Reklama

Ostatni dzwonek, żebyśmy się w końcu czegoś nauczyli, albo chociaż przypomnieli. Putin był prawie na widelcu, po morderstwie, którego dokonali zwyrodniali bandyci z KGB, czy innego Specnaz, ale minęło zaledwie kilka tygodni i znów radziecki terrorysta wygrywa. Ten dramatyczny stan rzeczy daje się bardzo prosto wytłumaczyć. Radziecki car jest jednym z nielicznych polityków, którzy jeszcze uprawiają tak wykpiwaną politykę dziewiętnastowieczną. Przy zachodnich i rodzimych politykach „nowoczesnych” Władimir Władimirowicz jest wręcz skazany na zwycięstwo. Nie pomyliłem się, gdy pisałem, że obraz Putina na zachodzie zmienił się diametralnie, ale nic się nie zmieniło w relacjach z Rosją Radziecką. Do tej pory radziecki przywódca był nazywany demokratycznie wybranym prezydentem, wprawdzie Rosja jest dopiero na drodze do demokracji i wyżywa się na homoseksualistach, ale ta droga prowadzi w dobrym kierunku. W psychologii podobna postawa mogłaby się nazywać racjonalizacją strachu, piszę, że mogłaby, bo się nie znam i nie chcę chlapnąć „syndromem królika” na wzór pewnej znanej i lubianej. Obojętnie, co ma do powiedzenia psychologia faktem pozostaje smutnym faktem. Zachód oszukiwał się w dziecinny sposób, po prostu udawał, że nie ma do czynienia z bandytą, tylko kimś w rodzaju „łobuziaka”, któremu od czasu do czasu zdarzają się wybryki, jednak do zbrodni się nie posunie. Z chwilą gdy zbrodnia dzieje się na oczach całego świata, strach stracił wszelkie racjonalne cechy i pozostał samotny. Jest gorzej niż było, ponieważ widać wyraźnie, że nikt już nie ma złudzeń kimjest Putin i jaka jest Rosja Radziecka, ale jednocześnie naga prawda całkowicie paraliżuje. Nikt dziś nie pamięta o malezyjskim samolocie, co akurat nie było trudno przewidzieć i ostrzegałem, że podniecanie się tą tragedią w kontekście Smoleńska skończy się z ręką w nocniku po same łokcie. Tak też się skończyło i nie tylko ze Smoleńskiem, ale ze wszystkim, co się nazywa „reakcją zachodu”.

Putin działa w stylu dziwiętnastowiecznych strategów, zwyczajnie gra w szachy, nie przejmuje się utratą pionków, czy chwilową defensywą, bo ma w zanadrzu kilka ruchów do przodu, a ostatecznie po prostu zlikwiduje szachistów. Dramat polega również na tym, że w tę grę potrafiłby grać prawie każdy, nawet taka niemota jak Donald Tusk, niestety, żeby grać trzeba mieć to, czym każdy facet się chwali. Gdyby malezyjski samolot strąciła Polska, zupełnie przypadkiem w czasie ćwiczeń, zostalibyśmy zjedzeni przez świat. Sankcje UE dotknąłby nas do trzeciego pokolenia i w pakiecie musielibyśmy wypłacić odszkodowania za nacjonalizację mienia żydowskiego. I to nie koniec tresowania frajerów, oczywiście niezbędne jest przeproszenie w imieniu całego narodu, wpuszczenie międzynarodowej komisji i odsprzedanie KGHM jakiemuś ekologicznie nastawionemu koncernowi z Francji lub Niemiec. Przyjmę argument, że to przede wszystkim wynika z naszego potencjału terytorialnego, militarnego, finansowego i w końcu ludzkiego, tylko nieustannie proponuję „małą” poprawkę. W życiu można przyjąć dwie postawy, wypiąć gołą dupę, albo ułożyć gardę i próbować wyprowadzić cios. Pierwsza postawa w sposób jednoznaczny skazuje na wiecznie dymanie, druga daje szansę na przeżycie.

