Prześlij dalej:

Proste, znane światu od lat. Projekt stworzyli ludzie, którzy się na tym znają, IPN nie wybrał ciotki i wujka, ale najlepszych z najlepszych, z pominięciem klucza partyjnego. Film jest dziełem studia FishLadder i studia Juice. FishLadder to odłam Platige Image, gdzie powstała "Katedra" Bagińskiego i "Miasto ruin". W scenariuszu nikomu nie udało się znaleźć najmniejszego błędu, co jest niemal normą przy produkcjach państwowych. Głosy narratorów to też nie młodzi zdolni synowie wojewody, czy wiceministra sportu, tylko znani aktorzy, w wersji polskiej Mirosław Zbrojewicz, w wersji angielskiej słynny Sean Bean. Profesjonalna i wbijająca w fotel robota, po prostu musi się podobać i robić wrażenie. Cała tajemnica. Nie mogłem się doszukać informacji ile to wszystko razem kosztowało, ale podobny film „Miasto ruin” to sensownie wydany milion złotych. Niechby kosztowało drugie tyle, to ciągle nie 19 i nawet nie 9 milionów, jak w przypadku kompletnej kichy „kiełbasianej” wyprodukowanej przez szwagrów PFN. Da się?! Owszem i to fenomenalnie!

Strony

17508 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

6 (liczba komentarzy)

  1. O sukcesie tego filmu świadczy to, że został on dzisiaj w wersji anglojęzycznej zablokowany na YouTubeie pod pozorem naruszenia praw autorskich niejakiego Jana Kołowskiego, o którym nikt nie słyszał i nawet google nie wyświetla kogokolwiek o takich danych.

  2. Ten film jest na celowniku od pierwszych godzin opublikowania w sieci! To jest skala jego sukcesu. Obserwowałem to zjawisko. W pierwszych godzinach pojawiła się armia ruskich trolli, a każdy z nich znał w szczegółach operację zajęcia przez Polskę Zaolzia, co miałoby świadczyć o współodpowiedzialności Polski za wybuch II Wojny. Tyle się mówi o armii trolli Putina, ale jakoś ciężko było do tej pory wskazać ewidentne przykłady ich działalności. W tym przypadku nie ma żadnych wątpliwości. Rosja szybko założyła, że film będzie dużym sukcesem i że to broń propagandowa dużego kalibru, Postanowili przejąc komentarze i wywindować te antypolskie na top popularnych. Ostatecznie nie udało im się to i masowa aktywność Polaków zepchnęłą te propagandę z pierwszej strony a trolle po kilku dniach odpuściły. Znakomity przykład do analizy dla polskich służb, badania aktywności ruskich propagandzistów w sieci.

  3. Ten wspaniały filmik powstawał kilkanascie miesięcy, co niestety umiemozliwia całkowicie wykorzystanie takiego warsztatu w kampani PFN. Ale mozna zrobic przecież tak jak się postępuje często w podobnych sytuacjach a mianowicie, rozpisać konkurs. Term9n na scenariusz 10 dni. zgłasza się wielu ludzi z pomysłami. PFN która ma kasę do wydania wybiera 3 najlepszych, za 3 dni jeden wybrany dostaje kasę na zrobienie kampani i termin. Zamykamy się w miesiącu. Wszystko transparentne i gwarantowany sukces. No ale jak mozna obcego dopuścić do koryta.

  4. Konkursy są dobrym sposobem na szybkie wydanie dużych pieniędzy. PFN ma do wydania 500 mln. Jest różnica pomiędzy profesjonalizmem, a  chałturą. Profesjonalista szuka wyrazu, a chałturnik pieniędzy. Konkursy są idealnym miejscem dla chałturników mających poparcie komisji konkursowej.

  5. avatar

    Wersja angielska filmu zablokowana, przez niejakiego Jana Kolowskiego (prawa autorskie?)

  6. Ta cenzura świadczy o demokracji zachodniej. Demokracja jest wtedy, kiedy tamtejszy lud słucha i wyznaje wartości prze(y)kazywane przez tamtejsze media głównego ścieku. Krok w bok to już nie demokracja - pewnie faszyzm/nazizm/ czy co tam do wyboru. Do dupy z tamtą ichnią "demokracją".

  7. Strony