Nie róbmy sobie jaj, to był ZAMACH na prezydenta Komorowskiego i premiera Tuska!

Prześlij dalej:

Po konferencji ABW i innych prokuratorów wiemy już bardzo dużo, nie chcę być bezczelny, ale ja już wiem wszystko. Polecam szczególnej uwadze następujące zestawienie, które zapewne „umknie” medialnym przekaźnikom. Sprawy propagandowe mają się tak: „Podejrzany zorganizował grupę zamachową, werbował współpracowników, którzy zostali przesłuchani i pozostali na wolności”. Tego kuriozum wystarczy za całą analizę, no ale proszę pamiętać, Szanowni Rodacy, gdzie żyjemy i kto nami rządzi. Jedna śmieszność dla tej władzy, to deser, władza nie potrafi ośmieszyć się skromnie, zawsze idzie na całego. Nie wystarczy, że „zamachowcy” współpracujący z zamachowcem naczelnym po przesłuchaniu wyszli na wolność, co należy tłumaczyć, że nie stanowią żadnego zagrożenie dla społeczeństwa, przecież obywatele nawet nie poznali personaliów tych „szaleńców”, żeby się mogli jakoś oddolnie obronić. Trzeba jeszcze do tej śmieszności dodać motywy i cele sprawcy. Jak stwierdził pan prokurator, potencjalny napastnik kierował się względami: ksenofobicznymi, narodowościowymi i antysemickimi i tak uzbrojony zamierzał wykończyć: pana premiera, radę ministrów, prezydenta RP, ale i parlamentem nie pogardzi, jako całością. Ktoś z tłumy dziennikarzy zadał przytomne pytanie: „Skoro chciał wysadzić wszystkie organa, jak leci, czy w takim razie można go nazwać anarchistą?”. Pan prokurator i cała organizacja państwowa siedząca za zielonym stolikiem, aż się uniosła na krzesłach, oczy wytrzeszczyła, włos zjeżyła: „Nie! Ksenofobia, nacjonalizm, antysemityzm!”.

Im dalej tym śmieszniej. Nie będąc żadnym wielkim specem, czy nawet samym komandosem PRL Dziewulskim, nie z prawdopodobieństwem, ale z pewnością większą niż 100%, da się stwierdzić, że w tej chwili w Polsce, takich ludzi jak ten podejrzany jest co najmniej kilkudziesięciu. Siedzą w domach, mają nielegalną broń, budują ładunki wybuchowe, detonują je po lasach, coś tam piszą na forach internetowych, a nawet wklejają filmiki na YouTube i nikt ich nie zatrzymuje. ABW i prokuratura strzeliła sobie na oczach milionów Polaków, klasycznego Przybyła, oto jesteśmy, oto zdaliśmy egzamin i policzki mam nie draśnięte. Tak tandetnego spektaklu, rozdętego z poziomu RUTYNOWEGO działania służb, do poziomu Dreamlinera nie może traktować poważnie żaden biedny żuczek, co dopiero człowiek posiadający i używający mózgu. Z czysto formalnych powodów dołożę jeszcze kilka śmieszności, ale czuję się z tym zajęciem jak sadysta kopiący leżącego. ABW zatrzymuje 9 listopada „zamachowca”, by 11 listopada pozwolić Komorowskiemu defilować przez Warszawę z „elitą” w postaci aktorów, reżyserów, publicystów, Romka Giertycha i Ryśka Kalisza. Taka nieodpowiedzialność? Wszak ten prezydent nigdy by nie narażał ludzi i przestrzegał procedur, chuchając na zimne. Dalej mamy dowcip pod tytułem zarzuty dla pojmanego. Zorganizowany przestępca działający na zlecenie osób trzecich i przywódca grupy zamachowej, maksymalnie może dostać 5 lat, co oznacza, że człowiek, który „chciał podpalić Polskę”, dostanie 2 lata, wyjdzie po roku, o ile w ogóle nie zostanie zwolniony za zaliczeniem aresztu.

Strony

20229 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    To jest tak prostackie, że nie ma co się pakować w niuanse. 3 esbeków, przepraszam, funkcjonariuszy ABW wyłowiło na forum idealnego kandydata na "zamachowca". Idealny pod każdym względem, pasjonat, naukowiec, antysemita, wróg władzy. No i pokazali gawiedzi wybuchy sprzed 10 lat, przedpotopową Nokię, 5 wpisów na forach, plus NIEBYWAŁE ZAGROŻENIE I DETERMINACJĘ Z SAMOBÓJCZYM ATAKIEM WŁĄCZNIE. Po czym zarzut na maks 5 lat i mamy tydzień najmniej skretynienia mediów i debaty o "jakości debaty" o "atmosferze" i takie tam dyżurne pierdolenie zmierzające do jednego - siedzieć na dupach i nie podskakiwać. Pocieszające jest tylko to, że to są kompletne jełopy, tak spieprzyć tę wrzutkę mogą tylko najgłupsze barany esbeckie. Kadry marnieją, "porządni" esbecy zasilają listę 100 najbogatszych i rady nadzorcze. ABW zrobiło "Przybyła", nieco lepiej, ale i tak kicha...

