Pani Joanno Piotrowska! Proszę sobie „nie wcierać faszystowskiej buzi” Marią Konopnicką

Prześlij dalej:

Jak tak dalej pójdzie przerzucę się z klawiatury na szklaną kulę, robota łatwiejsza i skuteczność mam ostatnio imponującą. Ledwie wystukałem esencjonalne zdanie o tym, że w czasach postmodrenizmu byle kto może palnąć byle co i po chwili zostanie kimś firmującym coś, a już co najmniej kilku wypełniających te kryteria osiągnęło sukcesy. Wszystkich „linczować” nie zdołam, dlatego będę sobie od czasu do czasu wybierał rozmaitych półgłówków, którzy robią karierę. Dziś, w ramach parytetu, wybrałem głupią gęś, długo i bezskutecznie musiałem szukać jak się nazywa, ale ten zmarnowany czas mimo wszystko zaowocował niewielkim zyskiem, bo dowiedziałem się, że głupia gęś walcząca o tolerancję „musi pozostać anonimowa”. Nie znam powodu, ani logiki tego przymusu, tym bardziej, że szefowa głupiej gęsi, niejaka Joanna Piotrowska, anonimowości nie lęka się wcale, chociaż powszechnie wiadomo, że za chwile będzie szorować rozpuszczalnikiem tęczową gwiazdę Dawida, wysmarowaną na drzwiach frontowych. Trudno, skoro mamy do czynienia z cichą, wrażliwą, anonimową głupią gęsią, porzucam nienawistny, wróć, „hejterski” język ad personam i przechodzę do ad rem. Takie oto dzieło popełniła lesbijka:

Ct4zy.png

Podjąłbym się zagadywania i postarał wskazać kilka stylów składających się na eklektyzm formy, ale wystarczająco dużo czasu zmarnowałem na jałowe poszukiwania, dlatego skupię się na treści. Pewnie nie będę nazbyt błyskotliwy i oryginalny, jeśli podzielę się pierwszą refleksją, po wizycie w homoseksualnej galerii. Kryterium sztuki według lewackiej Gomory jest jedno i przepraszam za wyrażenie sprowadza się do formy dawania dupy. Na załączonym obrazku widzimy prosty przekaz, tak by każde lewicujący „gej” i lesbijka zrozumiała, w którą stronę pluć, a w którą słać rozkoszne jęki. Miarą wielkości twórcy i tworzywa jest sposób dawania dupy i ten czynnik decydujący przesłania wszelkie inne czynniki. Ma wynikać z propagandowego plakatu dwa w jednym, Konopnicka wielką poetką była, ponieważ w przekonaniu autorki plakatu dawała ciała innej Dulębiance, z kolei odśpiewanie jej dzieł w sposób bezpośredni przekłada się na propagowanie, czy też akceptowanie stosunków homoseksualnych. I teraz najciekawsze, flagowe kretyństwo homskesualnych lewaków, otóż ta zasada nie działa w drugą stronę. Traktowanie Marii Konopnickiej jako „ikony LGBT”, w żadnej mierze nie powoduje, że lewicowa Gomora staje się „faszystowską” tłuszczą krzewiącą bogoojczyźniane treści. Innymi słowy nie można wysmarować plakatu, na którym widniałoby hasło: „Lewaku! Czy wiesz, że propagując lesbijkę Konopnicką, propagujesz faszystowskie, ksenofobiczne hasła: hasła Bóg Honor Ojczyzna?”. Zupełnie odrębną sprawą jest to, że życie erotyczne jest prywatną sprawą Konopnickiej i skoro za życia nie afiszowała się ze swoją intymnością, to lewackie wyciąganie intymności na plakaty, jest czymś pomiędzy dewocją i nekrofilią. W gęstych oparach kretynizmu, lewacka Gomora zapomniała też zgłosić „lesbijkę” Konopnicką do znanej księgi rekordów, byłaby pierwszą lesbijką z ośmiorgiem dzieci „w dowodzie”. Z tej przyczyny, że trochę naiwnie usiłuję dotrzeć do prostych umysłów, przypomnę, czy też uświadomię, że in vitro to nie Cedynia i nie była dostępna w XIX wieku. Kiepsko się również mają sprawy „ideowe” do strony aborcji, aż osiem zmarnowanych okazji, co zakończyło się najciemniejszym, katolickim, wielodzietnym finałem.

