Prześlij dalej:

Paradoks ostatnich tygodni, a za chwilę miesięcy polega na tym, że publicysta zajmujący się polityką ma bardzo ciężkie życie. Ciężar czegoś, co zwykło się nazywać debatą publiczną został przeniesiony na jeden temat. W zasadzie jest to znany i pożądany przez media efekt kuli śniegowej, ale na tym zarabiają wyłącznie tandeciarze, klepiąc dzień w dzień coraz bardziej sensacyjne doniesienia. Bardziej ambitni są zmuszeni do poszukiwania niszowych tematów, którymi rzecz jasna mało kto się interesuje, na szczęście od czasu do czasu dzieją się cuda i przez monotematyczny przekaz przebijają się stare święte wojny. Od kliku dni aborcja ma swoje stałe miejsce w serwisach informacyjnych, co wskazuje, że małymi kroczkami zbliżają się zręby normalności. Na pełną normalność długo nie ma co liczyć, o ile w ogóle taki powrót nastąpi, zatem cieszmy się tym co jest.

A co konkretnie jest? Jako się rzekło święta wojna pomiędzy ruchami „zabijaj dla jaj i sportu, bo to twoje ciało”, a „masz urodzić choćbyś miała umrzeć”. Tradycyjnie i konsekwentnie trzymam się z daleka od tej „dyskusji” i to z bardzo prostego powodu. Od lat nie słyszę nic nowego i mam na myśli logikę argumentacji, nie kolejne przykłady z cyklu „a co byś zrobił, jakby ci Niemiec zgwałcił matkę”. Wymiana zdań zawsze przebiega tak samo i dzięki Bogu kończy się tak samo, czyli oddaleniem kolejnego projektu ustawy, który ma zmieniać obowiązujące przepisy, w mojej ocenie optymalne. Siła tej wojny jest jednak potężna i najlepiej to widać po tym, jak się aborcja przebiła przez bezkonkurencyjną i globalną „hekatombę”, co mnie szczególnie interesuje. Proszę mnie dobrze i precyzyjnie zrozumieć, nie chcę odpalać lontu pod beczką z prochem, po pierwsze nie mam mocy sprawczej, po drugie ostatnią rzeczą, na której mi zależy jest przewrót feministyczny.

Moją ciekawość, być może niezdrową, wzbudza coś innego. W jakiej kondycji psychicznej i politycznej znajduje się społeczeństwo, w czasach wszechwładnej paranoi? Wbrew totalitarnym zapędom rozmaitych demiurgów, przedstawianych przez media w roli ekspertów od demokracji, nie „łączenie Polaków”, czyli komunizm w czystej postaci, ale naturalny dla ludzi wolnych konflikt polityczny i społeczny decyduje o tym, czy społeczeństwo jest zdrowe. Bez wzglądu na to ilu ludzi się teraz puka w czoło, głównie dlatego, że mało wie o mechanizmach społecznych, stanem skrajnie niezdrowym i niebezpiecznym jest jedność poglądów wyrażana na poziomie 80%. Tak się dzieje w przypadku nieszczęsnej pandemii i ten efekt uzyskano monopolem na indoktrynację, udającą informację. Jeśli w populacji nazywanej narodem nie ma skrajnie różnych stanowisk od lewa, do prawa, z zachowaniem normalnego środka, to taka zbiorowość jest chora i niczego normalnego się z bezpostaciowym tłumem nie zbuduje, przede wszystkim sprawnego państwa.

Strony

Źródło foto: 
26316 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Nie zgadzam się z Gospodarzem w dwóch punktach, że obecny stan prawny jest "optymalny".

    1) Aborcja eugeniczna obecnie dopuszczana jest w sytuacji PODEJRZENIA a nie definitywnej diagnozy uszkodzenia dziecka. Ponadto z niektórymi wadami rodzą się bardzo fajne dzieci, często większa pomoc dla rodziców w starości, niż ci "bezdefektowcy".

    2) W przypadku "dzieci z gwałtu" nigdy nie karze się karą śmierci sprawcy a jedynie współ-ofiarę tej zbrodni. Dziecko jest też dzieckiem skrzywdzonej matki co wynika wprost z wiedzy biologicznej przekazywanej na poziomie szkoły podstawowej. W przypadku trwałej traumy matki jest możliwość przekazania dziecka do adopcji. 