  2. avatar

    ale jak się okaże, że do zamachu zainspirowali Brunona K. publicyści z dowolnego portalu dobitnie recenzującego władzę, w tym - last but not least - kontrowersji, to się nagle okaże, że trzeba takie miejsca przyciąć przy ziemi. Czego Ci nie życzę. Niemniej obawiam się, że nikt nie będzie chciał słuchać o prostackiej wrzutce esbeków, kwestia niedoszłego ("w porę udaremnionego") zamachu jako okoliczności obciążającej ewentualnych "inspirujących" będzie bezdyskusyjna. I jak piszę "nikt", to mam na myśli zarówno prokuraturę, której działania miałeś okazję poznać ostatnio z bliska i raportujesz na bieżąco, jak i tzw. opinię publiczną, odpowiednio informowaną przez media.

  3. avatar

    Ale oczywiście, że tak, tylko to są zyski planowane, a nie okoliczności komedii. Jedno nie wyklucza drugiego, tylko jest ściśle ze sobą powiązane.

  4. avatar

  5. Skoro chciał łącznej zguby sejmu, prezydenta i premiera, to ani chybi totalny antysemita.

  6. avatar

    dopytywał : anarchista? 
    Ale niezmącone - intelektem - lico bywszego SB-ka dało stanowczy odpór: antysemita.

  7. avatar

  8. avatar

    Popatrzmy sobie na to zdjęcie:

    Na zdjęciu widzimy: kabel od starej słuchawki telefonicznej, szpulkę kabla płaskiego od instalacji elektrycznej, małą szpulkę drutu nawojowego (po lewej), 2 silniczki, tabletki (często używane w elektronice przy lutowaniu bardzo cienkich przewodów np od słuchawek, albo drutu nawojowego od cewek lub dławików), 3 baterie, słuchawki albo przewód z wtykiem mały jack, starter od świetlówki. W pudełku te rzekome detonatory (?) to mogą być stare kondensatory elektrolityczne wylutowane np. ze starego telewizora lub magnetofonu taśmowego Tonsil.
    95% tych przedmiotów posiadam w domu. Czy jestem zamachowcem?
    Zapewne wiele osób, które grzebało tu i tam jak miało wolny czas i grzebało sobie w starym sprzęcie posiada taki czy inny złom.

    Kolega posiada podobny hełm, w którym paraduje na zlocie militarnym w Bornem Sulinowie (w połowie sierpnia).

    A to wygląda jak amatorszczyzna dzieciaka, który skończył puszczać bączki na saletrze i wymyślił sobie coś ciekawszego:

    Prawdziwy czy atrapa? Bo ja się nie znam. Kto się zna? A może pusty w środku?

    Moje pytanie: co takiego ekipa rządząca musi przykryć rzekomym zamachem? Jak grubego kalibru sprawa potrzebuje aż takiej oprawy, że ze zwykłego piromana zrobiono zamachowca?
    Dlaczego podano rano, że Brunon Kwiecień został wsypany przez żonę, a potem podano, że zatrzymano wraz z nim 2 inne osoby, potem była mowa o 4, a potem okazało się, że tych 2 lub 4 było prowokatorami? Dlaczego popołudniu Tusk powiedział, że sprawą interesowano się od roku od momentu gdy szukano materiałów i ludzi po akcji Brevika? Dlaczego przez cały dzień usłyszeliśmy kilka wersji i dalej nie wiadomo która prawdziwa?
    Po co ten cały szum? Do tej pory wszystkich takich zwijano po cichu?

  9. avatar

    jakiegoś śmietnikowego nurka, albo szuflada dziadka. Takie fotki ,,z wylęgarni terroryzmu" może zamieścić tylko organ kabotynów , czyli GW-no. To jest ten sam poziom, co brzoza smoleńska i ,,jak walnęło to urwało". Z tego co zebrano na tych ,,profesjonalnych fotografiach" nie da się zbudować zapalnika, no chyba, żeby wziąć ten od granatu F1, ale on, po wyjęciu zawleczki, daje tylko 4 sekundy na ,,odwrót".

  10. avatar

    To są fotki ABW i znaleźć je można nie tylko na stronie GW (a widzieliście dzisiejsze sondaże na GW? Nie? Darować sobie, szkoda czasu...)

  11. Strony