Prześlij dalej:

Po co takie ekwilibrystyki i skąd to beztroskie przekonanie, że Prezydent podpisze wszystko? Jeśli mam zgadywać to Kaczyński wyszedł z jednego założenia – Andrzej to mięczak, nastroszy piórka, ale nie zawetuje, bo wie, że to byłby jego koniec. Szczerze powiem, że identyczne przekonanie tkwiło też we mnie, ale jak się okazuje jest to polityczny błąd i to szkolny. Jarosław Kaczyński poszedł ulubionym skrótem publicystów, zamiast twardo trzymać się politycznych realiów, zabawił się w psychologizowanie. Efekt widzimy i chociaż w całości się zgadzam z argumentacją, że to fatalny czas i miejsce na porządkowanie napięć w obozie PiS, to z drugiej strony taka partyzantka wcześniej, czy później musiała się skończyć otwartym starciem. Na szczęście żaden most nie jest spalony. Kaczyński i Duda muszą się dogadać! Prezydent wbrew pozorom otworzył drogę do dialogu, podpisując bardzo ważną ustawę o sądach powszechnych. Tak to wygląda w sferze politycznych faktów, ale najważniejsza jest przyszłość, która w tej chwili rysuje dwa scenariusze.

Pierwszy jest czarny i będzie wierną kopią powtórki z rozrywki. Jedni to nazwą Nocną Zmianą 2, inni akcją WSI, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. Drugi scenariusz leży w rękach Jarosława Kaczyńskiego, który musi skończyć z psychologią i zacząć poważnie rozmawiać z Prezydentem Andrzejem Dudą. Nie mam wiedzy Kaczyńskiego, może on ma dane, które nie pozwalają na optymizm w relacjach z Prezydentem, ale tu nie chodzi o wspólne wypady na ryby, tylko o polityczne ułożenie spraw, co jest konieczne do zreformowania Polski. Obaj politycy powinni zapomnieć o ambicjach i zbudować takie porozumienie, które pozwoli normalnie funkcjonować. W tej chwili żaden most nie jest spalony i całą sytuację da się obrócić z olbrzymim pożytkiem politycznym i dla PiS i dla Prezydenta.

Wystarczy wypracować wspólny projekt ustaw i rzeczywiście wzmocnić rolę Prezydenta, kosztem gigantycznej władzy Prokuratora Generalnego. Dogadany projekt da się przegłosować w dwa miesiące i nic się wielkiego nie stanie. PiS zyskuje politycznie na dobrze przygotowanych ustawach i szerzej konsultowanych, Prezydent staje się w końcu ważnym podmiotem politycznym, a nie długopisem Prezesa. Co się stało, to się nie odstanie, straty też trzeba odnotować. Niestety Prezydent swoją decyzją pokazał, że presja tłuszczy przynosi efekty, ale i to nie jest strata wieczna, po prostu trzeba wyciągnąć z błędów wnioski i robić politykę przy stole, nie w piaskownicy. Panowie Kaczyński i Duda, oczekuję od Was porozumienia dla Polski!

Strony

37173 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

55 (liczba komentarzy)

  1. Sam Kaczyński może mie prosić a jego kot miałczeć ja na Pana Prezydenta Dudę nie zagłosuje nigdzie nawet na sołtysa gminy. Jestem jeżeli chodzi o ekonomię na prawo od PIS . Reforma sądów to jedyne co scementowało mnie z nimi i cementuje . Ale już bez Prezydenta.

    PS Teraz będą wychodzić na ulicę o byle co czy ustawę szukać zadymy .Pan Prezydent ich tylko wzmocnił .Bardzo źle to może się skończyć

     

  2. avatar

    Pan Prezydent przechodzi na stronę KOD zabierając ze sobą wojsko.

    Miało być tak pięknie, a wyszło, jak zawsze.

  3. avatar

    Zwracam uwagę, że PAD ordynarnie okłamał ustawodawców i swój elektorat. Uzależnił bowiem podpisanie ustaw od uwzględnienia jego poprawki (3/5), co też PiS uczynił. Ściema to była zwyczajna, bo pan prezydent podjął zupełnie inną decyzję. Poniżej link do tekstu prof. J.R. Nowaka rzucający trochę światła na poczynania A. Dudy i jego zaplecza rodzinnego.

    https://jerzyrn...

     

  4. Pewnie to racja, że Kaczyński olał w sprawie sądów Prezydenta i ten się postawił. Ale to, co zrobił Prezydent niewybaczalne. Już tylko mniej restrykcyjne ustawy będą, opozycja i kasta się cieszą, a protesty następne murowane - tyle tylko, że bardziej liczne (skoro taki sukces tych protestów). I skutek murowany: wcześniej PAD za  ..... miała opozycja i zwolennicy starego, teraz prawie wszyscy.

  5. "Duduś"? Ja mam inne określenia, ale niech będzie. Duduś własną klatą i rzutem na taśmę obronił bandytów, złodziei i pozostałe sądownicze kanalie przed sponiewieranym przez nich społeczeństwem. Pokazał nam nasze miejsce, powiedział co o nas sądzi i postarał się ładnie to uzasadnić.  Mówił przekonująco strzelając wokół oczami, jakby wierzył w to co mówił. Duduś jest chyba z siebie zadowolony, chociaż musi jeszcze zrobić porządek z ustawą o sądach powszechnych i uchronić je przed zewnętrzną kontrolą.

  6. Do większości komentarzystów:

    Przejdźcie się z kurami na siku.

  7. :)) zalecenie jak najbardziej słuszne

  8. Może to tylko taka strategia przenieisenia na PAD całego ciężaru i zaplusowanie wobec głupiej tłuszczy, im się będzie wydawało, że prezydent jest po ich stronie, a co podpisze i jak podisze, to już bez znaczenia. Tak PiS przenosi ciężar na prezydenta i odbiera gównianej opozycji paliwo. Tak to widzę, pytanie jak to dalej się potoczy.

  9. Bezcenne:

  10. Strony