Jeśli nie zmienimy swojej pozycji wyjściowej, zostaniemy z gołą dupą na wierzchu i będziemy dymani przez niedźwiedzia, ku radości zachodu. Od czego zacząć? Od początku, wyprostować się i założyć spodnie, to warunek podstawowy, który przywraca podmiotowość. Dalej będzie trudniej, chociaż ten poziom stosunków międzynarodowych mieliśmy wypracowany, o słodki paradoksie, za komuny. Mam na myśli dowcipy o Ruskich i Niemcach, ogólne nastawienie do „przyjaznych” narodów. Jeszcze 30 lat temu zdecydowana większość Polaków nie powtarzała bredni o przyjaźni polsko-radzieckiej, a Niemców widziała tylko w czarnych lub brunatnych mundurach. Bez powrotu do utraconego stanu świadomości nie uda się nic i nie zrobimy kolejnego kroku, którym jest krok militarny. Nie mogę słuchać pacyfistów proponujących nam wydatki na kulturę zamiast czołgów i rakiet. Jesteśmy skazani na posiadanie średniej wielkości armii, uzbrojonej co najmniej przywozicie, w przeciwnym razie będziemy łożyć na kulturę, ale radziecką i germańską. Żarty dawno się skończyły, powracają historyczne koszmary, a na przykładzie malezyjskiego samolotu łatwo sobie wyobrazić, jak długo NATO i UE przejmowałoby się inwazją radziecką w Przemyślu i Białymstoku.

Reklama
Poprzedni artykułEmeryci i renciści za 36 zł zapraszamy na dwudaniowy obiad do „Sowy i Przyjaciół”
Następny artykułKomisja WSI jest potrzebna Tuskowi, aby trzymać za klapy Komorowskiego
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

44 KOMENTARZE

  1. Biznesmeni z Białegostoku
    http://wpolityce.pl/lifestyle/211254-biznesmeni-z-bialegostoku-chca-sie-zbroic-na-wypadek-wkroczenia-rosjan-zadaja-rakiet-i-gwardii-narodowej
    Właśnie powiedzieli tej władzy: "skoro kurwy nie chcecie nam zapewnić bezpieczeństwa, to zrobimy to sami, tylko nam nie przeszkadzajcie"
    Nawet to, co mówią o tych Stingerach, to też takie bardziej, żeby rząd się nie czepiał.
    Przeszkolenie jednego operatora Stingera to są dwie godziny – tak było w Afganistanie, w Polsce nie powinno być dłużej.

  2. Biznesmeni z Białegostoku
    http://wpolityce.pl/lifestyle/211254-biznesmeni-z-bialegostoku-chca-sie-zbroic-na-wypadek-wkroczenia-rosjan-zadaja-rakiet-i-gwardii-narodowej
    Właśnie powiedzieli tej władzy: "skoro kurwy nie chcecie nam zapewnić bezpieczeństwa, to zrobimy to sami, tylko nam nie przeszkadzajcie"
    Nawet to, co mówią o tych Stingerach, to też takie bardziej, żeby rząd się nie czepiał.
    Przeszkolenie jednego operatora Stingera to są dwie godziny – tak było w Afganistanie, w Polsce nie powinno być dłużej.

      • Gallux, miałoby to sens jeśli byłaby to jakaś nowa technologia
        Kupiliśmy demobil a zakładanie, że ruska razwiedka nie zna tych czołgów na wylot od czasu ich produkcji (start serii 2A4 w '84) to naiwność. Po prostu nasi niemieccy "partnerzy" z NATO zarobią dwa razy – i na czołgach i na serwisie / modernizacji. A Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi…i tak od 7 (lub jak kto woli 25) lat.

        Co do WSI to od czasów emisji serialu o super-agencie Zacharskim nie mogę się doczekać polskich stealth'ów xD


        Od lat na dwa baty i tyle, w końcu Radek "blow job" Sikorski publicznie chwalił się, że ma wprawę.

