Prześlij dalej:

Bardzo łatwo wyczuć, kiedy mediom zaczyna się nudzić i rozpaczliwie poszukują nowych tematów. Symptomy są jednoznaczne, najpierw w TVN24 pojawia się portret jakiegoś nieszczęśnika, który wyszedł z domu i słuch o nim zaginął. Z braku laku może być łoś spacerujący po autostradzie albo szalony wynalazca wysyłający w kosmos świnkę morską. Potem w GW idzie seria artykułów o księżach pedofilach, tudzież incydencie „rasistowskim” na studniówce w Jarocinie, gdzie maturzystka przyszła na bal z Murzynem. Tak się właśnie w tej chwili dzieje i w TVN24 i na Czerskiej.

Cóż to oznacza? Na pewno spadła oglądalność i wpływy z reklam, co trzeba natychmiast nadgonić, ale to nie są zmartwienia Polaków, tylko polskojęzycznych mediów. Ważniejsze jest coś innego! Gorączkowe chwytanie się sensacji jednoznacznie wskazuje, że nie udało się wywołać wojny z Izraelem i załamać stosunków z USA. Przez cały dzień gapię się w telewizor i czytam wszystkie większe portale, taką mam niewdzięczną robotę i o „stanowisku Francji”, nawiasem mówiąc wybitnie satyrycznym, która wypowiada się na temat współpracy z niemiecką III Rzeszą, dowiedziałem się dzięki głębokim poszukiwaniom unikalnych informacji. Podobnie jest z wizytą Grzegorza Schetyny u ambasadora USA, czemu TVN24 poświęcił jakieś 25 sekund i uciął nudną konferencję po kilku kadrach. Brak jakichkolwiek wieści z Izraela, nic się nie dzieje, jak w polskim filmie. Nie udało się wygrzebać durnej wypowiedzi jakiegoś deputowanego Knesetu, czy innego rabina, nie ma przedruków z izraelskiej prasy.

Oświadczenie Tillersona, który się poczuł rozczarowany, że Polska chce ścigać za przypisywanie jej niemieckiego ludobójstwa, utrzymało się na nagłówkach parę godzin, potem umarło. Trudno się zresztą dziwić, treść tego oświadczenia to prawdziwe kuriozum spisane na kolanie. Widać, że środowiska żydowskie oczekiwały postraszenia Polski, ale USA nie bardzo wiedziały jak to zrobić i napisały to, co napisały. Taki mamy stan rzeczy po histerycznych zapowiedziach rysujących najczarniejsze scenariusze. Ktoś powie, że po fakcie łatwo sobie pisać, jak wszystko się dobrze ułożyło, ale ten zarzut mnie nie dotyczy. O tym, jaki będzie finał izraelskiej zadymy i amerykańskich „pogróżek” pisałem w samym centrum wydarzeń. Zdolności profetyczne mam marne, hazardu nie uprawiam i mimo wszystko trafiłem z diagnozą. Jakim cudem? Żadnym cudem, rzecz była banalna, wystarczyło wyjść z całej sytuacji i popatrzeć na nią z boku.

Ileż to razy Izrael wywoływał antysemicką aferę? 1000 albo i więcej razy, oni z takich afer żyją politycznie i finansowo, a pretekst znajdą zawsze. Tajemnicą poliszynela jest, że Żydzi starają się o miliardy odszkodowań od Polski, no to chyba jest jasne, że determinacja przekracza wszelkie granice zdrowego rozsądku i przyzwoitości. USA na całym świecie, nieustannie mówią o prawach człowieka, demokracji i wolności słowa, jednocześnie amerykańskie firmy przeniosły produkcję do komunistycznych Chin, za co teraz USA płacą ciężką cenę. Nie inaczej jest z Turcją w NATO, która robi sobie co chce i od USA, jako sojusznik, zażyczyła sobie opłat za przelot samolotów bombardujących Irak. W Polsce większość ma spięte pośladki, gdy jakiś lewacki NYT coś tam napisze, ale to nie wina USA, że korzysta z prostych narzędzi do dyscyplinowania ubogich krewnych. Trzeba się na te prostackie zabiegi uodpornić i wtedy USA razem z Izraelem tracą darmowe narzędzia polityczne. W świecie liczy się interes, nie wygłupy i deklaracje.

Strony

Źródło foto: 
16787 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. A ukraińskie władze które zdecydowały się zrezygnować z jedynego przyjaznego kraju w Europie i przypomnieć o ukraińskich nazistach, żeby przez jeden dzień wisieć na końcu artykułu w Polsce. Wow. Samozaoranie to mało powiedziane, teraz Kaczyński może sobie prezydenta Ukrainy powiesić na breloczku od kluczy.

