Prześlij dalej:

Kaczyński powiedział wprost, że w 2005 roku PiS popełnił błąd zatrudniając tak zwanych fachowców, bo oni natychmiast wsiąkali w patologiczne układy i stawali się ich częścią. Nowy pomysł to zatrudnianie ludzi pewnych, do których PiS ma zaufanie i tutaj też Kaczyński uczciwie stwierdził, że projekt posiada wady, ale jest łatwiejszy do korygowania, patrz wyrzucenie Dawida Jackiewicza z Ministerstwa Skarbu i wcześniej Bogusława Kowalskiego, kapusia SB, który dostał posadę w PKP. Mieliśmy do czynienia z gigantyczną skalą przekrętów w państwowych firmach, chodziło nie o miliony, ale o miliardy, dlatego nie ma czasu i miejsca na idealistyczne rozwiązania. Trzeba było opanować te stajnie Augiasza szybko i skutecznie. Na miejscu Kaczyńskiego przyjąłbym dokładnie takie same rozwiązania, nich to będzie człowiek, który się uczy, ale nie kradnie. Poza wszystkim cała akcja póki co jest „faktem medialnym”, w żaden sposób nie potwierdzonym przez zainteresowaną.

Z PZU jest jeszcze jeden problem, mianowicie nie tak dawno wyleciał z tej firmy prezes, który był człowiekiem Ziobro, a na jego miejsce wszedł prezes z nadania Morawieckiego. Żywe wiewiórki donosiły, że ta sprawa zakończyła się wielką awanturą w PiS i Beata Szydło miała nawet grozić dymisją. Sprawa się rozeszła po kościach i teraz wraca temat PZU, ale w jakiej wersji? Małgorzata Sadurska to człowiek Prezydenta Andrzeja Dudy i Beaty Szydło również. Z układanki wynika jasno, że prezesa PZU, którego wyznaczył Morawiecki, będzie pilnował wiceprezes z obozu Prezydenta i Premiera. Mówiąc oględnie oba te obozy nie są w sobie zakochane, ale rywalizują i takie rozdanie to firmowy numer Kaczyńskiego. Wstawić do spółek swoich, ale przy tym takich, żeby jedni pilnowali drugich.

Efekt? Przez dwa lata nie mieliśmy żadnej milionowej afery, nie mówiąc o miliardach. Spółki państwowe zarządzane przez PiS zyskały na wartości miliardy złotych, a ich zyski wzrosły. Mało tego! Wieczny bankrut LOT ze straty 300 milionów wskoczył na zysk 300 milionów. Nie koniec cudów. Żadna spółka nie upadła i nie została wykupiona za bezcen, jak to się pięknie kiedyś mówiło – nie została sprywatyzowana. Przeciwnie, właśnie PZU inwestuje w repolonizację polskiego sektora bankowego, wykupując akcje PEKAO S.A. Dla mnie to są jedyne kryteria oceny, cała reszta mnie nie obchodzi. W PZU może pracować Sadurska i brać 100 tysięcy albo Brudziński z pensją 200 tysięcy. Dopóki PZU będzie zyskiwała na wartości, przynosiła zyski i inwestowała w ratowanie polskich firm, „nepotyzm” PiS bardzo mi odpowiada. Cała reszta to zdechłe wiewiórki, apteki co 5 metrów i pigułki „po”.

Strony

30827 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. Merkel została przywódcą wolnego świata. Ostro atakowała prezydenta USA i ogłosiła że art. 5 NATO nie obowiązuje, doczekała się takiej samej odpowiedzi z USA. Poszła na noże z Prezydentem Turcji. Faktycznie, na tą chwilę art. 5 NATO jest zamrożony. Premier Szydło nie musi już dzwonić do koleżanki z Berlina, rozłam w NATO się pogłębia. Wystarczy zadzwonić do Beaty Kempy.

    Odsunięcie Sadurskiej jak przypuszczam może być dużym błędem Prezydenta Dudy. W pierwszej części - tak, trzeba było odsunąć. Ale całkowicie się nie zgadzam z resztą, ponieważ nie mamy 16 czy 32 lat na budowę Państwa. Zaraz mijają 2 lata od przejęcie władzy a PiS jest w polu. Głównym założeniem polityki kadrowej nie jest selekcja pozytywną, tylko tworzenie państwewek plemiennych. Wyszarpanie jak najwięcej dla siebie. Niestety, nie mamy czasu na dorastanie, bo sytuacja jest coraz dynamiczna. Za rogiem czają się wielkie kryzysy i wielkie wojny, a my nie mamy sprawnie działającego państwa. 

  2. abonament rtv

    Min. Gliński albo pożyteczny idiota albo kret. Wystarczyło by nieznacznie podwyższyć akcyzę na alkohol, papierosy czy benzynę.

    A PIS za tą durnotę słono zapłaci

  3. avatar

    Zyski spółek giełdowych, w których państwo ma kontrolę, pozytywnie zaskakują. Inwestorzy nie pozostali obojętni i kupują ich akcje. Na podstawie specjalnie skonstruowanego w money.pl indeksu policzyliśmy, jak radziły sobie spółki pod zarządem menadżerów z nadania PiS od wyborów w 2015 r. WIG PiS był najlepszą inwestycją w ostatnich latach.

    Jeszcze nieco ponad rok temu na giełdzie było widać strach, że hurtowa wymiana prezesów wielkich państwowych koncernów nie skończy się dobrze. Zamiast ludzi PO, PiS wstawiało "swoich". Ludzie znikąd, którym wytykać można było brak wystarczającego doświadczenia do kierowania tak dużymi organizmami gospodarczymi.

    To przełożyło się na notowania. Inwestorzy bali się wtedy kupować akcje, bo nie wiadomo było jak ta błyskawicznie zatrudniona rzesza menadżerów da sobie radę. Okazało się jednak, że spółki, w których to rząd premier Szydło wybrał prezesów mają ostatnio dobrą passę. Zarabiają tak duże pieniądze, jak rzadko w swojej historii, niektóre pobiły rekordy.

    http://www.mone...

  4. avatar

    To co wkleiłem powyżej nie może być przypadkiem. Po prostu nie możliwe jest żeby PiS miał tyle szczęścia, że Spółki Skarbu Państwa pod jego rządami biły rekordy. To nie jest szczęście - tu po prostu wystarczy nie kraść.

  5. Strony