Nie ma co się ciskać Misiaczki, nowa ordynacja samorządowa będzie konstytucyjna

Prześlij dalej:

Nie ma w tym żadnego przypadku, że starzy wyżeracze zakładają komitety własnego imienia, jak choćby Dutkiewicz we Wrocławiu, czy Adamowicz w Gdańsku. Działa to niestety niezawodnie, „odpartyjnia” i dochodzi koronny argument mieszkańców – jak pięknie w mieście chodniki i ścieżki rowerowe prezydent wybrukował. Ludzie oceniają władze lokalne przez najgłupszy możliwy wskaźnik, byle jakąś pływalnię postawić albo stadion zbudować i już dożywotnio można zostać prezydentem Gdańska. Gdy tych nietykalnych się ruszy PO, PSL i SLD będą musiały pod własnymi szyldami forsować nowych kandydatów, co oznacza, że podstawowe argumenty padną.

Zabawa zaczyna się od nowa, co nie znaczy, że PiS musi wygrać. Konieczne będzie, przynajmniej w tych największych miastach wystawienie kandydatów medialnych i to jedno! Drugie, równie ważne, przed wyborami bez kiełbasy i wódki wyborczej się nie obejdzie. 500+ się opatrzyło, człowiek się szybko do dobrego przyzwyczaja i uznaje za normę, będzie musiał Kaczyński pomyśleć albo już wymyślił coś równie skutecznego. Tak, czy siak front samorządowy jest jednym z najważniejszych i wcale się nie dziwię, że Kaczyński teraz się za to bierze, bo czasu wiele nie zostało.

Strony

19067 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. Jestem całkowicie za. I dodatkowo rozszerzył bym kadencyjność na posłów, senatorów, oraz radnych. Musi być ruch. A żeby go było jeszcze więcej i żeby kiełbasa wyborcza nie wystarczała by się potem robiło się co się chce (a najlepiej nic) przez resztę kadencji, to proponuję zmiany składu 1/4 Sejmu czy Senatu co rok (przy długości kadencji posła/senatora równej 4 lata). Wtedy nie ma wchodzenia nieopierzonych, bo zmienia się tylko 1/4 składu i nowi wchodzą płynnie. Podobnego typu system obowiązuje w USA, gdzie senatorowie wybierani są na 6-letnią kadencję, a wybory do Senatu odbywają się co 2 lata, w każdych Amerykanie głosują na 1/3 składu izby. Oczywiście przeprowadzenie takiej zmiany graniczyło by z cudem, gdyż w ten sposób posłowie musieli by się zgodzić, że max. 2. kadencje i odpoczynek. Tak mogą posłowie uchwalić prezydentom, wójtom, senatorom i komu tam jeszcze, ale raczej nie sobie - musieli by być naprawdę wielkimi ludźmi, a jakimi są to widzimy :(. 

  2. Te misiaczki to cienkie Bolki. W podwarszawskim Grodzisku 1 burmistrz trzyma władzę od 1994 roku. W tym czasie zrobił dużo trawników, chodników, wyciął piękne stare dęby. I nie trzeba go zmieniać, bo jeszcze dużo chodników jest do przełożenia. Nieważne, że po pierwszej zimie się zapadną, bo wykonywała firma "krzak" Chętnie paradował ze starą władzą /Pawlak, Komorowski, Piechociński/ była rączka,buźka,klapa,goździk i to, niestety, działa do dziś. Kadencyjność potrzebna od zaraz.

  3. Nie ma dobrej ordynacji wyborczej, każda ma wady. Podobnie jest z kadencyjnością. Celem zmian są wyłącznie doraźne i najczęściej iluzoryczne korzyści. Istotnym problemem do uregulowania jest przejrzystość sprawowania funkcji oraz nieskrępowany obieg informacji. O przyszłe wybory Polaków jestem spokojny.

  4. A jeszcze te przezroczyste urny i kamery  i po cholerę!!!!!!!!!! Nie będzie można swoim dosypać głosów!!!!!!!!!!!

     

     

  5. Panie Piotrze, a co to???

    Taka reklama na Pana stronie, jestem zdumiona.

    Dodam jeszcze,że nie jestem trollem, raczej popieram. Wchłaniam wiedzę i staram się zrozumieć to, co się dzieje teraz.

     

  6. avatar

    Matka Kurka chyba sie "przekreci", ...Owsiak kandydatem do pokojowej nagrody Nobla, inicjatywa poslanki .Nowoczesna bunga, bunga, Joanna Schmidt.

    http://wpolityc...

  7. Strony