasy. Czeka nas życie w świecie z kierowniczą rolą banków, reprezentowanych przez ich lobbistów kierujących lokalnymi ambitnymi politykami i administrujacymi w imieniu centrum światowego lokalne społeczności. Polska jest tylko jednym z ich projektów.

Organizujmy się. W globalnym zmaganiu sił w historii nie ma winnych i niewinnych. Karty Historii zapisują silniejsi.

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. @ Hasz
    To prawda, uchylenie ustawy Steagall-Glass było wypuszczeniem diabła z worka. Jeszcze póżniej demokrata B. Frank (“palikociak”), zmusił banki do dawania niewypłacalnym ludziom pożyczek na domy (pożyczki do 125% wartości domu!), stworzyło to przedśmiertelny boom dla nieruchomosci i następnie kryzys, który dba do dzisiaj.
    Pozdrawiam.
    Jacek.

  2. @ Hasz
    To prawda, uchylenie ustawy Steagall-Glass było wypuszczeniem diabła z worka. Jeszcze póżniej demokrata B. Frank (“palikociak”), zmusił banki do dawania niewypłacalnym ludziom pożyczek na domy (pożyczki do 125% wartości domu!), stworzyło to przedśmiertelny boom dla nieruchomosci i następnie kryzys, który dba do dzisiaj.
    Pozdrawiam.
    Jacek.