Reklama

Działania pseudo opozycji są przewidywalne, jak powrót hemoroidów i gdy tylko Jarosław Kaczyński ogłosił nowy pięciopunktowy projekt socjalny, jedną z moich pierwszych myśli było to, że zaraz się zacznie. Nie pisałem o tym głośno, żeby nie podpowiadać, no i tak zaraz, też się nie zaczęło, najpierw był szok i poszukiwanie recepty, ale teraz wszystko stało się jasne! Nastąpiła powtórka z rozrywki, jedyna odpowiedź na jaką „opozycję” stać, to zrobić zadymę. Najłatwiej szczuć jednych na drugich i w tym przypadku nieco pomógł minister Szczerski.

Dają dzieciom, a nie dają pielęgniarkom i nauczycielom! Jedno hasełko i zaczyna się jazda! Szczerski mówiąc o tym, że nauczyciele nie żyją w celibacie, miał świętą rację, statystykami nie dysponuję, ale lekko licząc 70% nauczycieli załapie się na 500+. Nie ma to jednak wielkiego znaczenia, fakty w się nie liczą, gdy gra się emocjami. Za słowami Szczerskiego poszła rytualna fala oburzenia, jak to się obraża „singli” i bezdzietnych, taki klasyczny Owsiak w akcji. W żadnym razie nie przeszkadza to poniewierać starego, bezdzietnego, kawalera, który mieszka z kotem. Było jest i będzie idiotycznie, tak wygląda polityka nie tylko w Polsce, dlatego nie ma co się rozwodzić nad oczywistościami, a warto się skupić na aktualnej „strategii” POKO – Wielka Koalicja.

Jako się rzekło nic się nie zmienia, zawsze po ogłoszeniu nowych programów socjalnych PiS, jakaś grupa roszczeniowa wychodziła na scenę polityczną. Tak się też cudowanie składa, że największe akcje odbywały się w trakcie kampanii wyborczej. Do tej pory mieliśmy kilka większych akcji, dla przypomnienia był to strajk rezydentów (młodych lekarzy) skupionych wokół Zandberga, strajk policjantów, którzy masowo szli na L4 i taki sam strajk pracowników sądowych. Jednak najgłośniejszym i czyniącym największe szkody, bez dwóch zdań była akacja Iwony Hartwich, Anny Glinki, Adriana bez butów i Kubunia radnego. Trzeba przyznać, że chociaż zastosowano prymitywną socjotechnikę, czyli płaczące dzieci, w dodatku niepełnosprawne, to ten cynizm, przynajmniej w początkowej fazie, ogłupił nawet myślących Polaków.

Ile to się naczytałem wpisów od wyborców PiS, że tym razem się zgadzają z protestującymi, natomiast moja ocena sytuacji jest bezduszna i w ogóle mi odbiło. Dziś już wiemy, że nie mnie odbiło, ale protest był chamską polityczną inscenizacją, na której protestujący zarobili sławę, pieniądze i władzę. W tym samym schemacie za robotę się wziął stary towarzysz Broniarz, ale na szczęście „detale” są tak różne, że na starcie wiadomo, co się stanie na końcu. Broniarz nie ma dzieci na rękach i nie pokazuje ich krzywdy, ale użył dzieci jak mięsna armatniego. Nie wchodząc w detale, żaden rozumny i przyzwoity człowiek nie zaakceptuje sytuacji, w której strajk nauczyciela nie pozwoli zdać dzieciom egzaminu ósmoklasisty lub egzaminu maturalnego.

Póki co rozmaici propagandyści i zwyczajni idioci prężą muskuły, wskazując na „argument”, bo kiedy protestować, jak nie w okolicznościach, które same reklamują strajk, ale to tylko wygłupy. Widziałem takich kozaków na pęczki, do czasu, gdy przyjdzie podjąć decyzję i wziąć odpowiedzialność za losy tysięcy dzieci, wtedy i Broniarz podwinie ogon. Znam też sytuację od środka, moje Dziecko w tym roku zdaje maturę. Rodzice na zebraniu od razu zadali pytanie dotyczące strajku. W odpowiedzi padło krótkie oświadczenie, żaden nauczyciel nie będzie w czasie matury strajkował i taka będzie norma we wszystkich szkołach, wyłączając największych oszołomów z ZNP. Drugi detal to sam stosunek społeczeństwa do nauczycieli, często krzywdzący, w wielu wypadkach obiektywnie krytyczny. Nauczyciele to nie są niepełnosprawne dzieci i jako tacy, nie mają takiego „potencjału wzruszeń”, jaki towarzyszył protestom w sejmie.

