Prześlij dalej:

Na kanale „Polska Chata” można znaleźć dwa nagrania, jedno z nich w powyższym linków, w których stawiam taką „publicystyczną tezę”, że Polska zmierza w kierunku ukraińskim. Jak wiadomo Ukraina jest państwem niczyim, gdzie rządzi nie tylko Putin, ale też Berlin i USA mają swoje interesy, natomiast dla formalności prezydentem został komik. W Polsce od marca 2020 roku koalicja rządząca nawet nie udawała, że realizuje zbrodniczy plan „pandemiczny”, tak jak to robią pozostałe kraje na świecie, co więcej robiła wszytko, żeby być w awangardzie planu. Wstawanie z kolan i takie tam głupoty, PiS dawno sam sobie wybił z głowy, teraz obowiązuje: „Nie możemy sobie pozwolić, bo Niemcy…”.

Przy tej „zdroworozsądkowej”, czy jak kto woli „realpolitik”, widzimy mnóstwo ornamentów i komunikatów dla „ciemnego patriotycznego ludu”. Przejawia się to takimi szopkami, jak wojna z niemieckim Onet.pl, po artykułach o niemieckiej wigilii i o polskim karabinku. Rytualnie politycy „Zjednoczonej Prawicy” krzyczą coś o polskiej tragedii i dumie, by za chwilę wykonać najbardziej idiotyczne i niekorzystna dla Polski postanowienie KE, TSUE lub czytelną wskazówkę ze strony Merkel. I taka zabawa trwa non stop, werbalne uniesienia narodowe, nie poparte żadnym działaniem, które zbliżyłoby się na kilometr do tych pięknych i romantycznych deklaracji. Zamiast suwerennej polityki mamy całą serię konfliktów wewnętrznych i rozgrywek pomiędzy frakcjami, co w polityce nie jest niczym nowym, ale tam gdzie uniemożliwia rządzenie staje się patologią. Większość parlamentarna po stronie „Zjednoczonej Prawicy” jest czystą fikcją powiązaną sznurkami i kwestią czasu pozostaje, kiedy to się rozsypie, a poziom wzajemnej nieufności jest tak wysoki, że każdy, nawet celujący w opozycję projekt, jest wykorzystywany na froncie wojny domowej, czytaj koalicyjnej.

Rząd wygląda dokładnie tak, jak koalicja, każdy tu realizuje swoje prywatne cele polityczne, na przykład taki Dworczyk z ambicjami do stołka premiera, wciska Polakom statystyczne bzdury „szczepionkowe”, wiedząc doskonale, że i szczepionek nie ma tyle ile deklarował i chętnych mnoży na bezczelnego. Morawiecki dla odmiany walczy o utrzymania stołka, Gowin o utrzymanie partii, Ziobro o przejęcie PiS po Kaczyńskim. Zaraz po majdanie ukraińskim działy się dokładnie takie same rzeczy i to po jednym i drugim majdanie, cała energia i wiara w wolną Ukrainę zamieniała się w konflikty wewnętrzne z udziałem celebrytów, jak Kliczko i potem komik Zełenski. W PiS jeszcze takiego poziomu wyłaniania lidera nie, ale za to po stronie opozycyjnej, która jest rewersem modelu ukraińskiego, jak najbardziej. Kimże jest Szymon Hołownia, komik udający katolika, była gwiazda TVN od „szołów”, jeśli nie polskim Zełenskim? Gdyby wskazać tu i teraz możliwą alternatywę dla PiS, to zadanie wydaje się banalne. Jedyną matematyczną i polityczną alternatywą jest koalicja PO i Hołowni, ale i w tym wariancie odzywa się bezhołowie ukraińskie. Jakim cudem ta koalicja miałaby poważnie funkcjonować, skoro przed zawarciem koalicji wzajemnie się zdradzają i prowadzą transfery polityczne?

Z opisanego obrazu polskiej polityki wynika jasno, że ani rządzący, ani opozycja nie są w stanie sklecić stabilnej koalicji, a o samodzielnych rządach, opartych na suwerennie polskich decyzjach, w ogóle nie ma co mówić. Przy takim stanie rzeczy mówienie o modelu ukraińskim nie jest żadną tezą publicystyczną, tylko stanem faktycznym. Oczywiście u nas jeszcze nie jest to tak zaawansowany proces, ale początek procesu na pewno. Wystarczy sobie wyobrazić, co się stanie, gdy Kaczyński z polityki odejdzie? Kto stanie na czele PiS i ewentualnej koalicji prawicowej? Taki polityk nie istnieje, za to lawinowo pojawią się kolejne konflikty, zarówno w obecnym obozie rządzącym, jak i w jeszcze większym bałaganie opozycyjnym. Prócz modelu ukraińskiego przypomina to też wczesne lata 90–te ubiegłego wieku, kiedy to partie i rządy zmieniały się co miesiąc. PiS miał złoty róg, potrąbił sobie na wiwat przez 5 lat i koniec zabawy. Opozycja pobawi się sznurem od rogu, bo resztę w całości załatwią zwierzchnicy i namiestnicy przysłani z różnych kierunków.

