Płk Józef Beck - wzlot i upadek. Polityka zagraniczna II RP, cz. I

Prześlij dalej:

12 maja 1938r. Moscicki, Rydz-Śmigły i Beck uzgodnili na Zamku, że nie będą zaciągane żadne zobowiązania polityczne wobec Czechosłowacji. Beck spodziewał się rozłupania Czechosłowacji na dwa narodowe człony: czeski i słowacki, planując część słowacką wziąć pod protektorat polski, zaś Rus Zakarpacką chciał oddać Węgrom. Oto jak uważając się za równorzędnego partnera Niemiec pragnął w nowych warunkach realizować “koncepcje Miedzymorza”, poczynając od wspólnej granicy z Węgrami. Wydaje się, że strategia polska wymagała ze względu na długość granicy z Niemcami chronienia tych pozycji, które już istniały – taką była Czechosłowacja. Z punktu widzenia strategicznego ocalenie Czechosłowacji było dla Polski sprawa życia i śmierci. Tak też widzieli sprawę Niemcy.

Jeszcze 7 lipca 1938r. Hitler wydając dyrektywy do rozbicia Czechosłowacji, nie był pewien czy Polska nie uderzy wtedy na Niemcy, którym daleko jeszcze było do pełnej gotowości bojowej w tym czasie.

Wypada przypomnieć, że połączone siły polsko-czechosłowackie mogłyby razem wystawić, co najmniej 80 do 85 związków taktycznych, 1500 czołgów i 1600 samolotów plus siły sojuszników zachodnich. Bardzo ważnym elementem byłby również silnie rozwinięty czeski przemysł zbrojeniowy o dużych mocach produkcyjnych oraz dogodne strategiczne pozycje wyjściowe w stosunku do niemieckich baz wypadowych ze Śląska, co prawda Czechosłowacja była już okążona od strony Austrii.

Było jednak inaczej. Nie było już polityki równego dystansu, z Paryża i Londynu widziano uczestnictwo w bardzo aktywnej karuzeli politycznej reżyserowanej w Berlinie, a podejmowane z konieczności w Warszawie. Wydaje się, że Beck prowadził jak najbardziej ostrożną i przyjazną politykę z Niemcami, a czując zbliżające się niebezpieczeństwo chciał zyskać na czasie i poprawić sytuację obronną Polski. Zaczynał jednak nabierać niepokoju.

W styczniu 1938 r. Hitler, jak nigdy przedtem był kategoryczny wobec Becka w swoich zapewnieniach, co do nienaruszalności bezpośrednich i pośrednich interesów polskich. Podobne stosunki Beck wypracował z Mussolinim: w marcu 1938 r. Wielki Faszysta zapewnił go, że nie pozwoli na usadowienie się komunistów w Hiszpanii gdzie Anglia stojąc z boku próbowała zaprawić do walki Hitlera przeciwko Stalinowi.

Beck wykorzystywał niechęć Mussoliniego do niemieckiego Anschlussu sąsiedniej Austrii, ale sytuacja się zmieniła Mussolini zbliżył się już do Hitlera. Przedmiotem trosk Becka i jego obydwu faszystowskich partnerów była sytuacja we Francji, gdzie byli zaniepokojeni szerzeniem się komunistycznej propagandy, jako efektów zbliżania się Francji do Rosji. Przypomnijmy, że naturę totalitarnego sowieckiego systemu Beck znał dobrze…

Na skutek nacisków Becka nie wyciągano konsekwencji w stosunku do organizacji hitlerowskich w Polsce, do jej szkoleń i różnych form organizacyjnych. Beck m.in. przeciwdziałał bojowej polityce wojewody Grażyńskiego na Śląsku. Rozciągnął cenzurę na antyhitlerowskie artykuły w prasie polskiej, zabraniał również organizowania imprez o zabarwieniu antyniemieckim.

Z dzisiejszych pozycji nie było to zbyt mądre. Wydaje się, że Beck był trafnie przekonany, co do nieuniknionego końca Czechosłowacji. W “Ostatnim Raporcie”: pisał: ··„wynikało wyraźnie, że Anglia o czeskie interesy nie będzie się bić.”
 Nie tylko, bowiem Beck ustępował i dostosowywał się do rytmu hitlerowskiej polityki, przysłowiowy duch Monachium był przecież powszechny w całej Europie.

Strony

3397 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.