Strony

8618 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Banda spedalonych faszystów...

  2. avatar

    Teatr Narodowy - sztuki tylko dla faszystów. Ale co ze Stadionem Narodowym? - przecież postawiła go obecna ekipa -  wniosek prosty PO to kryptofaszyści

  3. gejem niż katolikiem.

    Tak sobie czytałem ostanio na Gazecie, jaka to potworna zbrodnia zabić 4 dzieci, Ale wiadomo zapadła katolicka wiocha, bieda. I tak sobie przypomniałem Czubaszek.

  4. Zdławienie prowadzenia PiS w sondażach poszło mediom bardzo łatwo. Swego czasu Kurka proponował deal Kaczyńskiego np. z Solorzem, ale jest to niewykonalne choćby ze względu na interesy Solorza i jego przeszłość. Całe media są w grupie nomenklatury - Solorz - przeszłość agenta, Walter, Wejchert  - to samo, TVP - Braun, wnuk Wincentego Kraśki, itp. Wszystkie główne media zaczynają szósty rok walki z opozycją - tego meczu nie da się wygrać. 31 lipca 2013 najprawdopodobniej zaniknie sygnał TV Trwam...
    Jedyną nadzieją dla Kaczyńskiego jest ujawnienie sprawy materiałów wybuchowych - do kwietnia będzie wiadomo, aczkolwiek mamy wszelkie powody sądzić, że sprawie ukręci się łeb. Rosjanie co prawda właśnie zniszczyli swój "dowód koronny" (brzoza skrócona, przestała właśnie być dowodem). Niby znaczyć to powinno, że Rosjanie jednak odpalą sami ten trotyl, ale nie liczyłbym na to.
    PO nie zaszkodzi żaden Amber Gold, Józef Bąk, Cedynia Stuhra, 200 baniek długu CZD, wzrost długu, wzrost bezrobocia, porażka z autostradami, basen narodowy, porażka o budżet 2014 - 2020, prowokacje policji 11 listopada, brak powrotu wraku, czarnych skrzynek, kamizelek i broni borowców, telefonów, Arłukowicz, Mucha, Acta, refundacja leków. Smoleńsk jest ostatnią i jedyną nadzieją.

  5. do tego są konieczne dwa warunki. Muszą poczekać, ale jak sądzę najwyżej parę lat.

  6. Co do Solorza to sprawa nie jest przesądzona. Facet od zawsze siedział okrakiem. To, skąd się wział jest wiadome ale wpływy w polityce on buduje bardzo świadomie i nie jednostronnie. Gdyby np. jakimś cudem PiS zdobył władzę (mówię o twardych fundamentach zdecydowana większość etc.) Solorz nie musiałby się wcale naginać żeby się z nimi zaprzyjaźnić. Przypomnij sobie początek polsatu w latach 90 i silną i wpływową jego partię  w parlamencie ( m.in, Richard Henry Czarnecki etc.)
    Platformę zmiecie nie trotyl nie złoty bursztyn ale zapaść gospodarcza. PO jest kochana za cuda gospodarcze za nasz wszechobecny dobrobyt, za tanie piwo w lidlu i biedronce, betonowe autostrady i podwyżki penscji nieustające. Kryzys zmieni tą ślepą miłość w nienawiść. Nie pozostanie po nich nic....

  7. avatar

    myśleniem linowym"
    Czyli lesby i pedały ulegają myśleniu liniowemu,
    znaczy wszystko kojarzy im się z jednym,
    z marchewką dla pierwszych z prawdziwą dla drugich ze sztuczną.
    Dlatego muszą gloryfikować "in vitro" bo z marchewki można wyprodukować tylko sałatkę.
    Oglądałem dzisiaj program J.Pospieszalskiego, czysty bandytyzm.
    Jaruzelski to niewinna owieczka.
    Raz przelana krew hartuje i zaślepia.

  8. Środnio w co trzecim twoim tekście mam takie poczucie że ty się Kuraku marnujesz na tym portalu.  Wiem że niezależność ma swój niepowtażalny smak i cenę ale poczucie niedosytu i niespełnienia może za kilka lat odbić się negatywnie na Tobie. Wymyśl coś żeby Ciebie więcej osób mogło czytać.
    Może jakieś radio i codzienny felieton.... sam qrwa nie wiem jak Ci pomóc.
    Tekst poprostu doskonały.

  9. Strony