Misja TVP czyli bitwa na Łuku Kurskim

Prześlij dalej:

Dziennikarze moich dwóch programów mają być wzorem profesjonalizmu, a nie tandeciarstwa a’la TVN i posługiwać się poprawną polszczyzną jak nigdyś dziennikarze BBC angielskim. Jak będę chciał pooglądać polityczny magiel, to sobie włączę Olejnik w TVN, albo Michniewicz w radiowej Trójce. Prowadzący publicznej TV mają tak moderować dyskusję, żeby polityk mógł się wypowiedzieć bez nudzenia i ględzenia nie na temat, ale jednocześnie proszę mu nie przerywać po to, żeby koniecznie wypowiedział się co sądzi o pośle X, którego czujna kamera przyłapała jak drapał się po jajcach.  Na straży obiektywnej postawy własnych dziennikarzy i ich profesjonalizmu ma stać Prezes, który uprzejmie acz stanowczo każe wypieprzać wszystkim, zwłaszcza pisowskim niedopieszczonym politykom, zgłaszającym pretensje że redaktor potraktował ich z niewystarczającą atencją. W ten sposób w PiS nastąpi naturalna selekcja i przygłupy mając szlaban na media będą robić za partyjnych halabardników. W moich dwóch programach chcę mieć elitę, specjalistów mających realne, a nie „powszechnie uznawane” osiągnięcia w danej dziedzinie i słuchać argumentów merytorycznych, a nie ciągłego podnoszenia poziomu emocji przez półgłówków. Tego gówna rodem z CNN mam pod dostatkiem w TVN i na Polsacie. W pozostałych siedmiu programach mogą sobie Pan Prezes TVP  i jego kierownicy zatrudniać kochanki, kochanków i cycatą sklepową z mięsnego.

Co tymczasem proponuje mi Prezes Kurski? Likwidację anten TVP i centralizację decyzyjną. Stara dobra szkoła PZPR. Jak się coś pierdoliło, to się zwoływało plenum i robiło reorganizację niereformowalnego ustroju. Powołujemy zjednoczenie, likwidujemy zjednoczenie, tu przemysł terenowy, tam parametryzacja produkcji. Do tego samego przymierza się Kurski. Pozorne ruchy i igrzyska dla ludu. Do tego zamawianie słupków oglądalności, dowodzących słusznego kierunku, niczym wyniki frekwencji wyborczej za komuny. A ja się pytam gdzie jest misja telewizji publicznej? Dlaczego żeby znaleźć coś wartościowego muszę zapierdalać po dziewięciu programach TVP, szukając perły w stercie gnoju? Chcę mieć 2 (słownie: dwa) programy złożone z samych perełek. W pozostałych siedmiu Prezes Kurski może 24 godziny na dobę śpiewać Kaczmarskiego, akompaniując sobie na rozstrojonej gitarze.

PiS dwa razy pod rząd wygrało wybory, bo ludzie wobec braku wiarygodnych informacji, korzystali z internetu. Bo zredukowali w sieci to co wciskano im w telewizjach, z tym co widzieli i odczuwali na własnym grzbiecie. Młodzi, z dnia na dzień coraz bardziej dorośli, dzisiaj mają TV w dupie i informacje ciągną głównie w sieci. Ale póki co TVP to głos rządu i partii rządzącej, także w internecie. Prezes PiS zaproponował nowe rozdanie. Nowy premier ma pokazać, że dbałość o narodowy interes nie oznacza cepeliady i gomułkowszczyzny. Kurski i jego dwór są tego niestety zaprzeczeniem.

Strony

Źródło foto: 
4596 liczba odsłon

Autor artykułu: cannedheat

2 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Mam podobne odczucia. 

    "Podobno Morawiecki ma lobbować na rzecz dymisji Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP. Premier Polski podobno postrzega obecnego szefa Telewizji Polskiej jako wizerunkowe obciążenie dla Prawa i Sprawiedliwości. Za odwołaniem Kurskiego jest większość Rady Mediów Narodowych – donosi „Gazeta Wyborcza”. Podobno jedynym co chroni obecnego prezesa TVP przed utratą stanowiska jest jedynie poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Być może jednak za sprawą nowego premiera, ta kwestia ulegnie niedługo zmianie."

    cytat powołujący się na GW za "Do Rzeczy"

  2. Niech się Kurski zajmie dekompozycją opozycji. Intrygi, napuszczanie ludzi na siebie, fake newsy, podstawianie kochanek i kochanków. To robota dla tego bulteriera.

  3. Strony