„Pierdol się”, „będziesz miał w dupę” – tym Jerzy O. ujął Sąd Apelacyjny i zarobił 10 tys. zł

Prześlij dalej:

Od trzech lat bronię się sam, bez pełnomocnika, bez profesjonalnego przygotowania prawnego, a naprzeciw mnie stoją: kancelarie za 15 tysięcy od procesu, media i całe lepsze towarzycho manipulujące przekazem w taki sposób, że trudno rozpoznać o kim i o czym oni mówią. Moja historia procesowa jest niestety jedną z 1000 i w zasadzie nie mogę narzekać. Wprawdzie żyję na granicy bankructwa, a Jerzy O. zastrasza moją rodzinę, bo zrozumiał, że mnie zastraszyć nie może, ale daję sobie doskonale radę, w przeciwieństwie do ludzi, którym „wymiar sprawiedliwości” złamał życie albo doprowadził do samobójstwa. Mnie ani sądy, ani tym bardziej Jerzy O. życia nie złamie i do samobójstwa nie doprowadzi. Cierpliwie, krok po kroku będę demaskował wszystko, co dotyczy działalności Jerzego O. i bez względu na to, kto siedzi w sądach, będę dochodził sowich racji również na drodze sądowej. Pieniądze znaczą dla mnie tyle, co Jerzy O., jednak kosztów patologii w wymiarze sprawiedliwości dłużej ponosić nie zamierzam. Od wyroku składam wniosek o kasację, do Prokuratora Generalnego, bo to nie jest sprawa jednego Wielguckiego, to jest jedna z tysięcy spraw, w których Polacy są nadal traktowani przez peerelowskie togi, jako wrogowie władzy ludowej, tym razem sądowniczej władzy ludowej. Jutro kolejna wokanda z Jerzym O., w Sądzie Rejonowym w Warszawie, będę tam i znów powtórzę to, co powtarzam od trzech lat i tak do skutku.

Strony

36825 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. I dołączam. Krezusami nie jesteśmy, ale to jest minimum. Przynajmniej tyle można.
    ..."trottant aselli".

  2. avatar

    Gen Dan · 

    Emeryt w Ako
    "zwrócić wydawcy ... 5,4 tys. złotych " - to ja się pytam, za co ona ma kupić sobie burkę na te upały!

  3. avatar

    boję sie gospodarzu ze z nimi nie wygrasz..skoro generał bielawny moze ze spokojem oglądac swoje spodnie z lampasami od munduru galowego w szafie..to nic ne zrobią w twojej sprawie..

    a ze strassburgiem to dobra opcja.G.Braun wygrał z prof. Miodkiem dopiero tam...

  4. Panie Piotrze - ufam, że "Dobra Zmiana" dotrze w te zaklęte, kamienne kręgi. Pewne symptomy tego już widać. Doczekamy się skazania tego hochsztaplera. Życzę wytrwałości.

  5. Spokojnie, małą łyżeczką.

  6. małą łyżeczką" czyli co , kogo nie boli, temu powoli ? Walka Autora z poszukiwaczem słoików trwa już długo, dużo za długo i nadal jest waleniem głową w ścianę. A tu proponuje Mu się "powoli, małą łyżeczką" Takie rady przerabialiśmy za komuny. Na wszystko kazali nam czekać" mieszkania, małego fiata, komplet mebli kuchennych, kolorowego Rubina, szynkę w sklepie itd,itd. A oni mieli wszystko podstawione pod mordy i było im wesoło, można żyć, nie?  "mavisie", wytłumacz głodnemu, żeby jadł małą łyżeczką, a najlepiej wcale, żeby się nie narażał nażartemu. Paranoja kompletna.
    W pełni popieram i chętnie przyłączę się do zrzutki. Takich obietnic dotrzymuję zawsze, a tutaj to dla mnie zaszczyt i namawiam innych.

  7. Ta emocjonalność jest niepotrzebna. Nie miałem zamiaru urazić ani autora, ani kogoś z czytelników. Wygląda na to, że działania podejmowane przez MK nie są skuteczne, więc należałoby je przeanalizować i coś zmienić. Moim zdaniem doraźna zrzutka nie jest działaniem skutecznym.
    Uważam, że autorowi brakuje zespołu ludzi do stałej zorganizowanej współpracy, w tym do pozyskiwania funduszy na cele prawne i inne.

  8. Panie Piotrze!

  9. Strony