Nowy Rok i stare problemy...

Prześlij dalej:

Nietrudno sobie wyobrazić rozmaite czarne scenariusze kwitowane komentarzem: sami tego chcieliście, przecież to była decyzja waszego rządu. Islam jest tylko narzędziem, wirusem, który ma zaatakować już osłabioną europejską chrześcijańską cywilizację. Jest narzędziem w rękach inżynierów z Nowego Porządku Światowego, którzy chcieliby przyspieszyć niwelowanie państw narodowych, czy dobić religię. Religię, która przeszkadza im w dokończeniu rozbijania społecznych więzi, używają więc islamu do dobicia chrześcijan.

W optyce islamu człowiek jest nikim, życie człowieka nie przedstawia większej wartości, na pewno nie został stworzony na podobieństwo Boga, a kobieta została zepchnięta z piedestału i ograniczona do drugorzędnej prokreacyjnej roli. Dzieci to przyszli bojownicy, wytresowani w zabijaniu tych, którzy nie ugną karku, nie padną na kolana i nie dołączą do apokaliptycznej śmiercionośnej maszyny. Tam gdzie ci ludzie dotrą i uzyskają przewagę, bez problemu niszczą wspaniałe zabytki starożytnej i średniowiecznej kultury i historii. Czas najwyższy abyśmy przestali chować głowę w piasek i uczciwie zdefiniowali narastające zagrożenie dla całej naszej chrześcijańskiej cywilizacji.

Niepokoi, że możni tego świata wprost na naszych oczach inicjują zderzenie tych dwóch tak różnych cywilizacji. Powstaje pytanie, czy napędzanie fal muzułmańskich uchodźców związane jest jedynie z próbą wyrównania demograficznej zapaści w krajach zachodu?

Chciałoby się zapytać: kto jest tu podmiotem? Czy zachwiana spadkową tendencją demograficzną przyszłość państwa narodowego? Czy może jednak interesem nadrzędnym są dochody ponadnarodowych korporacji, których niepokoi brak rąk do pracy?

Czy może jest to próba manipulacji, wymuszenia i przyśpieszenia reform w samym islamie, odrywając jego wyznawców od pierwotnego matecznika i wrzucając ich w żywioł europejskich środowisk liberalnych?  Wykładnia rządzących mówi, że mimo, że jesteśmy atakowani przez radykalny odłam islamu, który uważa się za jedynie nieskalany i wierny oryginalnemu, to my nie jesteśmy z nim w stanie wojny. Odmawiamy terrorystom islamskim prawa do wyznawania ich własnej religii, jednocześnie odmawiając europejskim państwom narodowym prawa do samoobrony.  

Przysłowiowy pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jesteśmy zaniepokojeni tym, że całkowicie brak protestów “umiarkowanych” muzułmanów przeciwko “wypaczaniu” idei prawdziwego islamu przez terrorystów z ISIS. Dlaczego?  Mułłowie jakoś nie rzucają klątw na “boskich” zapaleńców wysadzających w powietrze niewinnych ludzi, sprzedających w seksualną niewolę małe dziewczynki, bezmyślnie mordujących chrześcijan, jazydów, a nawet muzułmanów. W jaki sposób można zreformować tak wyznawaną religię?

Są wśród nas naiwni ludzie sądzący, że tym ludziom trzeba podać pomocną rękę, gdyż przychodzą oni z obszaru ogarniętego wojną. Okazując im dobroć i współczucie można ich niejako oswoić, a nawet zaadoptować do naszej skali wartości. Czytaliśmy jednak o zgwałconej i zamordowanej córce koordynatora i szefa  jednego z obozów w Niemczech, czy o młodej kobiecie zgwałconej przez kilku podopiecznych.

Strony

3737 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.