Źródło foto: 
11351 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. Piotrze, gdzieś między wierszami streściłeś coś, co można nazwać: im kto ma bardziej gębę frazesami przepełnioną, tym mniej tych frazesów przestrzega w czynach przez siebie podejmowanych.

  2. Kaczyński cały czas robi wrażenie człowieka nie widzącego większych problemów 

    on w mętnej wodzie czuje sie bardzo dobrze i dlatego sam generuje i eskaluje kolejne perturbacje

  3. Robi się grubo a o temacie cicho-sza poza Mediami Narodowymi (tymi z YouTube, nie TVP). Lekarz prof. dr hab. Pardela odznaczony Orderem Orła Białego zmarł czterdzieści minut po przyjęciu szczepionki na Covid. Oczywiście można mówić że to przypadek, nie mniej dziwne, że człowiekowi w sile wieku zechciało się umrzeć akurat kilkadziesiąt minut po wstrzyknięciu tego shitu. Jedynie lokalna prasa o tym pisze, dzisiejszy artykuł w Głosie Zabrza jest komentowany w Przeglądzie Mediów w MN - https://youtube...

    Oraz w Głosie Zabrza - http://www.glos...

    Ile w TVP/Polszajs/WSI24 o tym dzisiaj mówią funkcjonariusze reżimu zwani omyłkowo dziennikarzami?

  4. O zgonach nasi promotorzy szczepionek nie będą wspominać, gdyż zmniejszy to ilość "wyszczepień". Będzie na to coś, co przypomina peerelowski zapis cenzorski. Ale ludzie dowiedzą się o zgonach poszczepiennych obserwując informacje o śmierci znanych osób. Aktorów, celebrytów, a nawet lekarzy. Takich przypadków śmiertelnych nie da się już łatwo ukryć. Gdy się pojawią w większej, niż zwykle ilości, to będzie już wiadomo, że szczepionki szkodzą.

  5. Zestawienie Polski z Ukrainą ma słabe uzasadnienie, bo jednak [dysproporcje] kulturowe i materialne są tak ogromne, że sytuacji tych państw nie da się porównać. W dłuższej perspektywie czasy bezhołowia (słowo pochodzenia rusińskiego/ukraińskiego) zakończą się dla obu państw zupełnie inaczej. Ja zwróciłbym się raczej choćby do panowania Mieszka Lamberta czy czasów saskich, skąd weźmiemy naukę, że choć okresami "Polska nierządem stoi", to zawsze się podnosi, ponieważ konieczność istnienia dużego i silnego państwa w tym miejscu na mapie Europy wynika z logiki dziejów. I wiadomo od ponad tysiąca lat, że to musi być państwo polskie.

    Tak uspokojeni, zacznijmy rozliczać nieduaczników, którzy zbrodniczo marnują dary natury i historii. Największym szkodnikiem jest Kaczyński i ja wracam do swojej tezy, że to na tym kołku wisi cała obecna chora sytuacja. Najnowszy przykład, jakim szkodnikiem on jest, to wrzutka z ustawą medialną. Jak najbardziej jest uzasadniona teza, że służyła ona tylko do przykrycia bieżących kłopotów koalicyjnych. Nie pierwszy raz Kaczyński wystawia Polskę na nieprzygotowaną konfrontację z siłami światowymi i niepowetowane straty tylko po to, żeby ustawiać sobie pionki w gabinecie.

    Kaczyński jest dosyć ograniczony intelektualnie i upośledzony emocjonalnie. On kompletnie niczego nie rozumie ze świata, nic nie umie poza pałacowymi intrygami i nic innego go nie interesuje. Powiedzmy to sobie wprost. Jego koniec w polityce to będzie dla nas Wielki Dzień. Nie trzeba się obawiać, ani zniechęcać. Nie ma co teraz przejmować się opozycją, bo to nie oni teraz rządzą. I nigdzie nie jest powiedziane, że to akurat różne teraz znane nazwska będą się liczyć w niedługim czasie. To wszystko są procesy. Skoro teraz mamy gnicie, to do ozdrowienia jest potrzebne oczyszczenie. Myślę, że już niedługo.

