Prześlij dalej:

Internet kocha takie historie, jak ta z udziałem Andrzeja Dudy i ruskich hakerów, którzy mają na koncie kilka podobnych akcji, ale na wyższym światowym szczeblu. Prezydent Francji, premier Wielkiej Brytanii, minister USA i grupa ambasadorów USA, wszyscy rozmawiali z „komikami”, co w konsekwencji prowadzi do ulubionego wniosku domorosłych publicystów o „państwie z dykty”. Zaraz po popularnym stwierdzeniu pojawia się popularne pytanie: „Gdzie były służby?”. Spośród wyżej wymienionych krajów, USA są na pierwszym miejscu jeśli chodzi o profesjonalizm i zaawansowanie technologiczne służb, z nimi może się równać tylko Rosja i Izrael, bo Chiny intensywnie gonią, ale jeszcze trochę im brakuje. Z kolei wywiad i kontrwywiad brytyjski, to od dawna numer dwa w Europie, po KGB i GRU. Gdzie były te służby, przy znacznie gorszych wpadkach?

Tyle na początek podstawowych faktów, które mają się nijak do rzekomej kompromitacji polskich służb i samego Prezydenta RP. Żaden z tych zarzutów nie ma racjonalnych podstaw, wszystkie są wyłącznie emocjonalną fanfaronadą chojraków, co to „ze szwagrem we wojsku, nie takie rzeczy robili”. Co się tak naprawdę stało i jakie należy wyciągnąć wnioski? Stała się rzecz klasyczna, której nie da się uniknąć w żadnym kraju, z najbardziej rozwiniętym systemem bezpieczeństwa. Czasy słynnych czerwonych telefonów na biurkach premierów i prezydentów się skończyły. Mamy wielką informatyzację, komputery, smartfony i tak dalej, wszędzie elektronika. Zarówno urządzenia jak i oprogramowanie na całym świecie to w zasadzie monopol. Zmieniają się marki i nazwy, ale technologia ciągle ta sama, zawierająca setki zaplanowanych i niezaplanowanych dziur, przez które można się dostać do wielu ciekawych miejsc i ludzi. Co prawda już na poziomie „cywilnym” da się założyć jakieś filtry i programy chroniące, ale każdy przeciętny użytkownik komputera wie, że nie ma takiego oprogramowania, którego nie złamałby haker.

Między baśnie można włożyć, że dwaj „ruscy komicy” wykonali banalną robotę, jaką może wykonać czternastolatek przy pomocy programu ściągniętego z Internetu. Gdyby tak się działo, to dzień w dzień, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczych, mielibyśmy aferę za aferą i kompromitację za kompromitacją. Poza tym mówimy o Rosji, gdzie takich „dowcipnisiów” nie zostawia się samych sobie, jeśli mogą dostać się do Macrona, to mogą i do Putina. Krótko mówiąc oni działają, co najmniej z akceptacją KGB, bo co się robi z niezależnymi publicystami i „komikami” w Rosji, to wiemy. Podsumowując. Nie mieliśmy do czynienia z przypadkowymi ludźmi, tylko ze znanymi z grubszych prowokacji zawodowcami, to specjaliści, nie gówniarze. O profesjonalizmie służb mówili sami „komicy”, którzy ocenili, że w Polsce było najtrudniej, a w Anglii i we Francji poszło jak po maśle. Wreszcie najważniejsze, prowokatorom nie udało się ośmieszyć Andrzeja Dudy, on nic kompromitującego nie powiedział, chociaż był wielokrotnie naprowadzany.

Strony

Źródło foto: 
26448 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. .

  2. avatar

    OT bardzo przyszłościowy 

  3. avatar

    Są pretensje do PADa, bo na pytanie o Lwów PAD powiedział, że nie tylko państwo, ale że ŻADNA PARTIA w Polsce nie ma debilnego pomysłu, żeby kłócić się o Lwów, więc teraz pajace od Korwina, Winnickiego i od SzczęśćBoża Brauna są oburzone, że DEMOKRATYCZNIE WYBRANA głowa państwa wypowiada się W ICH IMIENIU.