        • Na samym końcu
          tej notki stoi jak byk:
          "Polska armia liczyła też na to, że pozyskane w procesie renowacji zachodnie technologie pozwolą w dalszej perspektywie na unowocześnianie polskiej broni pancernej."

          Nie dla psa kiełbasa, nie dla kondominium zachodnie technologie.

          • Ale po co nam nowe technologie? 🙂 Chyba nie wierzysz, że
            po to by Polska miała armię mogącą skutecznie bronić nas przed ruskimi czy szwabami. Nie po to rządzi moskiewski absolwent Koziej, rezydent Komoruski czy WSIoki sztabowe sterowane przez obce państwa. Nie po to też rozformowano np. w 2011 brygadę zmechanizowaną w Lublinie / Chełmie / Zamościu 🙂

            Jakbyśmy mieli się zbroić do skutecznej obrony kraju to technologia już jest (vide Loara, polskie wyrzutnie Grom itp.) ale nici z technologii przy takiej władzy jaką mamy, dezorganizacji łańcucha dowodzenia, przerostu biurkowych oficerów, braku obrony terytorialnej / gwardii narodowej itp.

            Nawet jakby było kim i czym to nie ma kiedy walczyć bo zanim (jeśli? 😛 ) Bronek ogłosi mobilizację to już krasnoarmijec będzie pstrykał fotki z Kasprowego albo kąpał się w Odrze, pijąc piwko z Niemiaszkiem. I to jeszcze zanim francuscy partnerzy z NATO dostarczą Mistrale 😉

      • Gallux, miałoby to sens jeśli byłaby to jakaś nowa technologia
        Kupiliśmy demobil a zakładanie, że ruska razwiedka nie zna tych czołgów na wylot od czasu ich produkcji (start serii 2A4 w '84) to naiwność. Po prostu nasi niemieccy "partnerzy" z NATO zarobią dwa razy – i na czołgach i na serwisie / modernizacji. A Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi…i tak od 7 (lub jak kto woli 25) lat.

        Co do WSI to od czasów emisji serialu o super-agencie Zacharskim nie mogę się doczekać polskich stealth'ów xD


        Od lat na dwa baty i tyle, w końcu Radek "blow job" Sikorski publicznie chwalił się, że ma wprawę.

        • Na samym końcu
          tej notki stoi jak byk:
          "Polska armia liczyła też na to, że pozyskane w procesie renowacji zachodnie technologie pozwolą w dalszej perspektywie na unowocześnianie polskiej broni pancernej."

          Nie dla psa kiełbasa, nie dla kondominium zachodnie technologie.

          • Ale po co nam nowe technologie? 🙂 Chyba nie wierzysz, że
            po to by Polska miała armię mogącą skutecznie bronić nas przed ruskimi czy szwabami. Nie po to rządzi moskiewski absolwent Koziej, rezydent Komoruski czy WSIoki sztabowe sterowane przez obce państwa. Nie po to też rozformowano np. w 2011 brygadę zmechanizowaną w Lublinie / Chełmie / Zamościu 🙂

            Jakbyśmy mieli się zbroić do skutecznej obrony kraju to technologia już jest (vide Loara, polskie wyrzutnie Grom itp.) ale nici z technologii przy takiej władzy jaką mamy, dezorganizacji łańcucha dowodzenia, przerostu biurkowych oficerów, braku obrony terytorialnej / gwardii narodowej itp.

            Nawet jakby było kim i czym to nie ma kiedy walczyć bo zanim (jeśli? 😛 ) Bronek ogłosi mobilizację to już krasnoarmijec będzie pstrykał fotki z Kasprowego albo kąpał się w Odrze, pijąc piwko z Niemiaszkiem. I to jeszcze zanim francuscy partnerzy z NATO dostarczą Mistrale 😉

  3. Tak a propos dzisiejszego wtargnięcia
    wojsk rosyjskich na Ukrainę. Wszyscy się ekscytują zdjęciami satelitarnymi, a Putin twierdzi że nie przekroczyli granicy. Czy to znaczy że kłamie? Niekoniecznie. Czy ktośgo zapytał w którym miejscu przebiega (jego zdaniem oczywiście) ta granica?