  2. tutaj akurat MK jest w tzw. mylnym błędzie co do sprawnego (totalitarnego w wydaniu azjatyckim) państwa, patrz Chiny ludowe - najbardziej nieludzki totalitaryzm gdzie człowiek dobrowolnie i całkowicie oddany jest władzy centralnej i jest to wpisane w ich tzw. cywilizację

  3. Sprawnie działają też niestety komunistyczne gospodarki Niemiec i częściowo Skandynawii. Tam oczywiście można mieć dowolne poglądy, ale i tak 95%+ ludzi wybiera bezpieczne myśli po linii władz. Niestety, bo i naszym rodowitym komuchom ten model wydaje się atrakcyjny, co więcej pozbawiony alternatywy.  

  4. avatar

    "Lepsze jutro było wczoraj": connecting-the-dots/coronavirus-socialism

  5. Coś chyba pękło w koronawirusowym zastraszaniu społeczeństwa. Ludzie nareszcie zaczęli się zajmować najczęstszą przyczyną zgonów według Worldometer. Warto popatrzeć na te liczby - przywróci to właściwe proporcje, co jest prawdziwą pandemią.

  6. Eksplozja tematu aborcji z dnia na dzień jest nawrotem normalności, ale w innym znaczeniu, niż opisano w felietonie. Ten temat jest odpalany zawsze, od trzydziestu lat, kiedy trzeba coś przykryć, zahukać w emocjonalnym sporze. To jest właśnie norma i to zrobiła nasza władza w stosunku do społecznego projektu ustawy anty-447, który dzisiaj jest przedstawiany w Sejmie, a którego PiS boi się jak święconej wody. Daltego w jeden dzień skomasowano sprawozdanie 4 projektów ustaw, mimo, że niektóre z nich w sejmowej zamrażarce są już od bardzo dawna, w tym ten najgorętszy o aborcji. Mało też kto z wyborców wie, że sprawozdawca anty-447, p. Bąkiewicz, ma przydzielone 5 minut na przedstawienie projektu ustawy (sic!).

    Z obecną władzą jak zwykle rezonują środowiska obyczajowej lewicy, natomiast prawica, dla której temat aborcji ma podstawowe znacznie, jak zwykle jest w pułapce. Oprócz tego, z czym dzisiaj do Sejmu przyszła, musi poświęcać energię na spór ideologiczny, który i tak nie zostanie teraz rozwiązany. Przy tej okazji rząd PiS będzie chciał zatrzeć blamaż po dniu wczorajszym, kiedy to w państwowe Święto Chrztu Polski nie zdobył się na żaden akcent, choćby symboliczny, bo był zajęty instalowaniem w Polsce kultu cargo.

    Dopóki chory układ z Magdalenki będzie trwał, będzie trwać takie naigrywanie się z Polaków. Dlatego na najbliższe wybory #Bosak2020, oczywiście.

  7. avatar

    Bosak#? a kiedy on skończy jakąś szkołę? czy wystarczy średnia jak Kwachowi czy podstawówka jak Bolkowi?

    Bosak nie ma chyba teścia żyda (jak Komoruski) który by mu napisał magisterkę w tydzień? żeby jeszcze coś kapował z tej magisterki wół ze WSI.

    To byłby ciekawy przypadek, jakim cudem Bosak, mający w porywach 3% mógłby zostać prezydentem?

    to by znaczyło, że do wyborów poszli tylko członkowie jego grupy a i tego by było maało

    3% z30 milionów to jest chyba 9.000 osób, czyli żeby Bosak został prezydentem to ma szansę gdzy zagłosuje

    na niego 4.501 osób. OKej, ale takie liczby to są w głosowaniu na sołtysa (4500+)

  8. 3 procent z 30 milionów to jakieś 900 tysięcy, tak tytułem uzupełnienia...

  9. Coś taki skromny wykaż więcej ambicji w swoich żdaniach i domagaj się od kandydatów licencji pilota samolotu odrzutowego. No, niech będzie szybowiec. To jest jakiś obłęd z tym wykształceniem. Nie ważne co facet robi, co mówi, jakie ma poglądy ale najważniejsze jest wykształcenie. Mam wyższe wyksztalcenie i brak takiego u Bosaka w ogóle mi nie przeszkadza. Masz jakieś kompleksy w związku z tym czy o co chodzi? Zobacz ilu sqrwysynów jest z tytułami profesorskimi, MK może dostarczyć kilka nazwisk. Ale zapewne bijesz przed takim czołem o glebę bo to profesor.

  10. Kandydatem Bosak? Bosak, który związał się z Korwinem? można i tak, w ch..cięcie też zajęcie

  11. Strony