Patrząc na tę opozycyjną desperację z większego dystansu, który daje więcej spokoju, z czystym sumieniem można powiedzieć, że to zdecydowanie najsłabsza akcja i z góry skazana na porażkę. Więcej w tym wszystkim blefu niż planu, a gdyby komuś całkiem odbiło, to z pewnością ludzie staną po stronie krzywdzonych dzieci, nie po stronie nieodpowiedzialnych nauczycieli. Słabym ogniwem w łańcuszku zdarzeń jest PiS, które nie raz ulegało szantażom i jeśli to ogniwo wytrzyma, reszta ułoży się sama. A co do samych oczekiwań nauczycieli uważam, że jest miejsce na rozmowę, ale na pewno nie w takiej formie i skali roszczeń. Poza wszystkim za ewentualnymi podwyżkami powinna iść jakość nauczania, z czym bywa bardzo, bardzo różnie.

Reklama
Poprzedni artykuł12% dla Grzegorza Brauna – spektakularna porażka „narodowców” i piewców ostrego kursu
Następny artykułPajac Obywatelski Adam Bodnar – Panie Boże miej go w opiece, a sądy na wokandzie!
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

56 KOMENTARZE

  1. za moich szkolnych czasów

    za moich szkolnych czasów 1964-76, mialem tylko 2 może 3 dobrych nauczycieli. Znacznie się to pogorszyło, może w wielkich miastach jest trochę lepiej. Ile jest prawdziwych nauczycieli z powołania? Tutaj jest dopiero PRL i komuna. Jak to zmienić bo przecież "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

  2. za moich szkolnych czasów

    za moich szkolnych czasów 1964-76, mialem tylko 2 może 3 dobrych nauczycieli. Znacznie się to pogorszyło, może w wielkich miastach jest trochę lepiej. Ile jest prawdziwych nauczycieli z powołania? Tutaj jest dopiero PRL i komuna. Jak to zmienić bo przecież "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

  3. Broniarz musi od czasu do

    Broniarz musi od czasu do czasu wywołać jakiś strajk, aby uzasadnić pobieranie swojej dość dobrej pensji. Co do samych nauczycieli to największym dla nich zagrożeniem jest demografia. Ciekawe czy kiedyś będą strajkować dlatego, że nie ma kogo uczyć?

  4. Broniarz musi od czasu do

    Broniarz musi od czasu do czasu wywołać jakiś strajk, aby uzasadnić pobieranie swojej dość dobrej pensji. Co do samych nauczycieli to największym dla nich zagrożeniem jest demografia. Ciekawe czy kiedyś będą strajkować dlatego, że nie ma kogo uczyć?

  5. Obecnie rządzących szanuję za

    Obecnie rządzących szanuję za ich wrażliwość na biedę, ale to nie wystarczy, by można było mówić o sprawnie funkcjonującym państwie. Państwo nadal funkcjonuje źle, o czym świadczą kolejne próby zreformowania służby zdrowia i edukacji. Cechą wspólną tych reform jest  – marnotrawstwo.
    Dopiero po trzech latach rządzenia okazało się, że źródłem generowania i marnotrawienia olbrzymich kosztów w lecznictwie jest diagnostyka. Pchano olbrzymie środki w przestarzałe procedury diagnostyczne, a te zamiaast pomagać w leczeniu – szkodziły. 
    Podobnie jest z edukacją.

  6. Obecnie rządzących szanuję za

    Obecnie rządzących szanuję za ich wrażliwość na biedę, ale to nie wystarczy, by można było mówić o sprawnie funkcjonującym państwie. Państwo nadal funkcjonuje źle, o czym świadczą kolejne próby zreformowania służby zdrowia i edukacji. Cechą wspólną tych reform jest  – marnotrawstwo.
    Dopiero po trzech latach rządzenia okazało się, że źródłem generowania i marnotrawienia olbrzymich kosztów w lecznictwie jest diagnostyka. Pchano olbrzymie środki w przestarzałe procedury diagnostyczne, a te zamiaast pomagać w leczeniu – szkodziły. 
    Podobnie jest z edukacją.