  6. Najwyższe stanowiska w 3rp, zajmują wyłącznie ludzie na których służby mają odpowiednie "haki' albo prowadzeni na smyczy kretyni. Przykładem są choćby dotychczasowi "prezydenci" tego Nowo-Tworu. O "premierach" i" ministrach " lepiej wymownie milczeć.

  7. taktyczny napisał:  "Jego koniec w polityce to będzie dla nas Wielki Dzień"

    nie jestem pewien tylko z jednego powodu - brak akceptowanego przez prawicowców następcy Kaczyńskiego

    po prostu nie mam pewności czy po odejściu JK opzycja nie zrobi w Polsce większej jatki niż jest teraz - tym bardziej, że hołownia bardzo niedługo wysadzi budkę z siodła i zostanie szefem koalicji 276

    ps.  dodam, że tego nikt dzisiaj nie wie...

  8. Dobrze napisane. Uważam, że bardzo szkodliwa jest argumentacja "inni też by tak robili". Jak szkodnik upadnie to inni jednak coś z tej lekcji zapamiętają i będą bardziej liczyc się z narodem. Bez odrzucania złych systemów nie byłoby postępu.

  9. Taktyczny Cytat : Największym szkodnikiem jest Kaczyński i ja wracam do swojej tezy, że to na tym kołku wisi cała obecna chora sytuacja.

    Co do mojej osoby to calkowicie zgadzam sie z takim stwierdzeniem Taktycznego. Wszyscy wiedza ze Kaczynski jest calym rozgrywajacym i on ma na wszystko wplyw.Tak wiec Morawiecki jaki jest taki poprostu jest i jezeli to nie przeszkadza temu ktory ma na to wplyw to znaczy ze jemu to pasuje. Nie moge pojac dlaczego co niektorzy wspieraja Kaczynskiego osobowo i utwierdzaja go w tym ze jest niezastapiony. Jego zawzietosc nie jest mniejsza od Bolka Walesy , potrafi bardziej ta zawzietosc  ukryc . Jak sie takich szkodnikow nie wywala na zbity pysk to daje sie innym szkodnikom zielone swiatlo do tego ze mozna robic z tym Ludem na Wisla co sie tylko chce.W normalnym zakladzie pracy jest zasada ze jak ktos sie nie sprawdza na danym stanowisku to poprostu sie go zwalnia aby nie robil wiecej szkody.

  10. Przez Kaczyńskiego cały czas przemawiają kompleksy z czasów komuny. I nie chodzi mu o to, że był wtedy prześladowany, a o to, że to komuniście prześladowali, a nie ON!. Czytaliście wywiad z Torańską - już tam pojawiły się reminescencje tego myślenia i zapowiedź "silnego" państwa. Teraz Kaczyński po prostu odreagowuje te kompleksy i czuje, że w końcu może odrobić zaległości z lat 70 i 80 XX wieku - prześladować, gnębić, pałowac i wsadzać do więzień. "Pandemia", poza ukrywaniem problemamów finansowych (vide: 500+ to już dzisiaj 250+ pod względem siły nabywczej, potężne zadłużenie i planowania inflacja, która kosztem klasy średniej to zadłużenie państwa realnie zmniejszy), pozwala również na jawne łamanie prawa, z czym Kaczyński, jako dr nauk prawnych zawsze miał problem - uważał prawo za zbędny balast, w którego jarzmie musi poruszać się on, jako wybitny - w jego i nie tylko mniemaniu - polityk. Mamy więc na koniec kariery politycznej swoisty chocholi taniec Kaczyńskiego, który, mając głęboko w d.... cały Naród, przerodził sobie w swoistą antycypację stypy po upadku jego i Narodu.

  11. Co do Ukrainy to od czasu przewrotu, czyli tzw. majdanu, praktycznie oficjalnie rządzą tam eskimosi. Na dłuższą metę żadne państwo tego nie wytrzyma, a Ukraina jest o tyle w fatalnej sytuacji, że oprócz sowieckiej spuścizny nie ma jeszcze do tego ani państwowych tradycji ani kultury.
    Zdaje się, że już Dmowski przewidywał, że będzie z tego czarna dziura.

  12. @ mmisiek - A w ekipie Morawieckiego, zwanej dla niepoznaki "polskim rządem" to ilu mamy nie-eskimosów?

  13. po wojnie w Polsce rządzą do dzisiaj zajmując kluczowe stanowiska

  14. Zapewne stąd niejakie podobieństwo i stąd cała nasza "polityka wschodnia".