Nazywam się Żorż Ponimirski i mam wielu krewnych

Prześlij dalej:

Gdzie oka i ucha nie przyłożę tam widzę Dyzmę, kretyna, nieuka, chama i bydlaka, który robi karierę na wszystkich salonach. Widzę kompletnie nagiego króla i wołam, że ten z gołą dupą to ostatni idiota, bez najmniejszego pojęcia o sprawach, które mu powierzono. Na początku widać poruszenie, w końcu ktoś puścił bąka w salonie, ale po chwili pada sakramentalne pytanie. A ten to kto? Eeeee, to wariat! Aha! Wariat, ano tak, wariat i wszystko jasne i wracamy na fotel przed telewizorem. Miało nie być dowcipnie i miało być pesymistycznie, ale na szczęście się nie udało. Trzymam się jak pijany płotu literackiego finału słynnej kariery kretyna, który wyrósł na bożyszcze elit. Jeden wariat zdemaskował chama bez szkoły, a teraz mamy mnóstwo wariatów, którzy drwią z mediów i polityków, wskazując na goły zadek rzeczywistości.

Strony

24778 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. co do upojnych nocy z mediami (i to niemieckimi!) - -mam nadzieje, ze malzonka nie czyta  tekstow...

  2. Tak samo zrobiłem, bo mam 10 km do granicy i normalnie z parenaście kanałów łapię, a wczoraj o dziwo sygnał był słabiutki i tylko dwa. Chyba ZDF info i jakiś jeszcze. W sumie totalny niemiecki bajzel i dezinformacja. Prawie do końca upierali się przy trzech z karabinami. Jednego psa Cywila, Aleksa czy Szarika by puścili i by znalazł tego sprawcę co sobie dawno leżał zasadniczo martwy.

  3. coś się w niemczech gotuje i coś zdarzyć się może . znam ten kraj od ponad 30 lat. występowałam tu w różnych rolach.niemiecki znam bardzo dobrze.teraz jestem w garmisch-partenkirchen i na żywo widzę jak reagują .wieczorem oburzenie a rano powrót to poprawności politycznej.że chory psychicznie wiadomo.

    ale chcę opowiedzieć pewną historię , 5 lipca leciałam samolotem z hamburga do Polski.
    miałam zamówioną taksówkę. rozmowa z taksówkarzem w ciągu 40 minut jazdy była zaskakująco
    ciekawa.na koniec powiedziałam wie pan co dziękuję za ciekawą konwersację ale muszę i chcę panu coś powiedzieć, jako niemcowi , to nie jest do pana osobiście skierowane, wasza arogancja sięga już zenitu.na co kierujący pojazdem sympatyczny 35 latek mówi...a kto pani powiedział,że jestem niemcem ???

    wysiadamy z samochodu... bagaże pan rzuca mi sie w objęcia i mówi ..już po polsku michał jestem ! rozmowa dalej toczyjuż sie po polsku.okazuje się że po przeprowadzce do niemiec ,kiedy ten człowiek miał 5 lat ojciec zmienił mu toższamość na niemiecka... imie i nazwisko..

    i on pod przebraniem pracuje jako ..niemiec. i mówi ,że od razu mu 3 razy łatwiej.ma więcej zleceń i jak się cieszą jak słyuszą niemieckie nazwisko.i że to dowód jak bardzo są rasistowscy w szczególności , o dziwo , w odniesieniu do polaków.

    no i sytuacja komediowa... stoimy pod tym lotniskiem wtuleni w siebie jakby jacyś zakochani
    on szepcze mi coś do ucha ja jemu... ja mówię michał nawróć się na polskę ona jest fajna !

    a on mi na pożegnanie szepcze...oni są straszni .

    i tak sobie myślałam lecąc tym bombardierem LOT u , jako , poza obsługą,jedyna polka
    ,że .. jeszcze nigdy współcześnie nie widziałam volksdojcza...mimo woli....

  4. No ciekawe. Od jednej wrednej niemry usłyszałem, że jak ktoś nie ma czysto niemieckiego nazwiska i nie mówi lokalnym dialektem, to ma przesrane. Może śmiecie wywozić czy czyścić kible co najwyżej. Akurat ją to wkurwiało, a wredna była z innych powodów.

  5. avatar

    i, wydaje mi się, można by to wykorzystać i zastosować. 'Solidarność' była jakby potencjalną  "jaskółką", że tak powiem.

  6. Ja też spędziłam tę noc przed telewizorem i robiłam z godziny na godzinę coraz większe oczy...
    1. spadająca liczba zamachowców: z trzech do jednego
    2. deinformacja policji: net znał już pochodzenie "samobójcy", oni nawet nie wiedzieli, że jakiś samobójca gdzieś leży
    3. chronologia - to mi się w ogóle nie trzyma kupy, może ktoś mi pomoże odtworzyć wydarzenia: bandyta jest widziany, jak przeładowuje broń w toalecie McDonaldsa, na drugim piętrze, tam zaczyna strzelać, jednocześnie ludzie słyszą strzały w dwóch innych miejscach, bandyta wybiega na ulicę przed MD i strzela do uciekających, potem............................ (nie wiem jakim cudem) znajdujemy go na dachu (pustym parkingu? w piątkowe popołudnie? dlaczego był pusty??) jak sobie konwersuje z ludźmi na balkonach) następnie zaczyna do nich strzelać, słychać pierwsze radiowozy, więc od strzałów w MD do kowersacji minęło ZALEDWIE 5 minut, po konwersacji...................................długo, długo nic i jakimś cudem bandyta zbiega (?) na dół, odchodzi ok. kilometra i strzela sobie w łeb. Cały czas tak ganiając po piętrach ma na plecach charakterystyczny CZERWONY plecak (jest ubrany na czarno) z 300 nabojami, które muszą chyba sporo ważyć, ale mogę się mylić, nigdy nie miałam 300 naboi do Glocka w ręku.
    Moja hipoteza jest taka: było conajmniej 2 bandytów (na czarno, z czerwonymi plecakami), a "samobójcę" odstrzelono.
    Zakończę komentarzem, który mimo tragizmu sytuacji, rozbawił mnie (znaleziony na niezależnej.pl)
    "Teraz Francja musi wysłać do Niemiec trochę kredek. Byle nie ciężarówką, bo może być różnie".
    PS. Ja nadal uważam to, co napisałam kiedyś, a co właśnie przeczytałam dzisiaj, że chcą wcielać muslimów do Bundeswehry: to specjalnie sprowadzona dwumilionowa armia, nie trzeba chyba pytać w jakim kierunku ją wyślą?
    I ja zaczęłabym wołać nie: Obudź się Europo! Tylko... Obudź się Polsko!
    A swojego syna posyłam, czy chce, czy nie, na szkolenie do Wojsk Obrony Terytorialnej.

  7. Strony