"My mamy prawo a według prawa on powinien umrzeć"

Prześlij dalej:

Jak zatem można tę ideologię podsumować? Mniej więcej tak: "my wiemy lepiej kiedy Wasz syn powinien umrzeć i jest to jedyna opcja, jaką dla niego przewidzieliśmy. Wszelka próba oporu skończy się dla Was porażką i nie pozwolimy aby ktokolwiek inny mógł spróbować jakiejkolwiek terapii". Uświadomieni w ten sposób rodzice nie mogą i nie powinni mieć jakiegokolwiek zaufania do szpitala i tego myślę że również nikomu tłumaczyć nie muszę. Odebrano im nie tylko nadzieję i prawa rodzicielskie ale zmuszono do biernego przyglądaniu się śmierci dziecka, które wbrew wszystkiemu walczy o życie przez ponad 60 godzin. Całości obrazu dopełnia kordon policji przed szpitalem, który strzeże wypełnienia wyroku sądu, który z kolei potwierdził wszechwładzę lekarzy nad małym człowiekiem powierzonym ich pieczy przez rodziców. Musi umrzeć tu i teraz bo takie mamy prawo!

Ktoś powie -  ale przecież w UK prawo nie dopuszcza ani eutanazji ani kary śmierci?  To pierwszy mind-fuck, jak określa to dosadnie młodzież, bo dopuszczalne jest co innego, mianowicie LCP (Liverpool Care Pathway). Artykuł na ten temat pokazał się 6 lat temu (http://niezalezna.pl/30882-wlk-brytania-usmiercaja-tysiace-pacjentow). W skrócie LPC polega na kolegialnym stwierdzeniu przez lekarzy czy pacjent jest śmiertelnie chory i jeśli nic nie rokuje na poprawę jego zdrowia, wdrażany jest program podawania środków przeciwbólowych i nasennych i jednoczesne zaprzestanie podawania kroplówek, płynów i pokarmów. Brzmi znajomo?? Procedurę podsumował pewien profesor neurologii ze szpitala z Kent:

"Pacjent umiera. Dlaczego? Bo lekarze tak uważają. Dlaczego tak uważają? Bo taką podjęli decyzję"

Strony

Źródło foto: 

www.google.pl, zdjęcia wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl Art. 29. Prawo cytatu Ustawa o prawie autorskim i pr

5487 liczba odsłon
Obrazek użytkownika marcin30006

Autor artykułu: marcin30006