Marian Grochowski (1923-2019) Odszedł szlachetny Polak...

Prześlij dalej:

Jednak ten jego powszechnie odbierany dostojny, ciepły styl komunikowania się z ludźmi, czasem gwałtownie znikał i pojawiało się tsunami dosadnej satyry, pełnej sarkazmu. Tak jakby uwalniał się i wybuchał bunt wulkanu w odpowiedzi na narastające zawłaszczające publiczną przestrzeń chwasty politycznej poprawności. Wtedy jego maile były prawdziwą ucztą duchową, jego język był cięty i bogaty w ukazywaniu kontradycji logiki wtłaczanych przez mainstreamowe media argumentów. Kiedy przesyłałem dalej jego maile, znajomi uważali, że pochodzą one od kogoś młodego. Pan Marian był już wtedy po 90-tce...

 

Z grona Polaków w środkowej Kalifornii odszedł kolejny polski żołnierz i “pancerniak”, człowiek który ryzykował swoim życiem dla Kraju, dla Ojczyzny, o której jedynie wiedział z opowieści i ze szkoły. Wcześniej tutejsza Polonia pożegnała 103 letniego “pancerniaka” z I Dyw. Panc. gen. S. Maczka, Władysława Waltera  Smolenia, jak również Aleksandra Majewskiego “pancerniaka” z II Dyw. Panc. z Armii gen. Wł. Andersa. Odchodzi ciężko doświadczone, patriotyczne i ofiarne pokolenie Polaków. Powoli na scenie pozostajemy my, Polacy pamiętający sowiecki PRL. Kim tak naprawdę jesteśmy i kto nas zastąpi?

 

Ostatnie dni swojego życia Marian Grochowski, po niefortunnym upadku, spędził w hospicjum. Odwiedzająca chorego Pani Halina Butler (weteran Powstania Warszawskiego) poczyniła charakterystyczną uwagę, że zobaczyła skórę i kości opromienione ciepłym wdzięcznym uśmiechem. Takiego Mariana Grochowskiego będziemy wszyscy pamiętać…

 

Najserdeczniejsze wyrazy współczucia dla Żony i Córki.

 

Jacek K. Matysiak

2019/01/27, Kalifornia

Strony

Źródło foto: 
4511 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.