  2. Ci w przeciwieństwie do Izraela wiszą nam jeszcze jakieś pieniądze....

  3. Panie Piotrze , a o Czerni ani slowa ??!  Tam podobno tez swiete oburzenie , grozby i w ogole strach , gdyz mamy do czynienia z "mocarstwem" - przynajmniej w pysku !

  4. Izraelem się nie martwię, ale myśląc o USA czuję niepokój. Wynika on ze stosunku jakie społeczeństwo amerykańskie ma do własności prywatnej i wolności słowa. Żaden Amerykański prezydent nie zaneguje tych dwóch podstawowych praw i nie zgodzi się na negowanie ich przez kogokolwiek. Poprawienie ostatniej nowelizacji ustawy o IPN jest konieczne. Nie osłabi to siły zapisów i pozwoli na skuteczniejszą obronę przed grożącą nam restytucją mienia pożydowskiego.

  5. Gimbusik....A dlaczego Amerykanie tolerują brak wolności słowa w Chinach ? Biznes $$$$$$$$$$$$$$$$$$$!!! panie biznes ,i tyle w temacie .

  6. Tolerują także w Niemczech i innych krajach, ale ja nie chcę być Niemcem, Rosjaninem czy też innym... Ja jestem Polakiem i wiem, że wolność słowa jest  wartością najwyższą, gwarantującą bezpieczeństwo obywateli.

  7. @Gimbusik

    Sadzę, że prezydent USA będzie miał z tym sporą zagwozdkę, z dwóch powodów:

    1. Nie może on twierdzić, niczym jakiś durny Timmermans, że przepisy, które są dobre dla Niemców, Austriaków, Francuzów, Holendrów i Belgów nie są dobre dla Polaków. To byłby rasizm.

    2. Nie może też twierdzić, że Polska narusza w jakikolwiek sposób prawo do własności prywatnej, ponieważ to czego domagają się od Polski organizacje żydowskie z USA, nie ma nic wspólnego z tym prawem. Oni domagają się pieniędzy za mienie obywateli polskich narodowości żydowskiej pozostawione bez spadkobierców. Zatem mienie to nie należy do nikogo konkretnego, a już na pewno nie do jakichś organizacji. Takie mienie przechodzi zgodnie z prawem na własność Skarbu Państwa. Prezydent USA nie może nawet zająknąć się w tej sprawie, ponieważ... w USA jest dokładnie tak samo! W prawie wszystkich stanów, a także w prawie federalnym USA są zapisy, iż majątek pozostawiony bez spadkobierców przechodzi na własność stanu lub rządu federalnego. 
     

    Żeby nie być gołosłownym przytoczę odpowiedni fragmet prawa spadkowego stanu Kalifornia (Probate Code - Division 6. WILLS AND INTESTATE SUCCESSION):
     

    6800.  (a) If a decedent, whether or not the decedent was domiciled in this state, leaves no one to take the decedent’s estate or any portion thereof by testate succession, and no one other than a government or governmental subdivision or agency to take the estate or a portion thereof by intestate succession, under the laws of this state or of any other jurisdiction, the same escheats at the time of the decedent’s death in accordance with this part.

    (b) Property that escheats to the state under this part, whether held by the state or its officers, is subject to the same charges and trusts to which it would have been subject if it had passed by succession and is also subject to the provisions of Title 10 (commencing with Section 1300) of Part 3 of the Code of Civil Procedure relating to escheated estates.

    (Enacted by Stats. 1990, Ch. 79.)

    6801. Real property in this state escheats to this state in accordance with Section 6800.

    (Enacted by Stats. 1990, Ch. 79.)
     

    6802. All tangible personal property owned by the decedent, wherever located at the decedent’s death, that was customarily kept in this state prior to the decedent’s death, escheats to this state in accordance with Section 6800.

    (Enacted by Stats. 1990, Ch. 79.)

     

    W skrócie: jeżeli ktoś nie pozostawił spadkobierców ani testamentu, to wszystkie jego ruchomości i nieruchomości (w tym rzeczy osobiste) przechodzą na własność stanu Kalifornia. I to by było na tyle :)

     

     

  8. Zgadzam się z każdym słowem, ale łatwiej będzie uniknąć konsekwencji ad 2 gdy uniknie się pyszczenia na temat ad 1. Ponadto wolność słowa jest zbyt ważną dla nas wartością, by rezygnować z niej. Sprawę pomówień można załatwić skuteczniej, rezygnując z karania za słowo. Obecne paragrafy przyniosą nam więcej szkody niż pożytku.

  9. Pozdrawiam, szanuję Twoje komentarze.

  10. Pozdrawiam również.

  11. Strony