    • Ja, po 24 latach pracy w

      Ja, po 24 latach pracy w polskiej firmie /o największej w Polsce liczbie zatrudnionych/, na stanowisku administracyjnym, mam zasadniczą brutto mniejszą niż nauczyciel w roku 2019 w Twojej tabelce /mgr z przygotowaniem pedagogicznym/. Premie to podły żart, praktycznie nie istnieją. Również ukończyłem dzienne studia inżynierskie. Pracuję w dużym mieście, 230 tys. 

    • Ja, po 24 latach pracy w

      Ja, po 24 latach pracy w polskiej firmie /o największej w Polsce liczbie zatrudnionych/, na stanowisku administracyjnym, mam zasadniczą brutto mniejszą niż nauczyciel w roku 2019 w Twojej tabelce /mgr z przygotowaniem pedagogicznym/. Premie to podły żart, praktycznie nie istnieją. Również ukończyłem dzienne studia inżynierskie. Pracuję w dużym mieście, 230 tys. 

  7. Proponuję taki eksperyment:

    Proponuję taki eksperyment: OK, dajemy 1000 zł podwyżki!

    Proszę podpisać umowę:

    Punkt 1. Zgadzam się na podwyżkę 1000 zł netto.

    Punkt 2. Zgadzam się aby ta podwyżka była ostatnia w ciągu następnych 10 lat.

    Podpis:

     

  8. Proponuję taki eksperyment:

    Proponuję taki eksperyment: OK, dajemy 1000 zł podwyżki!

    Proszę podpisać umowę:

    Punkt 1. Zgadzam się na podwyżkę 1000 zł netto.

    Punkt 2. Zgadzam się aby ta podwyżka była ostatnia w ciągu następnych 10 lat.

    Podpis:

     

  9. Wystarczy oglądać polskie
    Wystarczy oglądać polskie seriale, by wiedzieć która klasa społeczna jest tutaj popierana i elitarna, a która należy do plebsu. Nauczyciele, sprzedawczynie, mechanicy samochodowi, wieśniacy i fryzjerki stanowią w nich pogardzany plebs. Pełnią rolę folkloru komediowego. Kiedyś był jakiś serial o nauczycielach, ale strasznie dawno. Dlatego nauczyciele mają przesrane. Nikt nowoczesny ich nie lubi.

    • http://klopotow

      […] Otóż przed wojną pod warszawską synagogę podjeżdżali żydowscy fiakrzy na godzinę dziennie studiów talmudycznych. Stąd się bierze geniusz Żydów i ich nadzwyczajna pozycja w świecie? – z szacunku dla wiedzy i mądrości, niezależnie od tego, jak nieumysłowy zawód uprawiają. 
      A my, jeśli się utrzyma ta pogarda, którą tu widzę, dla kultury wysokiej, czyli pogarda dla wyższych funkcji umysłu, będziemy pachołkami do prostej roboty. Słusznie i sprawiedliwie.[…]

      klopotowski.salon24.pl/2563,nie-jestem-idiota/
      2008-04-26 21:03Krzysztof Kłopotowski

      • Weź może wyjedź do Tel Awiw,

        Weź może wyjedź do Tel Awiw, a ulżysz sobie samemu i całemu światu.

        W niczym Żydzi nie byli lepsi, mądrzejsi i zdolniejsi od innych nacji. Ich wrodzone skurwysyństwo, podłość, przebiegłośc i pogarda dla innych nacji, znana jest od starożytnośći i nic się nie zmieniło w tej kwestii. Żadnej w ich żydowskiej masie mądrości nie ma, a jedynie żądza mamony – to ich jedyny bożek oraz traktowanie innych nacji jako niewolników. Poza wyjątkami, może nawet więcej niż wyjątkami wywodzącymi się z ich nacji, ludzi wybitnych i mądrych. W większości swojej podłej masy, Żydzi to plemie żmijowe. Zaraza na skalę światową, taka od zawsze. 

        Wbrew pozorom łatwa do unicestwienia.

         

  10. Wystarczy oglądać polskie
    Wystarczy oglądać polskie seriale, by wiedzieć która klasa społeczna jest tutaj popierana i elitarna, a która należy do plebsu. Nauczyciele, sprzedawczynie, mechanicy samochodowi, wieśniacy i fryzjerki stanowią w nich pogardzany plebs. Pełnią rolę folkloru komediowego. Kiedyś był jakiś serial o nauczycielach, ale strasznie dawno. Dlatego nauczyciele mają przesrane. Nikt nowoczesny ich nie lubi.

