share

Wczoraj w Warszawie, zgodnie zapowiedzią kandydata na prezydenta Pawła Tanajno, zgromadziło się kilkudziesięciu demonstrantów, którzy się przedstawili jako przedsiębiorcy. Rzeczeni przedsiębiorcy protestują przeciw obostrzeniom rządowym, żądają powrotu do starej normalności i ostentacyjne zdejmują maski. Tanajno uprzedził, że taki protest się odbędzie i zrobił to w dość spektakularny sposób, bo w czasie „debaty prezydenckiej”. Trudno w tych okolicznościach mówić o jakimkolwiek zaskoczeniu, czy też udziale KGB albo Sorosa. Po prostu jeden z polityków zrobił sobie promocję korzystając z rzadkiej okazji, a to u polityków nie jest niczym nadzwyczajnym, na przykład Andrzej Duda wiedział przed debatą, że żadnych wyborów nie będzie i mimo wszystko brał udział w tym cyrku.



share

Nie wiem za co się chwycić i od czego zacząć, tym bardziej, że początku chyba sam Kaczyński nie pamięta. Gdyby pamiętał, to dziś bez żadnych ceregieli realizowałby swój projekt z ustawą „kopertową”, od której zaczęło się całe nieszczęście. W obecnym stanie prawnym, o ile można to tak nazwać, nic poza konstytucją, nie stoi na przeszkodzie, aby marszałek Witek przełożyła termin wyborów nie czekając na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W następnym kroku minister Sasin powinien wydrukować zestawy wyborcze i 17 lub 23 maja wyborcy wysyłają te pocztówki w ramach czegoś, co się dowcipnie nazywa wyborami. Tak to w tej chwili wygląda, ale zdaje się, że plan na dziś jest już nie aktualny, chociaż do wieczora jeszcze daleko.



share

Jak woda po kaczce spływają po mnie kolejne zarzuty o obrotowość, zdradę i zlecenia z różnych stron, dlatego dzisiejszego felietonu nie adresuje do ludzi na tym „poziomie”, ale do poważnych Polaków. Nie Wielgucki się obrócił, ale PiS się pogubił i to w tak żenującym stylu, jak to tylko możliwe. Warto sobie w całej tej legislacyjnej i politycznej biegunce uświadomić o czym my tak naprawdę mówimy. Nie wybieramy sołtysa we wsi Milanówka, tylko Prezydenta RP, Pierwszego Obywatela i dowódcę Sił Zbrojnych. I cóż z tych wyborów od miesięcy robi PiS, by na końcu odstawić taką szopkę, jakiej III RP dotąd nie widziała? Historia żenady jest dość długa, ale skrócę swoje i Czytelników męki do podstawowej wiedzy.

Strony