Prześlij dalej:

Nie ma lepszego sposobu na edukację i socjalizację, niż sztafeta pokoleń. Gimnazjum to dżungla najgłupszych rywalizacji, kto przyjdzie w droższych ciuchach, kto więcej wypił, kto się z kim przespał. W podstawówce starsi nie rywalizują z młodszymi, ale podniosą z posadzki, gdy się zaryje „jedynkami”, uśmiechną się na wspomnienie tornistrów i nożyczek do papieru. Po prostu dzieci poruszają się w zupełnie innym i naturalnym dla dzieci środowisku, bo podstawówka to większe i mniejsze dzieci, w przeciwieństwie do gimnazjum, gdzie sami „dorośli”. Nauczyciele KOD, protestujący w tak głupi i żenujący sposób zachowują się jak gimnazjaliści w najgorszym tego słowa znaczeniu.

Nie widziałem w tym smutnym i przerażającym marszu, cienia racjonalności i troski, jedynie zwyczajną gimnazjalną burzę hormonów. Forma i treść jaką popisali się nauczyciele KOD, daleko wychodzą poza polityczne wygłupy i w sposób bolesny pokazują jak ważna jest edukacja. Mam ten komfort, że oceniając pomysły na reformy edukacji, jak również ich pomysłodawców, nigdy nie kierowałem się politycznymi sympatiami. Do PiS ciągle zgłaszam olbrzymie pretensje za likwidację szkoły dla sześciolatków. Była to szkodliwa decyzja, podjęta w absurdalnie histerycznych warunkach. Zawsze można i trzeba protestować przeciw złym rozwiązaniom, ale szczególnie nauczyciele powinni to robić tak, jak szkoła uczy, czego dziś na ulicach Warszawy nie było ani widać i ani słychać.

Strony

27043 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. Zgadza się,tak powinno być.

  2. avatar

    Jeśli chodzi o sześciolatków, to często podawany jest przykład Finlandii. Ponoć system edukacji mają najlepszy w Europie, a dzieci zaczynają w wieku lat siedmiu.

    W szkole dzieciom ładuje się łopatą do głowy obecnie aktualną ideologię. W Anglii dzieci zaczynają już od piątego roku życia, a Londyn kipi od imigrantów i chodzi o to, żeby w najbardziej chłonnym wieku szkoła wyeliminowała m.in. muzułmański ekstremizm. W szkole uczy się również dzieci, czym jest seks, oraz na jaki numer zadzwonić, gdyby rodzice przypadkiem podnieśli na nie rękę. Wtedy to dzieci rozzuchwalają się, robią się bezczelne, i na wszystko mają odpowiedź: I co mi zrobisz?

    Szkoła - to rządowe narzędzie sterowania młodymi umysłami. Jeśli władza albo/i nauczyciele wychowują po myśli rodziców, to dobrze, ale niech wróci lewactwo, a zobaczycie, czego będzie się uczyć dzieci w szkole. W wieku 7 lat dzieci trafiają do szkoły już mocno ukształtowane przez dom rodzinny, ale wcześniej to dziewicza gleba, na której w większości wypadków można zasiać po prostu wszystko.

  3. ...w temacie tego, co symbolizuje KREDA.

  4. Strony