Prześlij dalej:

Ulubiona metoda wszelkich służb specjalnych, to mieszanka żarliwości, przy jednoczesnym ośmieszeniu idei. Przykładów na wdrożenie tego patentu jest multum, od sławetnego Hadacza, przez „Joannę od krzyża”, aż po zadymiarza Rybaka i oszołoma Międlara. Pojęcia nie mam, czy Międlar jest na usługach służb, czy nie, gdybym miał zgadywać postawiłbym, że nie jest, bo w tym co robi nie ma żadnego ładu i składu, a kompromitacja przewyższa gorliwość. Natomiast nie mam cienia wątpliwości, że jego działa idealnie wpisują się w ulubioną zagrywkę bezpieki i co za tym idzie reszta zupełnie mnie nie interesuje.

Oddanie wartości i świętości w ręce człowieka ewidentnie niezrównoważanego, który w poczuciu swojej misji zatracił jakiekolwiek kontakt z rzeczywistością, to najprostszy przepis na porażkę. Wiem, wiem, zaraz usłyszę, że bolszewicy też robili wariatów z patriotów i bandytów z księży, ale po pierwsze tu nie trzeba nic robić, samo się zrobiło, a po drugie i dzięki Bogu, Międlar nie jest już księdzem. Jego publiczne występy od dawna nie nadają się do żadnego usprawiedliwienia. Bóg, Honor i Ojczyzna, brzmią w ustach Międlara jak wiązanka wulgaryzmów rzucona przed budką z piwem. Mamy do czynienia z pełną profanacją, nawet nie kompromitacją, tylko dokładnie z profanacją świętości. No i nie poświęciłbym jednego słowa na te żałosne występy z tłem psychiatrycznym, gdyby nie szkodliwy wymiar aktywności kapłana żenady.

Poważny człowiek podpisze się wszystkimi czterema kończynami pod stwierdzeniem, że polityka multikulti w połączeniu z tęczową deprawacją, to degrengolada zmierzająca do upadku cywilizacji jaką znamy. Staram się z tym walczyć jak umiem i często opisuję zjawisko na rózne sposoby, zwracając uwagę, że żartów nie ma . Trzeba do upadłego walczyć, ale nikt rozumny nie wyjdzie na ambonę i nie będzie krzyczał o Europie białej rasy, nawałnicy żydostwa i inkwizycji dla pedałów. Jeśli ktoś oczekuje ode mnie, że podam konkretne cytaty, które potwierdziłyby powyższe oceny, to oświadczam, że na tym cała ta „zabawa” polega. Wydźwięk „kazań” Międlara jest dokładnie taki i nie ma absolutnie znaczenia, jakich dokładnie środków wyrazów używa. Liczy się wyłącznie to, że świętości są reprezentowane i profanowane przez oszołoma, a potem jest już z górki: „oto obraz prawdziwego Polaka, katolika”. Eksponuje się ekstremizm połączony z objawami fiksum dyrdum, aby zgnoić cały naród, który od wieków na Bogu, Honorze i Ojczyźnie się wychowywał.

Strony

Źródło foto: 
23897 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. Zadziwiająca dychotomia komentujących... wolność słowa wyklucza przecież jakąkolwiek ingerencję, nie tylko fizyczną.

  2. "Czesław zrób coś, niech ten pies tak nie szczeka", komunista Jaruzelski rzekł do komunisty Kiszczaka. I Czesław zrobił. Popiełuszko przestał "szczekać". A i wielu kościelnych miał przeciw sobie. Jak gnojono ksiedz Isakowicza, gdy chciał ujawniać agenturę w Kościele i bronił pamięci o kresach? Wielgucki, tekstem o Międlarze "stanołeś tam, gdzie stało ZOMO". Natomias za walkę z tym gnojem Owsiakiem masz moje uznanie.

     

  3. Strony