    • http://klopotow

      […] Otóż przed wojną pod warszawską synagogę podjeżdżali żydowscy fiakrzy na godzinę dziennie studiów talmudycznych. Stąd się bierze geniusz Żydów i ich nadzwyczajna pozycja w świecie? – z szacunku dla wiedzy i mądrości, niezależnie od tego, jak nieumysłowy zawód uprawiają. 
      A my, jeśli się utrzyma ta pogarda, którą tu widzę, dla kultury wysokiej, czyli pogarda dla wyższych funkcji umysłu, będziemy pachołkami do prostej roboty. Słusznie i sprawiedliwie.[…]

      klopotowski.salon24.pl/2563,nie-jestem-idiota/
      2008-04-26 21:03Krzysztof Kłopotowski

      • Weź może wyjedź do Tel Awiw,

        Weź może wyjedź do Tel Awiw, a ulżysz sobie samemu i całemu światu.

        W niczym Żydzi nie byli lepsi, mądrzejsi i zdolniejsi od innych nacji. Ich wrodzone skurwysyństwo, podłość, przebiegłośc i pogarda dla innych nacji, znana jest od starożytnośći i nic się nie zmieniło w tej kwestii. Żadnej w ich żydowskiej masie mądrości nie ma, a jedynie żądza mamony – to ich jedyny bożek oraz traktowanie innych nacji jako niewolników. Poza wyjątkami, może nawet więcej niż wyjątkami wywodzącymi się z ich nacji, ludzi wybitnych i mądrych. W większości swojej podłej masy, Żydzi to plemie żmijowe. Zaraza na skalę światową, taka od zawsze. 

        Wbrew pozorom łatwa do unicestwienia.

         

  11. 80% nauczycieli to
    80% nauczycieli to KODziarstwo .Za rządów PO i PSL,wójtowie .,prezydenci zrobili odpowiedni nabór .Teraz mamy tego efekty .Wystarczy popatrzeć,jak reagują dyrektorzy szkół w Warszawie na wprowadzane pedalstwo przez bandę Czaskoskiego .

  12. 80% nauczycieli to
    80% nauczycieli to KODziarstwo .Za rządów PO i PSL,wójtowie .,prezydenci zrobili odpowiedni nabór .Teraz mamy tego efekty .Wystarczy popatrzeć,jak reagują dyrektorzy szkół w Warszawie na wprowadzane pedalstwo przez bandę Czaskoskiego .

  13. Fakty.

    Fakty.

    1.Nauczyciele to grupa zawodowa licząca 650tys. osób. /lekarze dla porównania 100tys.(+).

    2.Liczba dzieci które podlegają obowiązkowi nauczania ~350tys z rocznika -w porównaniu do ~700tys. z rocznika w latach kształcenia ostatniego boomu urodzeniowego lat 76-86.

    3.Aktualne pensum 18h/45min w 5-dniowym tygodniu pracy /20-22/60min dla pedagogów, psychologów/ w porównaniu do podaj >26h/tydzień w latach 6dniwego tygodnia..

    4. Pensja nauczyciela-stażysty 40pln netto w przeliczeniu na czas pracy /w porównaniu do 18pln netto dla stażysty lekarza w przeliczeniu na czas pracy/

    5.Zakres prac stricte biurokratycznych /zestawień, raportów, projektów, podsumowań itp.zbędnych dupereli/ nie do porównania ale na bank z 2x większy niż w czasach przedunijnych, nie mówiąc o latach 80-tych.

    6. Karta Nauczyciela z roku 1982 to zło zła polskiej dydaktyki i być albo nie być środowiska nauczycielskiego.

    7.ZNP a w szczególności zarządy od powiatowych do głównego to lewactwo z krwi i kości i ideologiczna progresja. Pod względem liczebności jeden z największych związków zawodowych w Polsce.

    Moja propozycja /od wielu lat nniezmienna/ -za porozumieniem stron:

    1.Likwidacja Karty Nauczyciela

    2.Zniesienie pensum.

    3.Zmniejszenie zatrudnienia o 1/3.

    4.Powiązanie na stałe pensji nauczyciela ze śr. krajową przykładowo od 0,9 dla stażysty do 1,7 dla profesora oświaty.

    5.Ograniczenie zbędnej biurokracji na rzecz koncentracji na dydaktyce.

