Nie będzie żadnych niemieckich czołgów w Polsce, ale wojnę wypowiedzieli dawno

Prześlij dalej:

Cesarzowa łupi do gołej dupy, zdzierając ostatnie portki i słyszy od złupionych, że jest największym przyjacielem i darczyńcą. Iście kafkowski klimat, niepojęte i wydawałoby się, że nienaturalne postawy ofiar wobec prześladowcy. W 1939 roku Niemcy ponieśli olbrzymie straty i spotkali się z niebywałym oporem ze strony Polaków. Jakie były ich wojenne łupy? No zrabowali co się dało, ale w skali podjętych działań wojennych żadnego zysku nie odnotowali, do tego w całej wojnie stracili miliony żołnierzy i w efekcie zostali upokorzeni. Goebbels wychodził z siebie, żeby ogłupić własny i wszystkie inne narody niemiecką hegemonią i szlachetną walką o lepszego człowieka. Wszystko psu na budę łącznie z bezsensownym ludobójstwem, które też się nie skończyło planowaną eksterminacją. Po latach niemiecka machina wojenna pracuje jak Mercedes 124, podbite plemiona same się ogłupiają i same chodzą do obozów pracy za 1500 netto, co jest zapewne kwotą niższą niż utrzymanie więźniów obozów koncentracyjnych. Jedyne koszty po stronie niemieckiej to wkład kapitału w postaci unijnych składek, które wracają do Niemców z nawiązką

Ulokowany kapitał służy zadłużaniu i ubezwłasnowolnieniu podbitych koloni, po drugie przygotowuje infrastrukturę. W efekcie równymi autostradami Niemcy jadą po tanie nieruchomości przejmowane od niewypłacalnych bankrutów. Przykład Grecji pokazał najdobitniej jak teraz wyglądają Generalne Gubernie w ramach IV Rzeszy. Powtórzę! 1000 sprzedajnych członków „elit” ustawionych w kluczowych miejscach kolonizowanych państw, to cały blitzkrieg niemiecki. Schulz chlapnął, bo żyłka mu pulsowała, ale dokładnie tak wyglądają rozmowy w niemieckim sztabie, których nie słyszymy. Oni tam sobie gadają jak w 1939 roku, tylko zamiast Tygrysów posyłają dyrektywy do 1000 zaprzańców i to oni wyjaśniają milionom jacy będziemy fantastyczni i europejscy, gdy się zgodzimy na kolejne „wspólnotowe projekty”. Niemcy nie upadną na głowę i nie zamienią dopracowanej do perfekcji wojennej technologii, na prymitywne bombardowania i narażenie niemieckich żołnierzy choćby na odciski na dużym palcu. Pocieszające jest to, że Polska też nie potrzebuje 40 dywizji, żeby się obronić, ale wymiany 1000 sprzedawczyków, na 1000 sztabowców i komandosów politycznych, którzy będą bronić naszego, nie brukselskiego, czy radzieckiego interesu. Wszystko w temacie „Schulz nas napadnie”.

Strony

40523 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

44 (liczba komentarzy)

  1. Podobny do Hartmana? Eee tam.

  2. Obejrzalam. Pan faktycznie jakis psychodeliczny z lekka, a juz myslalam, ze komentatorzy powyzej przesadzaja w ocenie, juz pal licho ten tekst w nerwicy, ale z nim samym - psychicznie i osobowosciowo - cos jest naprawde mocno nie tak, jako zywo przypomina mi Niesiolowskiego, ten sposób mówienia i ciskanie paranoicznych spojrzen. A poza tym nic ciekawego, takie tam pieprzenie kotka za pomoca mlotka, typowa gadka-szmatka politykiera, który chce zabrzmiec autorytatywnie, bo juz dawno nikt sie nim nie interesowal (niemiecka prasa ostatnio tak na powaznie chyba w 2012), a moze ma kompleksy na tle swojego "gegenspielera" Orbana (nota bene zalamalo mnie to babsko z Zielonych, z oczami wypelnionymi rozpaczliwym blaganiem do Opatrznosci o krztyne rozumu, jojczace na "skandal" i brak pomocy dla "uchodzców" ze strony zlych Wegrów, ale cóz poradzisz, Die Grüne nie moga byc normalni, bo to odpowiednik polskiej palikociarni, sklad tej partii daje sie w sumie precyzyjnie podzielic na zboczenców, przyglupów, Turków i ekologów).

