Prześlij dalej:

Z powodu własnych doświadczeń musiałem poznać prawo w teorii i praktyce, co oczywiście nie oznacza, że jestem specjalistą w jakiejkolwiek dziedzinie prawa. Oznacza to natomiast jedno, mianowicie to, że przed zabraniem głosu w jakiejkolwiek kwestii nie opieram się na „wydaje mi się”, czy innej intuicji, ale sprawdzam, co mówi prawo. Domorosłe i niestety sądowe wykładnie całkowicie oderwane od litery prawa i prócz sądowych układów towarzysko-politycznych, są największą patologią wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej strony istnieje tak zwana „sprawiedliwość ludowa”, czego w czambuł nie potępiam, ale zaledwie cześć oczekiwań społecznych w tej materii nosi znamiona zdrowego rozsądku, wiele głoszonych poglądów jest równie szkodliwa jak dorobek „nadzwyczajnej kasty”.

Powyższy wstęp uważam za konieczny, ponieważ co i rusz powtarzają się te same schematy zachowań, które psują prawo i niestety robią to ludzie nieświadomi swoich czynów. Koronnym przykładem na irracjonalne zachowanie jest kwestia odnosząca się do zastosowania aresztu, co zwykły śmiertelnik myli z wyrokiem i wymiarem kary. A przecież areszt tymczasowy, jak sama nazwa wskazuje, jest środkiem nadzwyczajnym, uzależnionym od kilku przesłanek i słynne mataczenie to tylko jedna z nich, w dodatku nie najważniejsza. Sąd z definicji nie może zastosować aresztu, jeśli popełnione przestępstwo nie jest zagrożone karą wyższą niż rok pozbawienia wolności i to tylko jedna z wielu negatywnych przesłanek zastosowania tymczasowego aresztowania. Głośna jazda po pijaku niejakiego Durczoka, chociaż wybitnie bulwersująca i szkodliwa społecznie, nijak nie mieści się w prawnych ramach tymczasowego aresztowania i tu sąd wydał właściwy wyrok.

Inne ludowe zawołanie odnosi się do pobożnych życzeń związanych z konkretnymi zapisami w kodeksie. Pokaż mi w paragrafach, że czegoś nie wolno albo wolno!? Typowe zachowanie prawnego ignoranta. Tymczasem żaden kodeks literalnie nie przewidzi konkretnej sytuacji, dlatego prawo stosuje się kompleksowo, odnosząc się do przepisów, wykładni, doktryny i orzecznictwa. Nigdzie w kodeksie nie znajdziemy zakazu jazdy na rowerze nago! Czy to oznacza, że można jeździć na rowerze nago? Można i nie można, po własnym obejściu można do woli, ale w miejscach publicznych zastosowanie ma przepis o naruszeniu obyczajności publicznej. Kto przyswoi te podstawy, ten nie będzie miał problemu ze zrozumieniem prawnych aspektów funkcjonowania „Okna życia”, które to okno daje matkom możliwość w pełni prawnego i anonimowego pozostawiania dziecka pod właściwą opieką osób trzecich. Powyższe zdanie jest kluczem do zrozumienia funkcji i prawnej podstawy funkcjonowania „Okien życia”.

Strony

Źródło foto: 
22911 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. A jak ocenić prawnie zachowanie Sekielskiego, czy to jest zachęcanie do profanacji katolików?

    Może przypomnę profanację kawałka kamienia, który leżał na grobie rodziców red. Michnika. Reakcja była taka, Że red. Michnik zmusił policję państwową do całodobowego pilnowania kamienia, a miasto zmusił do zamontowania całodobowego monitoringu kamienia i okolic.

    Krytykowania politycznych przemówień Olgi Tokarczuk też jest profanacją i podlega natychmiastowemu obrzuceniu kamieniami, aż delikwent przestanie oddychać.

  2. Znam dwa legalne sposoby uratowania noworodków - okno życia i zrzeczenie się praw rodzicielskich w ciągu 48 godzin (chyba, tu nie mam pewności) po urodzeniu w szpitalu. I warto, aby ta wiedza funkcjonowała społecznie. To chyba lepsze, niż znajdowanie noworodków na śmietnikach? Nie może tu być mowy o żadnej policji czy sądach, bo alternatywą będą właśnie śmietniki.

    Inną sprawą są adopcje (przekazywanie do adopcji) w kolejnych tygodniach i miesiącach niemowlaków - tu również powinny być ułatwienia i uproszczenia (też bez policji i sądów), bo co jakiś czas będzie się pojawiała "matka Madzi".

  3. Korzystając z okna życia matka dziecka podwójnie daruje mu życie. Raz przy narodzinach,drugi raz przy oknie życia i wtedy nie ma już możliwości zawinięcia dziecka w torebkę foliową i wyrzucenia na śmieci.

  4. jeszcze o Gowinie, potwierdza sie to, co pisałem kilka dni temu   https://wpolity...