    Ludzie mają walczyć o możliwość pracy w tym zawodzie a nie traktować go jako ostatnią deskę ratunku w zatrudnieniu.

    Rzekłem -a wiem co mówię!

     

    • Z ciekawości wykorzystałem

      Z ciekawości wykorzystałem kontakty, poniżej fachowa (bardzo BRUTALNIE uzwiężlona) opinia o
      ##########################
      ad 3 –  gówno prawda, aktualne pensum to około 42godziny w tym 18 przy tablicy, pozostałe OBOWIĄZKOWE i       rozliczane przez dyrekcję
      ad 6 – zło ale konieczne w dobie umów śmieciowych
      ad 7 – tak ale to stare struktury broniace pracowników, ci*ty rewolucji mające w małym palcu przepisy, siła +/-  3 (nowe)        do 30(stare)

      Odnośnie wizji
      ad 1- Zło konieczne by ochronić  pracownika bo brak innego skutecznego systemu  ochrony prawnej.
      ad 2- Pojebało z intelektualnego wysiłku?
      ad 3- Już brakuje w dużych miastach
      ad 4- Jeżeli wywalczą 1000zł to będa poniżej średniej
      ad 5- Elektronika już częściowo przejeła zbędną.
      @Trader nie ma kontaktu/pojęcia o współczesnej i prawdziwej szkole

      • Pewnie nudzę, ale jedna rzecz

        Pewnie nudzę, ale jedna rzecz mnie nurtuje, jak słyszę, że nauczyciele powinni dostać po 1000, to dlaczego po równo. Przecież są sposoby, aby wymierzyć efekty ich pracy?

        Ktoś tu wspominał, ze miał 3 nauczycieli dobrych. Ja miałam dobrych 8 na 10, ale już mój o 3 lata młodszy brat odwrotnie, miał 2 dobrych a 8 nędznych. Idiotów, nie umiejących utrzymać spokoju w kasie i zainteresować tematem. Dlatego on właśnie miał opłacane korepetycje, żeby była mowa o studiach. Zdaje się, że teraz to już niepotrzebne, bo Uczelnie obniżyły standardy

        • “Przecież są sposoby, aby

          "Przecież są sposoby, aby wymierzyć efekty ich pracy?"

          Nie, nie ma i prawdopodobnie nikt nie wymyśli. Zwierzchnik, rodzic, uczeń oceniają nauczyciela i oceny nie będą spójne. Co zrobi biurokracja?

          Nauczanie polega na tym, że chwytasz mózg nauczanego i prowadzisz. Albo oba umysły są kompatybilne albo nie 🙂 Dochodzi kultura (czyli samotresura jednostki przez społeczeństwo wymuszana) i dyscyplina czyli rola rodziny. Dodatkowo  niektórzy  twierdzą, że faktycznie to uczymy się od naszej grupy wiekowej. I już solidnie przekroczyłem  mój próg kompetencji.

           

          • Pewnie, że się uczymy od

            Pewnie, że się uczymy od całego otoczenia, jednakowoż zaliczenie jakichś olimpiad (zwłaszcza jeśli dotyczy kilku uczniów) może być uznane za sukces raczej nauczyciela, niż Józka, który wszystko wie

          • Oczywiście że nauczyciela.

            Oczywiście że nauczyciela. Chodziło mi o to, że odpwiedż: "dlaczego uczeń weszedł w temat z sukcesem mimo że świat dookoła itd." jest podobno bardziej subtelna niż się wydaje 🙂 

  14. Fakty.

    Fakty.

    1.Nauczyciele to grupa zawodowa licząca 650tys. osób. /lekarze dla porównania 100tys.(+).

    2.Liczba dzieci które podlegają obowiązkowi nauczania ~350tys z rocznika -w porównaniu do ~700tys. z rocznika w latach kształcenia ostatniego boomu urodzeniowego lat 76-86.

    3.Aktualne pensum 18h/45min w 5-dniowym tygodniu pracy /20-22/60min dla pedagogów, psychologów/ w porównaniu do podaj >26h/tydzień w latach 6dniwego tygodnia..

    4. Pensja nauczyciela-stażysty 40pln netto w przeliczeniu na czas pracy /w porównaniu do 18pln netto dla stażysty lekarza w przeliczeniu na czas pracy/

    5.Zakres prac stricte biurokratycznych /zestawień, raportów, projektów, podsumowań itp.zbędnych dupereli/ nie do porównania ale na bank z 2x większy niż w czasach przedunijnych, nie mówiąc o latach 80-tych.

