Misja TVP czyli bitwa na Łuku Kurskim

Prześlij dalej:

Jest też drugie pytanie, które należy skierować do KRRiT i Rady Nadzorczej TVP. Jak do cholery TVP realizuje misję telewizji narodowej? Czy chodzi o to żeby urobić telewidzów do konsystencji osobników żyjących wyłącznie życiem bohaterów oglądanych seriali, adaptujących wzorce prezentowane w programach typu „poradnik dla idioty” do życia rodzinnego, uczestniczących w transmitowanych imprezach rozrywkowych tylko po to, żeby rodzina mogła zobaczyć facjatę wujka i cioci na ekranie telewizora? Czy TVP ma ukształtować pokolenie bezmózgich konsumentów, dla których wydarzeniem roku będzie „black friday”, a nie urodziny własnego dziecka? Czy już niedługo w ramach transmisji z mszy św. albo innego wydarzenia religijnego (a może eventu, hę?) będziemy oglądać wiernych machających krzyżykami i różańcami w momencie, gdy uchwyci ich kamera? (tak przy okazji, nadgorliwość, także w częstotliwości transmitowania wydarzeń religijnych w telewizji publicznej, przynosi więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza, że jest tv ojca Rydzyka i tv Republika). Dlaczego żelazny repertuar TVP we wszystkich emitowanych programach stanowią seriale klasy DD (od słów do dupy) , quizy, powtórki festiwalu w Opolu i Eurowizji, reality show „głupek szuka kretynki”, po dziesiątki razy emitowane filmy z krótkiej listy, owszem niektóre z górnej półki, ale ile razy można oglądać Ojca Chrzestnego? (produkcja samego Hollywood to kilkanaście tysięcy niezłych, dobrych i bardzo dobrych filmów), reklamy i wypełniacze produkowane przez firmy producenckie krewnych i znajomych królika, za które TVP słono płaci?

TVP, przynajmniej u mnie, to 9-10 kanałów. Chcę mieć przynajmniej dwa, które z mózgu nie robią mi sieczki. Chcę profesjonalnych dziennikarzy odróżniających podawanie faktów od własnych komentarzy i publicystyki. Chcę programów historycznych zrealizowanych na poziomie technicznym XXI w., korzystających z najnowszej techniki komputerowej, fabularyzowanych dokumentów prezentujących polski punkt widzenia i wciągających dyskusji historyków, a nie gadających głów, sepleniących i wtórnych analfabetów powtarzających „nie mam wiedzy”. Nie chcę oglądać dziennikarzy w terenie łażących za politykami jak upierdliwa cyganka: „Panie polityku ale Pan mi powie, no dlaczego Pan nie chce mi powiedzieć, ale Panie pośle proszę o odpowiedź”. Jak tak dalej pójdzie niedługo któryś z redaktorów TVP podstawi opozycyjnemu politykowi nogę na schodach i zapyta głośno do mikrofonu i kamery: Panie polityku dlaczego Pan przede mną ucieka? Kto ich u kurwy nędzy tego uczy? Przekupka z Różycu? Tirówka z DK nr 5? Przecież to kopia TVN tylko pod innym sztandarem.

Źródło foto: 

Strony

4981 liczba odsłon

Autor artykułu: cannedheat

2 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Mam podobne odczucia. 

    "Podobno Morawiecki ma lobbować na rzecz dymisji Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP. Premier Polski podobno postrzega obecnego szefa Telewizji Polskiej jako wizerunkowe obciążenie dla Prawa i Sprawiedliwości. Za odwołaniem Kurskiego jest większość Rady Mediów Narodowych – donosi „Gazeta Wyborcza”. Podobno jedynym co chroni obecnego prezesa TVP przed utratą stanowiska jest jedynie poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Być może jednak za sprawą nowego premiera, ta kwestia ulegnie niedługo zmianie."

    cytat powołujący się na GW za "Do Rzeczy"

  2. Niech się Kurski zajmie dekompozycją opozycji. Intrygi, napuszczanie ludzi na siebie, fake newsy, podstawianie kochanek i kochanków. To robota dla tego bulteriera.

  3. Strony