Reklama


Ostatnio jakoś nie miałem czasu, aby coś napisać, ale i nie bardzo czuję się winny. Bieżące wydarzenia nie „wyrywały mnie z butów” to i pisać raczej nie było o czym. Kurs złotówki – nuda (stawiam na 3,6 zł/EUR +/- 5 proc do czerwca), deficyt – może nie nuda, ale już się z tym chwilowo pogodziłem, kolor zielony na mapie Europy – szkoda sobie klawiaturę strzępić; tzw. zachód pieje z zachwytu, a u nas każdy wali łyżkami dziegciu do miodu. Zapewne dalej bym trwał w tym stanie, gdyby nie wczorajsza

konferencja prasowa Prezesa Skrzypka

Reklama

i członków Rady Polityki Pieniężnej.

http://www.tvncnbc.pl/ostry-konflikt-w-n…

Śmieszne? No też się uśmiałem, ale chwilę potem zrobiło mi się straszno. I nie wystraszyło mnie to, że budżet nie dostanie tych dodatkowych 4 mld, chociaż budżetowi w mojej opini to się należało

Prezes Sławomir Skrzypek i zysk NBP

Przeraziło mnie – serio- to, że w tak ważnej dla wiarygodności Polski instytucji dzieją się takie rzeczy. Jestem w stanie zrozumieć, że opozycja chciałaby te środki przechować w NBP do następnej kadencji, bo jak to opozycja pewnie liczą na wygraną w przyszłych wyborach, ale te 4 mld to nie są kwoty które mogłyby uratować budżet za dwa lata i dlatego skłonny jestem przychylić się do tezy, że jest to polityczny teatr z nowym aktorem, gwiazdą profesor Gilowską.

PS

Podpowiedzi profesor Gilowskiej suflowane Prezesowi Skrzypkowi pozostawię bez komentarza. Fani tego ostatniego mieli kolejny ubaw, ale zdziwienia raczej nie było. Złośliwi twierdzą, że teraz Prezes Skrzypek nie będzie tak często musiał ganiać do dużego pałacu.

PS2

Profesor Winiecki … dam sobie spokój, bo to raczej z ekonomią nie ma nic wspólnego.

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. Oj nie wiem Duraleksie. Nie
    Oj nie wiem Duraleksie. Nie wiem, czy to taki dramat, choć oczywiście się nie znam, ale mnie szczerze mówiąc śmieszą już te argumenty, że rynki czuwają i patrzą jaki to skandal w NBP. Rynki mają to w dupie, Goldman w ciągu roku wali tak skrajnie idiotyczne ratingi pod swoje cele, że nawet taki laik jak ja widzi, że NBP jest tu pionkiem w grze. Owszem mogą się wpisać w strategię, ale na pewno jej nie dostarczają. A ostatni piątek na giełdzie to co było? To były dopiero jaja w biały dzień i żaden, nawet najgłupszy Skrzypek nie jest aż tak zabawny i beczelny. Jak dla mnie to ten sam pacierz, co to rok temu Pawlak powiedział, że “zakłady” na walucie, a Tusk, że Euro po 4,5. To tylko mantra strachu, żeby nie zapominać kto tu rządzi, choć kusi mnie słowo KRADNIE. Nie gadajcie, nie ośmieszajcie się, bo rynki zareagują. Rynki reagują na łatwy szmal na frajerach, nie na to czy Skrzypek się jąka. A że politycznie? A kiedy było inaczej? Zawsze tak było w NBP – politycznie, pamiętam czasy kiedy szefem był lider partii UW, a potem kandydatka na prezydenta, kolejność chyba odwrotna, ale fakty stałe. Gilowska niczym się nie wyróżnia.

    • Nie wiem czy pamietasz moje tipy kursu na IIpół2009?
      Mogłem sobie ten kurs przewidzieć z dużą dokładnością, gdyż na kursie tym zależało Rządowi i był on zbliżony do kursu równowagi. NBP od tego kursu się odżegnywało, ale nie było to twarde stanowisko. Wtedy żadne Goldmany nawet nie myślały by tym kursem bujać. Miały inne, mniej stabilne, rynki. Natomiast jeżeli takie kwiatki się dzieją to spekuła stara się to wykorzystać, a bije to np. w Ciebie bo frank Ci podrożeje. Wini się spekulantów, ale to najczęściej rynek/Rząd/Parlament/Bank Centralny dostarcza im argumentów i nie ma co się na spekulantów obrażać-taką mają pracę. Jednak nawet giganci typu Goldman Sachs nie walczą z trendem tylko próbują go ewentualnie wzmocnić, a czasami mocno wzmocnić. Piszę to, ale ja się też średnio na tym znam, niemniej ci co się znaja mówią, że tak jest.
      PS
      Co do Tuska wypowiedzi o 4,5 zł/EUR to nawet ówcześni ekonomiści-krytycy próbują zatrzeć swoje wypowiedzi z tamtego okresu, więc zostawmy to w spokoju.
      PS2
      Argument, że kiedyś też byli politycy w RPP czy w NBP … było, minęło. Ja bym chciał żeby tej polityki tam było jak najmniej – teraz i w przyszłości, bo histrorii ani Ty, ani ja już nie zmienimy

      • Z tym kursem to faktycznie
        Z tym kursem to faktycznie jesteś celny, ale co do regulacji kursu przez rząd będę na tyle arogancki w swojej ignorancji, że się absolutnie nie zgodzę. Po pierwsze nic nie zrobili, po drugie wszelkie spektakularne przykłady pokazują, że te “trendy” wyznaczają spekulanci w zależności od lokacji interesu, nie banki narodowe i politycy. Złodzieje nie żadni spekulanci, kreują kurs i trendy, tak się stało z Rosją, tak się stało z Anglią, tak zarżnęli Grecję. NBP mnie w ogóle nie rusza, ruszają mnie cwaniaki, na których jakoś nie ma recepty.

  2. Tu Ci odpiszę Duraleksie, na
    Tu Ci odpiszę Duraleksie, na przykładzie. Link ma być atrakcyjną treścią dla ludzi poszukujących w google, a ma prowadzić do który artykułu tego samego, w którym jest link lub do innego artykułu na portalu. To dla Użytkowników Portalu nie ma najmniejszego sensu, ale dla google i szukających w google olbrzymie. Mówiąc inaczej, zaznaczyłem Ci link z konferencją Skrzypka. Linkujesz go do całego artykułu, który napisałeś, albo do innego, w którym jest więcej na temat tej konferencji. Ważne w tej zabawie jest to, aby linki były atrakcyjne w treści, nie ma sensu linkować czegoś takiego “ja poszłem do sklepu”. Linkujemy to co wydaje się bardzo prawdopodobne jako materiał poszukiwaczy dla szperających w google.

    • Czyli mam linkować do siebie?
      Ten artykuł był mał atrakcyjny, ale w następnych … kto wie.Taki narcyz to ja nie jestem, ale zrozumiałem i dziękuję. Będę starał się nawiązywać do innych – tylko niech piszą (przyganiał kocioł …)
      PS
      Wstawiłem link na temat do swojego bloga – czy temat linka dobry?