Polska będzie państwem policyjnym, gdy PO zostanie, a nie gdy PiS wróci

Prześlij dalej:

Na wstępnie prośba, tekst pewnie będzie trącał megalomanią i kombatanctwem, ale to nie brak skromności, czy nieudolność z mojej strony, tylko wywalone flaki. Proszę, na ile to możliwe, aby z takim kluczem odczytać intymne słowa. Jestem jednym z nielicznych obywateli, który po pierwsze ma całą listę doświadczeń, po drugie pełną wiedzę praktyczną i teoretyczną, czym były rządy PiS i czym są rządy PO. W latach 2005-2009 byłem kompletnym politycznym idiotą, bzdury, jakie wypisywałem, praktycznie na każdy polityczny temat, pozostaną moim wiecznym wstydem. Kilkukrotnie wyjaśniałem skąd to się wzięło, ale może nie wszyscy mieli okazję przeczytać. Jak większość padłem ofiarą oficjalnych interpretacji, błogosławionych wykładni ekspertów, autorytetów i ludzi sukcesu gadających z ekranów. Wydawało mi się rzeczą oczywistą, że o faktach i rzeczywistości postrzeganej kategoriami rozumu mówi większość, czyli największe telewizje, gazety i Polacy, którzy się wstydzą zaścianka. Gorzka refleksja przyszła po odcięciu medialnego prądu. Gdy zacząłem docierać do źródeł, dokumentów, świadków wydarzeń, najpierw powoli jak żółw, rozpocząłem proces wychodzenia z nałogu. Prawdziwy i bolesny detoks, w dodatku w ramach terapii zbiorowej i z upokarzającą autoprezentacją – cześć Internet, nazywam się Piotr Wielgucki i byłem politycznym idiotą. Identycznie leczy się alkoholików i narkomanów z tym, że terapia polegająca na odrzuceniu parszywych źródeł interpretacji, jest w 100% skuteczna i każdy pacjent raz wyleczony już nigdy nie wróci do nałogu. Tkwiąc w politycznym amoku byłem przekonany, że zniszczenie Kaczyńskich, wykpienie Macierewicza, sponiewieranie Mickiewicza i Szopena jest warunkiem koniecznym, aby Polska w końcu była europejskim krajem, który się podoba całemu światu. Za cokolwiek się biorę, zawsze jestem gorliwy i pełen pasji, tak też tępiłem PiS i „typowo polskie”: tradycje, obyczaje, korzenie, słowem „obciach”. Nie pamiętam dziś jakich dosadnych słów i sformułowań używałem, bo chcę ten okres wymazać z pamięci, ale z całą pewnością w pasji i gorliwości Kaczyńskim i „ciemnogrodowi” zebrało się znaczniej bardziej niż Owsiakowi i PO.

Strony

54550 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. Najbardziej wartościwe byłoby prowadzenie przez ciebie terapii grupowych dla lemingów z syndromem sztokholmskim. Na wagę złota.Tyle istnień ludzkich do odratowania  w tym kraju..

  2. moze być dzisiejszy wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie zegarka Sławomira Nowaka. Wiadomo więc już w jakim kierunku będzie zmierzać podobna sprawa dotycząca "Misia" Kamińskiego. Witki opadają.

  3. avatar

    Jesteś inspiracją w walce i przykładem < co jest bezcenne > że się k...wa da. 

    Jeszcze raz Dziekuje

  4. Dziękuję za ten coming out. Myślę, że Lech Kaczyński z serca by Panu wybaczył.
    Podobnie jak ja, kiedy widzę obitego po mordzie leminga nie dobijam go, tylko wyciągam pomocną dłoń. Jakiś rok temu przemówiłyśmy sobie tę sprawę z kumpelą z pracy, która była wyborcą PO w 2005, 2007 i 2011 roku. 

    Lemingi, chodźcie z nami. Bądźcie prawi i uczciwi, odetnijcie się od medialnego gw.na i zachowujmy się wszyscy jak ludzie. PiS uczciwemu, płacącemu podatki człowiekowi nic nie zrobi. To media wmawiają wam, że PiS będzie was ścigał i zwlekał z łóżek o 6.00 rano. A wiecie dlaczego? Bo oni próbują na was przelać swój własny strach. PiS - owszem jest groźny - ale tylko dla złodziei, ubeków i medialnych sprzedajnych sami wiecie kogo.

  5. Na mój blog. Wpis pt. "Teczka IPN".
    Będziesz miała kolejny argument do rozmowy z lemingami.

    :)

    O tu: http://fraszki-...

  6. statystyczny leming nie jest donosicielem, ani ubekiem. Statystyczny leming jest oglądaczem TVN-u i czytaczem GW. Dla tych jest jeszcze nadzieja. Z takimi można jeszcze napić się wódki. Tu kłania się wpis MK z dnia 2 maja 2013 w dzień flagi Komorowskiego i rurzowy możeł: 

    >>Smuta, że aż w gardle ściska, co więcej jakiś odruch ludzki się budzi, żeby tych biedaków zaprosić na kawę, wódkę albo tak po prostu nakarmić, napoić, ogrzać i pogadać jak Polak z Polakiem o tym, co te sku…y z tą krainą uczyniły.<<

    Tu link: http://kontrowe...

  7. :)

    Mój Ojciec wiedział, co robić!
    Dobre dwie dekady  wcześniej - zanim powstał ten felieton!

    Tyle że trafił akurat na inny gatunek - a nie na zwykłego leminga.

  8. A nie jest.
    Na kontrowersjach ten tekst powinien pozostać w zasięgu wzroku do jesieni. Jako dowód na to, że politykom nie można ufać na słowo.Jako List do Koryntian.

  9. Popieram!!!

  10. ...należę do tych osób, które solidną odtrutkę miały w domu. Od dziecka.
    Ale... popadłam w rodzaj zniechęcenia, zgorzknienia.
    Udzielił mi się nastrój mojego Ojca, który jako nastolatek trzykrotnie brawurowo uciekł z transporu na Sybir, przetrwał całą okupację, włączył się do walki... a za to powojenne władze nazwały go "bandytą", skazały na wieloletnie, ciążkie więzienie.

    Patrząc jak dawni "towarzysze" stają się biznesmenami, stawał się coraz bardziej smutny... rosło w nim poczucie, że zmarnował najlepsze lata nadaremnie... a ja posmutaniałam razem z nim... Cóż powiedzieć...  "Nie o taką Polskę...".

    Ojciec odżył i wzruszył się do łez, kiedy został ustanowiony Dzień Żołnierzy Wyklętych.
    Kiedy zobaczył tłumy młodych ludzi idących z o okrzykiem "Cześć i chwała bohaterom".

    I ja odżyłam razem z nim.

    Druga rzecz, która sprawiła, że Senior odżył, to książki Waldemara Łysiaka z serii "Salon - Rzeczpospolita kłamców". Skoro są ludzie, którzy tak myślą i piszą takie książki i są ludzie, którzy te książki czytają - nie wszystko stracone!

    Właśnie kupiłam Seniorowi "Berka".

    My nie jesteśmy pętakami, którzy powinni się wstydzić swoich rodziców i dziadków!
    Pamiętajcie o tym!

    Przekonywanie przekonywanych to nie sztuka!
    Wielką sztuką jest rozmowa z ludźmi, którzy dali się zwieść i popłynęli z mętnym nurtem.
    I do tych rozmów niezmiernie przydatne są teksty, które pisze "MatkaKurka".

    A już ten tekst - w szczególności!
    Popieram postulat, żeby ten tekst został do jesieni w zasięgu wzroku.

  11. Strony