    Oczywiście teoretycznie PAD mógłby powiedzieć CAŁĄ PRAWDĘ{będąca zarazem prawdą i dobrym dowcipem o onucach}, że OPRÓCZ 11 pajaców z konfy na pewno nikt nie próbuje odbijać Ukrainie Lwowa, ale w sprawie tego, co ma w czaszce{{jak chodzi o Lwów}} ta 11stka z onucowego koła poselskiego, TRZEBA ZADZWONIĆ DO PUTINA — bo putinowski szpiegowski portal sputnik„Polska” JUŻ TYLE RAZY przepytywał O WSZYSTKO każdego z konfederatów, że sowiecki wywiad o onucowej partyjce z Polski WIE WSZYSTKO — jednak gdyby Pad to zrobił, tzn. gdyby opowiedział ten dowcip BĘDĄCY ZARAZEM PRAWDĄ o onucowej partyjce, WTEDY DOPIERO BY BYŁA AFERA

  4. Szkoda że nie zadzwonili do Trzaskowskiego. Byłoby znacznie ciekawiej, a tak wiało nudą. Duda się nie skompromitował, ale z zajścia należy wyciągnąć wnioski. Po pierwsze trzeba usunąć złogi po Cimoszewiczu, które uwiły sobie gniazdko w polskiej misji przy ONZ. Po drugie Dudzie przydałoby się podszlifowanie angielskiego. Sytuacja międzynarodowa staje się coraz bardziej dynamiczna i trzeba będzie dużo rozmawiać z USA i NATO.

  5. ciekawsze i bardziej kompromitujące były rozmowy nagrane u Sowy...

  6. avatar

    Każda służba ma wpadki, ostatnio Mossad zaliczył wpadkę przy maseczkach. Ruscy wrąbali się bodajże w Szwajcari lub Francji czym zniszczyli swoją siatkę, itp. Nawet Bank Rosji był już okradany przez hakerów. To cena za informatyzację. MK ma rację, szanujący się polityk myśli co , jak i gdzie mówi. Jak piszemy o służbach, to Polska ma jeden bardzo poważny problem. Nie ma ciągłości służb. Za poprzedniego PIS-u w CBA stworzono zespół bardzo dobrych młodych oficerów. Mieli całkiem sporo sukcesów. Przyszło PO i wszystkich rozgonili. W taki sposób nigdy ich nie zbudujemy. A może o to chodzi ?

  7. - przyglądam sie temu powyborczemu bełkotowi i widze ze wszystko wraca na stare tory /przykładowo myszka drze ryja a bełkotFakty montują ;-) hehe/

    platfusy (wespół z bełkot"mediami") wytworzyły po wyborach alternatywną rzeczywistośc z alternatywnymi informacyjami faktami itp , a najlepsze jest to ze tego bełkotu który w/w "uprawiają" juz NIE  mogą słuchac nawet wyborcy platformy, (interesować to bedzie jedynie wyznawców Peo i to wyznawców totalnych ) to jest taki bełkot-syf i blubry rozlewający sie ze nawet twardy* elektorat peo nie wytrzymuje. ludzie mają dośc bo najpierw byli "zelektryzowani" "sukcesem" -> przesuniecie wyborów + następnie podmianą kandydata a to była cała masa tego własnie "elektryzującego" bełkotu wiec poprostu materiał uległ zmeczniu.

    w Wydarzenia@Polsat mogło by byc o polityce 3x w tyg. po 3 min i 3x w tyg po 2 min. i nikt z oglądających "wydarzenia" nie powiedział by ze sie czuje niedoinformowany.

     

    *twardy (elektorat) czyli tacy co glosują "standardowo" na platfusów

    przychodzi "szkieletor?" do "wydarzeń" na wywiad i co pada w 1 albo drugim zdaniu...? takie cos ze człowiek przełącza kanał hehe /czytaj->bełkocze to co platfusy(+"media") po prostu na okrągło na okrągło i jeszcze wiecej i gośc powtarza (proponował bym redaktorowi aby sie jedenak odezwał przy takiej okazji to może mniej ludzi zmieni kanał)

    wyboraz sobie ze ktoś "funkcjonuje" w obszarze bełkot mediów (tvp zakazane!) nastepnie ma podawaną tą sieczke sraczke przez cały okres zmiany-terminu+podmiany-kandydata + ta krótka kampania -> no masakra  ................ [nastepnie dostaje info ze rafcio 49% hehe]

     

    ps. ja wiem ze Pis też ma własny "bełkot" ale z platfusami+"media"+friends to naprawdeeee nic sie równać nie może

     

    ps. fajny był tytuł jednego art. "Platforma nie potrafi wygrywać wyborów ani przegrywać" hehe

  8. Strony