Prześlij dalej:

Bądźmy poważni i sami się nie oszukujmy. Naprawdę Merkel i Macron nagle zmienią zdanie i zrezygnują z miliardów euro, bo Mateusz Morawiecki powie po angielsku lub po francusku, to samo, co mówiła Beata Szydło po polsku? Nic się nie zmieni i żadnego zauroczenia Morawieckim nie będzie. Gdyby Morawiecki w sanskrycie powiedział, że Polska wróci do „polityki” Tuska, wtedy PiS mógłby na ulicach kopać po głowach Obywateli RP, a żadna komisja nawet by nie pisnęła. Jeśli Morawiecki ma być nową twarzą tej samej SŁUSZNEJ międzynarodowej polityki PiS, to nikt Polsce nie odpuści i dalej będzie cisnął z „pilnowaniem demokracji”. Pytanie, czy rzeczywiście tak jest. Mateusz Morawiecki udzielił kilka wypowiedzi i we wszystkich podkreślał, że będzie w Brukseli tłumaczył, potem dodawał co będzie tłumaczył: polską praworządność, demokrację, współpracę, itd. Innymi słowy nadal jesteśmy petentem, który sam się wprasza na dywanik.

Czy Macron i Merkel pojechali do Brukseli, żeby „tłumaczyć” się z tego, co robią w swoich krajach? Tłumaczą się tylko trzecioligowcy, ekstraklasa ogrywa resztę. Byliśmy na dobrej drodze, próbowaliśmy grać dla siebie, teraz znów pojawia się jakaś idiotyczna koncepcja, że na piękne oczy i miłe słowo trafimy na szczyt. Bzdura i jeszcze raz bzdura, póki co zrobiliśmy krok w tył i okazaliśmy słabość, czego się w polityce nie wybacza. Jedyną szansą Polski jest sprawianie kłopotów Brukseli, konsekwentne stawianie się w walce o własny interes, żeby Bruksela zapamiętała Polskę jako trudnego gracza z aspiracjami awansu do ekstraklasy.

Strony

Źródło foto: 
17252 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Gospodarzu drogi,

    Śmiejesz się z tysięcy magistrów wyprodukowanych w III RP, a równocześnie napisałeś dla nich kolejny felieton. I bardzo dobrze... Ktoś musi tak pisać.

    Generalnie cała polska inteligencja dzieli się na dwie kategorie: SAMOUKÓW i NIEUKÓW. Dla tych pierwszych zawsze jest nadzieja, że odkryją te prawdy – a może nawet sami twórczo rozwiną (lub ich dzieci). Dlatego trzeba budować świadomość, że:

    - " Polska nie należy do krajów, które decydują o sobie";

    - " Stosunki z Polską układają się w jednym kierunku: Dacie się wydoić - to będziemy o was mówić wzorowa demokracja; Będziecie fikać - to zrobimy z was faszystów";

    - "Mateusz Morawiecki (..) będzie w Brukseli tłumaczył: polską praworządność, demokrację, współpracę, itd. Innymi słowy (będzie) petentem, który sam się wprasza na dywanik". „Tłumaczą się tylko trzecioligowcy, ekstraklasa ogrywa resztę”;

    - " Jedyną szansą Polski jest (..) konsekwentne stawianie się w walce o własny interes, żeby Bruksela zapamiętała Polskę, jako trudnego gracza z aspiracjami awansu do ekstraklasy".

    Wybrałeś ścieżkę wołającego na puszczy (z dala od „gęgaczy” głównego nurtu). Idź tą drogą na swój szczyt, jak inni przed Tobą:

    - Józef Mackiewicz („tylko prawda jest ciekawa");

    - Stefan Kisielewski („Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami);

    - Maciej Rybiński ("Wielu jest ludzi, którzy zostawiwszy wszystko w Polsce, to jedno na Zachód wywieźli – przywiązanie do systemu wasalnego");

     

    pozdrawiam, szperacz

  2. Może trochę off top.

    Morawieckiego pilnie ściągnięto z eurokołchozu.

    Stoi za tym m in. Mariusz Kamiński.

    Przyszło mi na myśl, że 16 grudnia 2016 rozpoczął się pucz zdrajców RP w Sejmie.

    Dzisiaj jest 15 grudnia.

    Nie wiem, ale może być coś na rzeczy...?

  3. avatar

    Toć tłumaczyłem, należy sprawdzić czy kornik wszama unijnego urzędnika.

  4. MK!

    Nie chcem , ale muszem...;) przyznac, ze ma Pan w 100% racje!

    Juz nie mam pojecia co ten moj Naczelnik wyprawia!?

    (ciekaw jestem co o tym wszystkim mysli moj Antoni Macierewicz???)

  5. Z tego co wiem, to Morawiecki zachował się prawidłowo. Zobaczył, że w Brukseli nie ma z kim i oczym gadać więc wyskoczył do kiosku.

  6. Strony