    6. Karta Nauczyciela z roku 1982 to zło zła polskiej dydaktyki i być albo nie być środowiska nauczycielskiego.

    7.ZNP a w szczególności zarządy od powiatowych do głównego to lewactwo z krwi i kości i ideologiczna progresja. Pod względem liczebności jeden z największych związków zawodowych w Polsce.

    Moja propozycja /od wielu lat nniezmienna/ -za porozumieniem stron:

    1.Likwidacja Karty Nauczyciela

    2.Zniesienie pensum.

    3.Zmniejszenie zatrudnienia o 1/3.

    4.Powiązanie na stałe pensji nauczyciela ze śr. krajową przykładowo od 0,9 dla stażysty do 1,7 dla profesora oświaty.

    5.Ograniczenie zbędnej biurokracji na rzecz koncentracji na dydaktyce.

    Ludzie mają walczyć o możliwość pracy w tym zawodzie a nie traktować go jako ostatnią deskę ratunku w zatrudnieniu.

    Rzekłem -a wiem co mówię!

     

    • Z ciekawości wykorzystałem

      Z ciekawości wykorzystałem kontakty, poniżej fachowa (bardzo BRUTALNIE uzwiężlona) opinia o
      ##########################
      ad 3 –  gówno prawda, aktualne pensum to około 42godziny w tym 18 przy tablicy, pozostałe OBOWIĄZKOWE i       rozliczane przez dyrekcję
      ad 6 – zło ale konieczne w dobie umów śmieciowych
      ad 7 – tak ale to stare struktury broniace pracowników, ci*ty rewolucji mające w małym palcu przepisy, siła +/-  3 (nowe)        do 30(stare)

      Odnośnie wizji
      ad 1- Zło konieczne by ochronić  pracownika bo brak innego skutecznego systemu  ochrony prawnej.
      ad 2- Pojebało z intelektualnego wysiłku?
      ad 3- Już brakuje w dużych miastach
      ad 4- Jeżeli wywalczą 1000zł to będa poniżej średniej
      ad 5- Elektronika już częściowo przejeła zbędną.
      @Trader nie ma kontaktu/pojęcia o współczesnej i prawdziwej szkole

      • Pewnie nudzę, ale jedna rzecz

        Pewnie nudzę, ale jedna rzecz mnie nurtuje, jak słyszę, że nauczyciele powinni dostać po 1000, to dlaczego po równo. Przecież są sposoby, aby wymierzyć efekty ich pracy?

        Ktoś tu wspominał, ze miał 3 nauczycieli dobrych. Ja miałam dobrych 8 na 10, ale już mój o 3 lata młodszy brat odwrotnie, miał 2 dobrych a 8 nędznych. Idiotów, nie umiejących utrzymać spokoju w kasie i zainteresować tematem. Dlatego on właśnie miał opłacane korepetycje, żeby była mowa o studiach. Zdaje się, że teraz to już niepotrzebne, bo Uczelnie obniżyły standardy

        • “Przecież są sposoby, aby

          "Przecież są sposoby, aby wymierzyć efekty ich pracy?"

          Nie, nie ma i prawdopodobnie nikt nie wymyśli. Zwierzchnik, rodzic, uczeń oceniają nauczyciela i oceny nie będą spójne. Co zrobi biurokracja?

          Nauczanie polega na tym, że chwytasz mózg nauczanego i prowadzisz. Albo oba umysły są kompatybilne albo nie 🙂 Dochodzi kultura (czyli samotresura jednostki przez społeczeństwo wymuszana) i dyscyplina czyli rola rodziny. Dodatkowo  niektórzy  twierdzą, że faktycznie to uczymy się od naszej grupy wiekowej. I już solidnie przekroczyłem  mój próg kompetencji.

           

          • Pewnie, że się uczymy od

            Pewnie, że się uczymy od całego otoczenia, jednakowoż zaliczenie jakichś olimpiad (zwłaszcza jeśli dotyczy kilku uczniów) może być uznane za sukces raczej nauczyciela, niż Józka, który wszystko wie

          • Oczywiście że nauczyciela.

            Oczywiście że nauczyciela. Chodziło mi o to, że odpwiedż: "dlaczego uczeń weszedł w temat z sukcesem mimo że świat dookoła itd." jest podobno bardziej subtelna niż się wydaje 🙂