  4. Tak a propos dzisiejszego wtargnięcia
    wojsk rosyjskich na Ukrainę. Wszyscy się ekscytują zdjęciami satelitarnymi, a Putin twierdzi że nie przekroczyli granicy. Czy to znaczy że kłamie? Niekoniecznie. Czy ktośgo zapytał w którym miejscu przebiega (jego zdaniem oczywiście) ta granica?

  5. jesli tusk zajmie stanowisko w UE
    to dzieki Putinowi i Kaczynskiemu. Putin zrobil koalicje strachu a Kaczynski wciagnal tuska z kolegami w srodek imprezy. W kazdym razie tusk zeby podjac wazna decyzje w sprawie Ukrainy, musi sie spytac pani kanclerz. jakie ma pan zdanie w sprawie dostaw broni. nie wiem, spytam Angele. pelny sukces na stanowisku.

    • Anglicy są z natury złośliwi
      Anglicy chcą Tuska we władzach unijnych, bo to najsłabszy polityk w Europie. Przyzwyczajony do wykonywania poleceń.
      Albo osobista zemsta Camerona, czyli chęć ośmieszenia naszego Donalda przez ostateczne odrzucenie kandydatury po przeczołganiu biedaka przez dywany brukselskie.

      • Bardziej mi to wygląda na bat na Sikorskiego
        Jemu  się marzy stanowisko Ashton, i koledzy po fachu coś mu tam obiecują.
        No ale skoro Donald ma być najważnieszym europejczykiem, to  Rakowej posady nici. A potem się okaże że Donald obleje egzamin z angielskiego i w ten sposób załatwią obydwóch, ale się będzie nazywało że byli poważnymi kandydatami.

    • tusk na czele eu
      bedzie kontynuowal demontaz polski… poza tym, zakladajac, ze pis wygra wybory / utworzy rzad idac w jakies tam watpliwe (vide lepper i giertych) koalicje, bedzie mial mozliwosc 'robienia na zlosc' kaczorowi, czyli totalnego torpedowania wszystkiego co mogloby pomoc naszemu nieszczesnemu panstwu/krajowi/narodowi

      ps tuskowy brak znajomsci jezykow i slynna ignorancja/debilizm zrobia z niego jeszcze bardziej bezwolna pacynke na srodkowym palcu zlotej pani anieli

  6. jesli tusk zajmie stanowisko w UE
    to dzieki Putinowi i Kaczynskiemu. Putin zrobil koalicje strachu a Kaczynski wciagnal tuska z kolegami w srodek imprezy. W kazdym razie tusk zeby podjac wazna decyzje w sprawie Ukrainy, musi sie spytac pani kanclerz. jakie ma pan zdanie w sprawie dostaw broni. nie wiem, spytam Angele. pelny sukces na stanowisku.

    • Anglicy są z natury złośliwi
      Anglicy chcą Tuska we władzach unijnych, bo to najsłabszy polityk w Europie. Przyzwyczajony do wykonywania poleceń.
      Albo osobista zemsta Camerona, czyli chęć ośmieszenia naszego Donalda przez ostateczne odrzucenie kandydatury po przeczołganiu biedaka przez dywany brukselskie.

      • Bardziej mi to wygląda na bat na Sikorskiego
        Jemu  się marzy stanowisko Ashton, i koledzy po fachu coś mu tam obiecują.
        No ale skoro Donald ma być najważnieszym europejczykiem, to  Rakowej posady nici. A potem się okaże że Donald obleje egzamin z angielskiego i w ten sposób załatwią obydwóch, ale się będzie nazywało że byli poważnymi kandydatami.

