Orban dał chleb, potem robił igrzyska. PiS jedzie ostro, ale o suchym chlebie i wodzie

Prześlij dalej:

Tydzień temu sporo szumu wywołało spotkanie Orbana z Kaczyńskim. Zgadywałem wówczas, że temat numer jeden mógł brzmieć jakoś tak: „Viktor jak ty to robisz, że ludzie za tobą idą”. Chyba nie trafiłem, bo żadnej korekty w strategii PiS nie widzę, a korekta wydaje się naprawdę prosta, oczywiście gdy się już na nią wpadnie. Orban i owszem poleciał narodową ideologią, szanowaniem Węgrów przez Węgry i całą gamą słusznych haseł, łącznie z wytępieniem komuny, ale najpierw dał ludziom chleb. Zadłużeni we frankach dostali ulgę, banki i hipermarkety podatki, obniżono cenę prądu i gazu. Tym samym Węgrzy doświadczyli cudu, oto polityk daje, nie zabiera, a jeśli zabiera to jakiejś tam Unii Europejskiej, żeby Węgrzy mieli więcej. Cała tajemnica i taka moc, że nawet podniesienie VAT-u w czasie kryzysu udało się Orbanowi racjonalnie wytłumaczyć. Ktoś powie, zaraz! Przecież PiS chce dokładnie tego samego, przecież mówi, że wojna z Unią to sprawka Niemców i ich partii PO, którzy chcą dalej okradać Polaków i paść kołchoz. No właśnie – PiS mówi i jeszcze się taki naród nie narodził, który stanąłby murem za politycznym gadaniem. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego PiS nie zrobi tego, co PO robiła zawsze – „zmiana narracji”. Szarpanie się z tymi wszystkimi „wartościami europejskimi” skończy się napędzaniem argumentów rozmaitym KOD-om i naprawdę proszę mi nie tłumaczyć, że trzeba tępić, zamiast się przejmować, bo sam tępię i się nie przejmuję. Pod obrady sejmu powinny natychmiast trafić ustawy socjalne, z flagową 500 +. Niech ta ustawa zacznie obowiązywać w kwietniu, maju, czerwcu, ale musi być jak najszybciej zaklepana. Gdy ludzie zobaczą cud i poczują w portfelu pieniądz, sami wyjdą na ulicę i zadepczą KOD z volksdeutschami kolaborującymi z europejskim lewactwem i „liberalizmem”, głównie niemieckim.

Zdaję sobie sprawę, że roboty jest huk, bo czystki w telewizji i arcyważna ustawa Pana Zbyszka, to konieczność, tylko jedno drugiemu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, zmiana kierunku, czy też uzupełnienie działań staje się już niezbędna. Pewnie niejeden jęknie, gdy przeczyta następne zadanie, ale to czerwony Lis ma rację nie Kaczyński. Ludzie siedzący przed telewizorem nie są mądrzy i nie rozumieją, że toczy się walka o ich dobro, ludzie są głupsi niż nam się wydaje. Milion słów nie zastąpi jednego konkretu. Pewnie, że zestawienie najświętszych słów odnoszących się do wolnej i silnej Polski z pajdą chleba, jest mało wzniosłe, ale PiS musi mieć za sobą Polaków, jeśli chce jak Orban skutecznie walczyć z międzynarodowymi złodziejami i lewakami, co na jedno wychodzi. Tym bardziej rzecz wydaje się prosta, że przy uchwalaniu 500 złotych na dziecko żadna, nawet najgłupsza opozycja, nie ma szansy przeprowadzić frontalnego ataku w obranie standardów demokracji i konstytucji. PiS miałby kolosalną przewagę, ponieważ zabieranie dzieciom, żeby dać bankom i Tesco, jest nie do zaakceptowania, dla 80% Polaków co najmniej.

Strony

38638 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. ustawa przejdzie przez TK w cuglach. A podatki na banki i hipermarkety? Niech no tylko TK i KOD spróbuje zabrudzić - byłby idealny moment, żeby pokazać kto jest jaki dla Polaków i Polski.
    Z tym że: projekty tych ustaw są w konsultacjach społecznych - muszą być, bo byłyby rzeczywiście do uwalenia w TK. Nie mówiąc o tym, że te społeczne konsultacje mogą jednak coś wnieść dodatkowo do inkryminowanych ustaw.
    Spoko, ja jeszcze spokojnie czekam. Wiem, że się dzieje.

  2. Według mnie "ociąganie się" z ustawą 500+ to jednak kwestia konieczności dokładnego policzenia projektu i znalezienia pewnych źródeł finansowania. Te 20-30 mld złotych to nie jest drobnostka.

  3. Zgadzam się.

  4. ...przez KIESZEŃ DO MÓZGU .Mam wrażenie ,że nie jednemu "ekonomiście " kopara opadnie jak się okaże ,jakiego kopa dostanie POPYT WEWNĘTRZNY.  "NOWY" pieniądz spowoduje delikatny wzrost cen towarów i usług ,to spowoduje wzrost płac co z kolei  przyczyni się do większych wpływów podatkowych .
    I O TO W TYM WSZYSTKIM CHODZI.!
    W momencie braku ustawy nakładających podatek na"markety" z tych "500"pl w POLSCE zostało by "000  "  .Problemu by nie było ,jak byśmy kupowali w polskich sklepach -polskie produkty.Ale tego trzeba dopiero uczyć młode pokolenie.
    Trzęsienie ziemi jest , a jak  będzie "napięcie rosło" to się "opozycji " najwyżej styki wypalą -trudno ..