  5. Prawo i jego wykładnia oraz praktyka powinno być ściśle związane z filozofią, etyką i moralnością. Świetnie o tych sprawach pisze pan T.Pietrzykowski w Etycznych problemach prawa. Weźmy np. taką aborcję. Najogólniej mamy tu konflikt praw. Z jednej strony prawo dziecko do życia. Dyskusję nt. tego od kiedy zaczyna się człowiek ja sobie daruję. Żaden przyzwoity lekarz nie potrafi bez wątpliwości tego stwierdzić. Z założenia jest to więc człowiek i tyle. Zresztą https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/470484-popieraja-aborcje-nie-maja-watpliwosci-ze-to-usmiercenie , czyli właściwie wszystko jasne. Z drugiej strony mamy prawo kobiety i jej dobrostan. „Przypadkowe” zajście może przerodzić się w prawdziwą życiową katastrofę. Tak źle i tak niedobrze!  Czyli pat? Właściwie tak. Obrońcy życia powinni być zadowoleni. Zakazać aborcji i już! Wg. mnie sprawa nie jest taka prosta. Pozostaje opresja w jaką takie słuszne postanowienie wpędza jednak te kobiety. I na tym jedzie feminizm. To jest rzeczywisty problem. Na tym powinna skupić się dyskusja. Sam zakaz niczego nie rozwiązuje. Potrzebna jest dyskusja nad złagodzeniem losu kobiet które mają problem „przypadkowego” dziecka. Co tu można by było zrobić? Okna życia i superszybka adopcja to niewątpliwie właściwa droga. Ale to nie wszystko. Ciąża trwa 9 miesięcy i to jest trudny okres. Do sytuacji jak u pisarza SF R. Żelaznego gdzie zakonnice donaszają niechciane płody (bo to potencjalny syn Boży) jeszcze przyjdzie poczekać. Wychodzi na to, że przydał by się system wsparcia matek które zamiast wyskrobać decydują się na rolę „przymusowych” surogatek i będą chciały oddać potem to dziecko do adopcji. Oczywiście „ojciec” musi partycypować w kosztach utrzymania kobiety w tym czasie. Postawienie okazjonalnej skrobanki jest tańsze, ale to powinno panów dyscyplinować. Z drugiej strony rodzi się pytanie o rolę biologicznego ojca. Na razie mamy sytuację w której matka może bezkarnie zabić bo nie ma ochoty na macierzyństwo, a ojciec nie ma nawet prawa do rezygnacji z tego obowiązku. Wprowadzenie zakazu aborcji wg. mnie rodzi obowiązek zadbania przez państwo o złagodzenie skutków jakie ten zakaz przynosi wobec ludzi których prawa on ogranicza. Czy wreszcie do tego dojrzeliśmy? Ile to by kosztowało? Jak ograniczyć ilosć niechcianych ciąż, aby nie poajwiła się kategoria "zawodowej matki". Materiał na dyskusję spory.

  6. Jiri50:

    Dyskusję nt. tego od kiedy zaczyna się człowiek ja sobie daruję. Żaden przyzwoity lekarz nie potrafi bez wątpliwości tego stwierdzić. Z założenia jest to więc człowiek i tyle.

    Za to odpowie Ci na to pytanie każdy biolog i uczeń szkoły podstawej/średniej: To jest człowiek.

     

  7. Zgadza się! Zresztą art podlinkowany świetnie to wskazuje. A wytaczanie tego działa ma tylko odwracać uwagę od zabijania bo to łatwe i tanie oraz ma eugeniczne tradycje. To jest po prostu biznes. Na tym robi się duże pieniądze. Tak duże, że feministki mogą liczyć na spory sponsoring. Dlatego też walczą z surogatkami. To okno leży im w poprzek  . . . bo to jest kroczek we właściwą stronę. Następne powinny sankcjonować poszerzenie możliwości adopcji. Może nawet o samotnych rodziców.

  8. taka sprawa -

    swego czasu krązyła taka "informacja" ze szefa partii która rządzzi Polską ( donalda) bardziej interesują co powiedzą o nim (i "wierchuszcze") "media",

    teraz pod wpływem [mam takie wrazenie] mediuf odbywają sie "zmiany kadrowe" w najwiekszej partii opozycyjnej aspirującej do władzy,

    pytanie - czy coś tu nie jest nie tak, a moze tylko mi sie ta wydaje ... ?

    szydzić z tego... czy sie troche bać ?!

  9. uważam ze zaangażowanie Prezesa w wybory prezydenckie, NIE jest dobrym pomysłem.... mam tu na myśli ze to nie jest dobry pomysl aby Prezes był widoczny podczas tej kampaniii dla "zwykłego kowalskiego" https://dorzecz...

  10. Zgadza się! Zresztą art podlinkowany świetnie to wskazuje. A wytaczanie tego działa ma tylko odwracać uwagę od zabijania bo to łatwe i tanie oraz ma eugeniczne tradycje. To jest po prostu biznes. Na tym robi się duże pieniądze. Tak duże, że feministki mogą liczyć na spory sponsoring. Dlatego też walczą z surogatkami. To okno leży im w poprzek  . . . bo to jest kroczek we właściwą stronę. Następne powinny sankcjonować poszerzenie możliwości adopcji. Może nawet o samotnych rodziców.

  11. Strony