    Wracajac do Schulza i jego niesiolowskiego jadowicenia, to nie ma faktycznie absolutnie powodu, zeby panikowac. Natomiast co nalezaloby zrobic, to stworzyc wrazenie, ze jestesmy tak smiertelnie oburzeni, jak bylismy po wtopie o "polskich" obozach. Poniewaz sprawa jest identyczna: tematu nie ma i nie bedzie w niemieckich (i innych zagranicznych) mediach, dopóki Polacy nie zagraja larum. Trzeba wlasnie teraz pokazac palcem tego "pustoglowego syna szklarza" Schulza i uderzyc na alarm, zapytujac wprost, czy rzucanie pogrózkami ma byc standardem w tej tak przeciez cywilizowanej i humanitarnej UE. To bylby Coup de grâce dla i tak juz walacej sie Unii.    

  3. "babsko z Zielonych, z oczami wypelnionymi rozpaczliwym blaganiem do Opatrznosci o krztyne rozumu,[...], ale cóz poradzisz, Die Grüne nie moga byc normalni, bo to odpowiednik polskiej palikociarni."

    Po tym zdaniu uświadomiłem sobie od czego nazwa "Zieloni" - od marihuany.
    EDIT: Palikot robi cyrk z legitymacją poselską. Mandat promotora świńskiego ryja przejmuje propagator "Wolnych Konopii"...

  4. Nie, nie, to wcale nie tak, oni sa po prostu ekologiczni... Oni bardzo kochaja drzewa (zwlaszcza, jak sie najaraja...), i w ogóle wszystkie rosliny. Wszystkie. Bo wszystkie rosliny sa równe! - a konopie indyjskie sa nawet równiejsze.

  5. avatar

    @majaneva Z tymi konopiami to trafiłaś w dziesiątkę, chociaż nieświadomie jak przypuszczam. Olej z konopi indyjskich ma coraz większe zastosowanie w leczeniu padaczki lekoopornej u dzieci, nowotworów, stwardnienia rozsianego i wielu innych chorób degeneracyjnych. Btw, miłość do drzew jest tak stara jak ludzkość. Wielka szkoda, iż powiedzenie "Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las" straciło wiele na aktualności, a być może wkrótce stanie się zupełnie nieaktualne jeśli człowiek nadal będzie uprawiał rabunkową gospodarkę zasobami leśnymi. Wolę więc najaranych ekologów miłujących drzewa niż chciwców rachujących ile to też dostaną za kubik drewna.
    Znalezione obrazy dla zapytania kubik drewna

  6. Ale cokolwiek jaraja dziwolagi z Die Grüne przed opowiadaniem bredni na antenie (vide chocby ta pani z felietonu ZDF), na pewno nie jest to olej.

    PS. Milosc do drzew to jednak troche co innego niz milosc z drzewem;) A raczej o takiego pokroju wybryki natury mi chodzilo, bardzo dobrze sie, zreszta, odnajdujace w niemieckim ekwiwalencie palikotów.

  7. Miłosierdzie na tym blogu jest najcenniejszą choć niedeklarowaną cnotą.

    http://niezalez...

  8. avatar

  9. Na początku jako wierny czytelnik przesyłam autorowi ukłony i pozdrowienia.
    Staram się czytać pańskiego bloga i dyskusje pod nim codziennie.

    Dzisiaj zarejestrowałem się, aby pokazać pierwszych imigrantów na polskiej gościnnej ziemi:

    https://www.you...

    Jak widać, nasz "rząd" już sprowadza imigrantów, chociaż jeszcze nie przyznał się nawet ilu ich do Polski ściągnie i gdzie. Dobrze, że chociaż jeszcze SG się nie certoli z nimi, choć moim skromnym zdaniem kilka pałek dla efektu dałoby jeszcze bardziej pożądaną reklamę Polski jako kraju antymuzułmańskich rasistów. A nasza pani premier to chyba kolana ma wytarte od słuchania tego co Don Tusk i Merkelowa jej każą. Moja teoria jest taka, że już przepchano jakąś liczbę i oni już są do nas wysyłani, tylko nie wiedzą jak to sprzedać społeczeństwu, skoro tradycyjna nagonka nic nie daje. Vide reakcje takich autorytetów dla lemingów jak Stanowski na TT, którzy rozsyłają przemówienie Wiplera w sejmie, w którym jedzie po Kopaczowej jak po burej suce za obecną politykę ws imigrantów. Mam nadzieję, że PiS rozegra to na zimno i nie skorzystają na tym prorosyjscy użyteczni idioci od Krula Korwina. Bo sprzeciw wobec imigracji da myślę kilka procent elektoratu, skoro nawet na arcylemingowej gazecie.pl wyłączono komentarze użytkowników ws imigrantów.

    Pozdrawiam

  10. Zamiast perfumerii piszmy o szambie. Prawidłowo jest to najazd głęboko zacofanych osobników o roszczeniowej psychice. Gorszy od szwedzkiego Potopu, powstania Chmielnickiego i Jakuba Szeli.

  11. Strony