Michał Kamiński, Roman Giertych i Tomasz Lis – gończe Karolaki na PiS

Prześlij dalej:

10:42:56 Jacek Krawiec, SMS: „Podobno z PiSu też bywali :)”
10:43:57 Łukasz N., SMS: „:)”
10:45:01 Jacek Krawiec, SMS: „Prawda?”
10:46:49 Łukasz N., SMS: „Cuda piszą! :)”
10:51:25 Jacek Krawiec, SMS: „Wiadomo afera, to wymyślają cuda”

Działo się to po zapowiedzi publikacji we „Wprost” i na dzień, przed pierwszym przesłuchaniem Łukasza N. Obaj Panowie ewidentnie sobie kpią z udziału PiS w całej aferze i śmieją się z głupot wypisywanych przez usłużne media. Naturalnie i Sienkiewicz i prokuratura doskonale znali treść powyższej wymiany zdań, ale to w żadnym razie nie przeszkadzało im w obracaniu śledczego kota ogonem.

16 czerwca 2014 roku 19.40 pierwsze zeznanie Łukasza N., jeszcze w roli świadka, adwokatem jest Paweł Knap, znajomy Roberta Oliwy i Grażyna Piotrowskiej-Oliwy. Łukasz N. nie przyznaje się do winy:

Ja nie nagrywałem żadnych rozmów VIP-ów, tym bardziej tych upublicznionych rozmów VIP-ów klientów naszej restauracji, nikt się o to do mnie nie zwracał, nikt mnie nie prosił, nie szantażował, żebym to nagrywał, czy też upubliczniał, czy też umożliwił innym osobom nagrywanie, tych rozmów, czy też montaż urządzeń, które miałby do tego służyć.

Zaledwie dzień po tym zdarzeniu, do Łukasza N. SMS-y wysyła dwoje dziennikarzy: Michał Krzymowski zatrudniony w „Newsweeku” u naczelnego Tomasza Lisa i Hanna Lis z „Panoramy” TVP2, prywatnie druga żona Tomasza Lisa. Nie wiadomo skąd oboje mieli numer telefonu kelnera, ale wiadomo kim jest Tomasz Lis i ile razy uprawiał dziennikarską prostytucję z władzą ukochaną.

17 czerwca 2014 roku 06:06:56 Michał Krzymowski z Newsweek, wysyła SMS-a do Łukasza N.:

Panie Łukaszu wiem, że wbrew temu co podają media nie został Pan zatrzymany i nie ma żadnych zarzutów. Czy moglibyśmy się spotkać i porozmawiać? Jeśli Pan woli to poza protokołem - daje słowo honoru. Byłoby dobrze, żeby ktoś w końcu napisał prawdę, a nie to co podrzucają służby. Bo na razie ta sprawa wygląda na szytą grubymi nićmi. Michał Krzymowski Newsweek”.

Sam też zostałem wkręcony przez służby w Pańskiej sprawie, ale chciałbym opisać te historie uczciwie. Tak, jak było naprawdę. Zgodziłby się Pan na spotkanie. Na Pańskich warunkach, bardzo proszę.

17 czerwca 2014 roku 09:34:23 Hanna Lis wysyła SMS-a do Łukasza N.:

Panie Łukaszu, tu Hanna Lis, Panorama TVP2, da radę zamienić dwa słowa. Nieźle Pana już media obrabiają, może warto opowiedzieć swoją historię, zanim zmienią Pan życiorys. Spróbuję jeszcze zadzwonić, niezobowiązująco, rzecz jasna. Pozdrawiam, HL.

Kilkanaście godzin później do prokuratury prowadzącej postępowanie przychodzi tajemniczy mail od jeszcze bardziej tajemniczej Pani. Wcześniej tajemnicza Pani zadzwoniła do rzeczniczki prokuratury Warszawa Praga, co wynika z treści maila.

17 czerwca 2014 roku 22.53 Julia L. wysyła maila do prokuratury:

Witam Panią serdecznie.
Na wstępie chciałam Panią przeprosić. ze śmiałam tak późną porą telefonować do Pani. ale gdy spostrzegłam że w internecie podany jest nr telefonu komórkowego to chwyciłam za swój telefon bez wahania.

Zwracam się do Państwa w temacie głośnej sprawy dot. nagrania taśm.
Obawiam się, że mam w tym zakresie pewne informacje.
Tak się niestety składa, że miałam kontakt swego czasu z ludźmi, którzy
najprawdopodobniej są w to zamieszani.

Strony

29214 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. czyli oni chcą umoczyć PiS w aferę? A zdają sobie sprawę, że taki ja na ten przykład - gdybym w to uwierzył - odetchnąłbym z ulgą na wieść, że oto nie rozgrywają nas żadne posowieckie fiutki, ani obce służby tylko zdrowy element w naszych własnych służbach? I alleluja, że takowy istnieje?

    Niestety nie wierzę.

    P.S. pozdrawiam dotychczas tylko czekanych z Gdańska (ze szczególnymi pozdrowieniami dla galluxa - tu Grisza)

  2. Sie ma Grisza, kopę lat. Odezwę się na priv, dziś wieczorem lub jutro, ty też możesz napisać co u Ciebie słychać.

  3. matka sprawdzaj takie informacje bo potem ktoś może stwierdzić, że skoro tu się mijasz z prawdą to reszta Twojego tekstu jest też tak samo wiarygodna jak informacje z tefałenu

    • całe lisowe towarzystwo się posrało ze strachu podczas wygranej prezydenckiej Andrzeja Dudy . Nie tak miało być , oj nie tak . To dziwne ale Lis zjechał na dalszy plan , te jego ataki przestają ludzi obchodzić ... zwyczajnie ... Im bardziej chce Lis się przypomnieć tym bardziej staje się karykaturalny . Musi stosować coraz mocniejsze bodźce , żeby się przebić .   Ten   wytrzeszcz oczu ... straszne ! .

  4. Strony