„Polacy w niewystarczający sposób pomagali Żydom”

Prześlij dalej:

- Dlaczego Jerzy Gdula-pisarz przedstawił ludzi, którzy bezinteresownie uratowali mu życie, jako zwyrodnialców?
- Wcześniejszy wybór Berka musi się wiązać z naturalną konsekwencją. Ile razy w dramatycznych sytuacjach człowiek sobie obiecuje, że więcej nie będzie pił wódki i zasiadał za kierownicą, ile razy budzi się z krzykiem, bo przyśniła mu się jego własna podłość, kogoś skrzywdził, coś zlało go zimnym potem? Po czasie znów pije sto gram, przegryza śledziem i zapomina o dramacie, staje się ponownie butny i beztroski. Skąd się to bierze? Z człowieka. Istnieją tacy ludzie, zawsze istnieli, dopiero potem jest Żyd, Polak, Niemiec, chociaż oczywiście jednym przychodzi to łatwiej innym się na szczęście nie udaje. Nie sposób porównać samuraja do szkockiego strażnika, który pilnuje pałaców Jej Królewskiej Mości. Drugiemu można napluć w twarz i on się nie ruszy, bo tak pojmuje swoje zaszczytne obowiązki i tak został do nich przygotowany, na pierwszego wystarczy krzywo spojrzeć, aby poczuć stal na grdyce. Nim pojawili się XX-wieczni „myśliciele” i bezstresowi wychowawcy, to rodzina będąca częścią wspólnoty narodowej kształtowała myślenie oraz charaktery nowych pokoleń. Inaczej wygląda świat samuraja, inaczej Mormona, żeby już się nie pastwić nad Bogu ducha winnej Gwardii Szkockiej.

Tylko tyle i aż tyle, dlatego strasznie mnie irytuje teoria, która spadła z nieba, a raczej wystrzeliła z piekła, że Wielgucki zrobił bandytę z Berka, ponieważ ten był Żydem. Trzeba raczej powiedzieć rzecz odwrotną, Wielgucki zrobił bandytę z Berka pomimo tego, że Berek był Żydem. Nikt by nie zadawał pytań skąd pomysł na ubeka, gdyby Berek był Polakiem, ponieważ był Żydem pojawiły się dyskretnie przemycane wątpliwości, co do proweniencji autora. Cóż, dla mnie nie ma w tym nic dziwnego, że Żydzi są gwałcicielami, złodziejami, mordercami, pedofilami i kolekcjonerami znaczków. Takie jednostki znajdziemy w każdym, nawet w wybranym narodzie.

- Redaktor Szefer namawiał Gdulę do walki z lustracją, do wyśmiewania i kompromitowania osób, które „grzebią się” w dokumentach. Tę rozmowę można oczywiście odnieść do rzeczywistości, ale nie chodzi mi o szukanie analogii, ale o to, jakie są źródła niechęci do lustracji? Co sprawia, że ta niechęć spaja tak mocno?

- Lustracja jest złym słowem, znacznie lepszym słowem jest hańba. Oni wszyscy są strażnikami własnej hańby, co by nie mówili i jak się przed faktami nie bronili, większość z nich po prostu się zhańbiła. Chociaż hańba też nie brzmi dobrze, to coś więcej, coś bardziej złożonego i tutaj popularny zwrot „marny życiorys” precyzyjniej oddaje istotę rzeczy. Problem polega też i na tym, że w marnych życiorysach zawarte są tak podłe i niskie uczynki, które żadną miarą nie pasują do dętych postaci wykreowanych na autorytety i ekspertów. Oni wszyscy podrobili indeksy i wystawili sobie najwyższe noty, a ponieważ kształcili się na tej samej „uczelni”, nie mogą postępować inaczej niż ze wszystkich sił strzec tajemnicy. Lustracja oznacza wyjawienie małości tych ludzi, którą to małość zastąpiono fałszywymi hagiografiami.

Strony

208044 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Bardzo proszę o przeczytanie tego artykułu. Tekst ten wyjaśnia w krótkich żołnierskich słowach genialną strategię przechodzenia gospodarki polskiej z komunistycznej centralnie sterowanej na kapitalistyczną. Jeżeli ktoś myślał, ze to jakiś głęboko przemyślany plan tęgich analityków i ekonomistów, to się myli. Tę trudną transformację stworzono w pokoiku Kuronia, w oparach dymu i zamroczeniu alkoholowym w ciągu jednej nocy, opisano na 15 stronach. Przeczytajcie to i przekażcie jak najszerzej. Oto słynny plan Balcerowicza. Horror. Podobno po latach prof. Sachs przyznał, że gdyby wiedział jakie będą konsekwencje naszej reformy to nigdy by się za nią nie brał.
    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/76995-jak-ludzie-sorosa...

  2. Strony