  5. Jak to piszą na tt "W Punkt" !
    Myślę dokładnie tak samo, jak MK przedstawił.
    PiS zachowuje się jakby chciał zjeść ciastko i mieć ciastko. Najmniejszym kosztem próbuje budować poparcie (patriotyzm, przywracanie symboli narodowych itp.) a przesuwa, to co obiecał "niezwłocznie" 500+, obniżka CIT i wysztsko to, co musi kosztować konkretną kasę.
    Przemilczane i bezpowrotnie stracone 4mld na Urkrainę nie bylo szkoda, a na dzieci już szkoda?
    Większości prostych ludzi nie interesuje to co jest konieczne i co PiS (slusznie) robi, jeśli im się nie polepsza materialnie. Mają to po prostu w dupie i nawet nie będą próbowali tego zrozumieć.
    Niedługo zacznie się przyjmowanie imigrantów - zostanie to potraktowane jako zdrada, jedna z ważnych a niedotrzymanych obietnic - tłumaczenia i zwalanie na poprzednie rządy nic nie pomoże.  
    Plany Morawickiego owszem - rewalacyjne, tylko mocno dalekosiężne i perspektywiczne, tylko nic z nich nie będzie jak za 4 lata zmieni sie układ władzy.

    Nie ukrywam, że dla mnie prawdziwym testem będzie właśnie KONKRETNE działania poprawiające status materialny rodzin - tu i teraz, a nie za 10 lat. Przede wszystkim: 500+, obniżaka CIT, kwota wolna - to są najbardziej konkretne i najbardziej potrzebe działania dla szerokiego poparcia społecznego.

    Choć mnie osobiście one nie są potrzebne, to szerokiemu poparciu społecznemu potrzebne są bardzo.
    Ustawy jak najszybciej klepnąć.Odroczony termin zadziałania. Przed terminem zadziałania musi ruszyć podatek od banków i marketów. Gwaracja, że kasa nie wypłynie z kraju. Spora część kasy wróci do budżetu. Duża szansa, że wzrosną przychody budżetu - ba wzrosną na pewno.Wilk syty i owca cała. 

    Bardzo mnie również ciekawi reakcja na właśnie wniesiona przez Winnickiego propozycja zniesienie zapisów ustawy o bratniej pomocy. Jeśli PiS tego nie poprze (a wcześniej sam głośno krzyczał przeciw tej ustawie) to traci w moich oczach wiarygodność.

  6. nie rozumiem, z tego jakie ja mam informacje to ta ustawa jest w fazie konsultacji spolecznych, robia tak  zeby od 1 kwietnia obowiązywała, nie słyszeliście o tym ?????????????    http://www.port...

  7. Jest w konsultacjach i nic o tych konsultacjach nie słychać.
    Powinno być głośniej o tym - szczególnie w mediach. A cisza.
    Za to w pamieci zapadło ciągłe przesuwanie wprowadzenia kwoty wolnej i obniżki CIT.

    ps.Cieszą informacje, które podałeś w linku. Knkretne i profesjonalne podejście do tematu.
    Tylko to info powinno być w TVP i innych głównych mediach.

  8. Byłeś ostatnio na Węgrzech, by zobaczyć ten chleb Orbana?
    Ja byłem w 2012 i 2013. 
    Uwierz mi, nie było żadnego chleba, pełno żebraków na ulicach i w przejciach podziemnych, totalny zastój inwestycyjny w Budapeszcie, marazm i gospodarcza zapaść widoczna w knajpach, zamkniętych sklepach. Prowincja wyglądająca katastrofalnie.

    Orban ma jeszcze bardzo długą drogę do przebycia, ożywienie pojawiło się w 2014 (czyli w 4 lata po objęciu władzy), ale do prosperity nadal jest bardzo daleko.

    Kaczor da 500 złotych na dziecko i cały ten KOD zniknie jak kamfora.

  9. Robią co mogą :)
    np. to:
    http://niezalezna.pl/74988-emerytom-i-rencistom-jednorazowy-dodatek

    Więcej wiary. Będzie dobrze choć nie bedzie łatwo.

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  10. Nie wszystkie ustawy można wprowadzić szybko projektem poselskim. Niektóre wymagają dłuższej procedury. Zgadza się, że czas goni i sugestie MK są słuszne, ale największym obecnie zagrożeniem dla zmian w Polsce jest wściekła agresja ze strony władz UE.

    Europą rządzi klika liberlewaków, dla których tzw "wartości europejskie" są jedynie wygodnym parawanem zasłaniającym faktyczne oblicze. Nie łudźmy się, że grupa komisarzy unijnych kieruje się praworządnością, wolnościami europejskimi lub pozostałymi wartościami. Oni są wyznawcami cynizmu i pieniądza, a bezczelność jest dla nich środkiem prowadzącym do celu. Podjęli już decyzję, że Polacy muszą się ukorzyć.
    Nie jesteśmy jednak bezbronni. Naszymi sojusznikami są społeczeństwa europejskie, a środkiem obrony - rzetelna wymiana informacji na innojęzycznych forach publicystycznych, do czego wszystkich zachęcam. Zacznijmy budować wspólnotę społeczeństw.
    Coraz więcej osób dostrzega, że "Władcy" UE prowadzą swoje owieczki na rzeź.

  11. Strony