Płk Józef Beck - wzlot i upadek. Polityka zagraniczna II RP, cz. I

Prześlij dalej:

Pozostali partnerzy nie byli niestety skłonni do zachowań w myśl koncepcji Becka a i czas na to stawał się coraz mniej odpowiedni. Przy zgodzie Becka Europa Środkowa stawała się domeną Niemiec, a porządek ustanowiony w Wersalu, na którym opierało się bezpieczeństwo Polski został poważnie zagrożony. Wypada przypomnieć, że jeszcze marsz. Piłsudski przepowiadał takież zachowanie Polski wobec ewentualnego Anschlussu. Polska nie miała szerokiego pola manewru. Jednak rządząca elita IIRP, mimo wspaniałych raportów attache wojskowego w Berlinie płk.A. Szymańskiego, niezbyt orientowała się w zbliżającej się katastrofie.

Polaki ambasador w Berlinie A. Wysocki podaje, że już wiosną 1938 r. ostrzegał prezydenta Mościckiego, że po zajęciu Austrii Niemcy staną się najpotężniejszym militarnie mocarstwem Europy. Prezydent przerwał mu i rzekł:

„Ach panie Wysocki! Jakże może Pan powtarzać takie bajki! Przecież ten cały hitleryzm chwieje się w posadach. Hitler nie dowierza nikomu i dlatego objął naczelne dowództwo, bo nie jest pewien armii. A wiadomo przecież, co to znaczy!”

Również R. Dmowski miał podobne spojrzenie na Anschluss, sądząc (książka” Odbudowanie Państwa Polskiego”), że krok taki skieruje ekspansję Hitlera na południe, co pokłóci go z Mussolinim i odwróci niemiecką uwagę od Pomorza. Czy Beck miał możliwość korzystnego dla Polski rozwiązania tego problemu, czy mógł zaprosić kanclerza Schuschnigga, Benesza, Węgrów i Rumunów, zamiast programować z zadowoleniem własny paraliż? W tym czasie udało się Beckowi uregulować przy pomocy ultimatum stosunki dyplomatyczne z Litwą („Wodzu prowadź nas na Kowno!”), ale fakt postawienia ultimatum wywołał w świecie skojarzenia, że Polska posługuje się szantażem w stosunkach międzynarodowych podobnie jak Niemcy. Trzeba przyznać, że ultimatum było bardzo wyważone i ograniczone do minimum.

Zajęcie Czechosłowacji

Po Austrii, Hitler zabrał się do likwidacji Czechosłowacji, czyniąc przygotowania do zdobycia koniecznej wielkiemu narodowi niemieckiemu przestrzeni życiowej na wschodzie. Na jego drodze w następnym etapie stanie Rzeczpospolita, którą Hitler planował podporządkować sobie metodami pokojowymi (obiecując Polsce np. Ukrainę) lub zbrojnie jeśliby zachodziła taka potrzeba. Tymczasem optując za pierwszym wariantem pozwalał Beckowi grać rolę partnera współpracującego w oczach światowej opinii publicznej w dziele zaprowadzenia niemieckiego porządku w Europie.

Jeszcze w 1936 r. gen. Gamelin wracając z Warszawy przez Pragę wziął list od Benesza i wręczył go Rydzowi-Śmigłemu bawiącemu w Paryżu. List zawierał akcenty polemiczne, ale i sugestie zbliżenia polsko-czechosłowackiego, aż do sojuszu militarnego pod patronatem Francji włącznie. Po przestudiowaniu listu Rydz-Śmigły oświadczył, że osobiście uważa, że solidarność obu krajów jest konieczna. Kiedy francuskie gazety ogłosiły, że nastąpiło zbliżenie polsko-czechosłowackie, min. Beck ogłosił ostre dementi w tej sprawie.

Wygląda na to, że Beck rozbiór Czechosłowacji widział, jako budowę nowego ładu w Europie, a nie okrążanie Polski w pochodzie Hitlera na Wschód.

Strony

3041 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.