    • tusk na czele eu
      bedzie kontynuowal demontaz polski… poza tym, zakladajac, ze pis wygra wybory / utworzy rzad idac w jakies tam watpliwe (vide lepper i giertych) koalicje, bedzie mial mozliwosc 'robienia na zlosc' kaczorowi, czyli totalnego torpedowania wszystkiego co mogloby pomoc naszemu nieszczesnemu panstwu/krajowi/narodowi

      ps tuskowy brak znajomsci jezykow i slynna ignorancja/debilizm zrobia z niego jeszcze bardziej bezwolna pacynke na srodkowym palcu zlotej pani anieli

  7. Na zachód od Odry wcale nie siedzą debile, które kupują wszystko
    to, co im Putin nawciska. Tam siedzą macherzy, którzy za spokój u siebie dadzą Putinowi (jak kiedyś Hitlerowi) pożreć Gruzję, Ukrainę, Pribałtikę i Polskę (no może do linii Wisły, bo na zachód od niej inwestują jak u siebie) plus jeszcze kilka innych kąsków. Stanie z wypiętym i gołym zadem prowokuje tylko szybsze skonsumowanie wypinającego. Więc rzeczywiście trzeba szybko wciągać spodnie. To co wyprawia się na zachód od Odry to teatr dla tambylców. Wojny nie ma, bo Krym zdobyły zielone ludziki, Ukrainę też – uzbrojone w czołgi i wyrzutnie rakiet, które można "kupić w każdym sklepie z militariami". Dziwi trochę stanowisko Ukrainy, która tu w Europie mówi o wojnie, a czemu nie w szerszym świecie – np. w ONZ. Wojna jest wojną, i tak musi być nazywana, nawet jeśli nie jest wypowiedziana.

  8. Na zachód od Odry wcale nie siedzą debile, które kupują wszystko
    to, co im Putin nawciska. Tam siedzą macherzy, którzy za spokój u siebie dadzą Putinowi (jak kiedyś Hitlerowi) pożreć Gruzję, Ukrainę, Pribałtikę i Polskę (no może do linii Wisły, bo na zachód od niej inwestują jak u siebie) plus jeszcze kilka innych kąsków. Stanie z wypiętym i gołym zadem prowokuje tylko szybsze skonsumowanie wypinającego. Więc rzeczywiście trzeba szybko wciągać spodnie. To co wyprawia się na zachód od Odry to teatr dla tambylców. Wojny nie ma, bo Krym zdobyły zielone ludziki, Ukrainę też – uzbrojone w czołgi i wyrzutnie rakiet, które można "kupić w każdym sklepie z militariami". Dziwi trochę stanowisko Ukrainy, która tu w Europie mówi o wojnie, a czemu nie w szerszym świecie – np. w ONZ. Wojna jest wojną, i tak musi być nazywana, nawet jeśli nie jest wypowiedziana.

  9. Jedno jest pewne – czy się do Rosji Radzieckiej przymilamy, czy
    jesteśmy w stanie pyskówki, i tak jesteśmy celem (jednym z celów) Rosji Radzieckiej. Kto jeszcze myśli inaczej, niech postudiuje historię ostatnich 300 lat. Do tego ja nie mam złudzeń – po podboju Polski przez Rosję do umownej linii Wisły, Niemy wezmą z powrotem swoje ziemie utracone na wschodzie. Bo niby dlaczego Makrela nie zgadza się, aby w Polsce stacjonowały siły NATO? W końcu jesteśmy kumpami z NATO. Jesteśmy – chwilowo!

    • Makrela nie zgadza się też na tarczę antyrakietową w Polsce, ani
      nawet nie zgadza się (chociaż Niemcy zarobiliby sporo kasy na tym interesie) na modernizację kupionych przez Polskę od Niemców czołgów Leopard. Więc jak widzę Tuska i Makrelę razem, to krew mnie zalewa. Może nie tylko mnie – dlatego (między innymi) Tuskowi i ferajnie słupki w sondażach opadają. A w pamięci oczywiście rura po dnie Bałtyku z ominięciem Polski – też radziecko-niemiecki interes, chociaż to podobno my z Niemcami jesteśmy kumplami z Unii. W normalnym życiu takich kumpli żegna się bez pożegnania.

  10. Jedno jest pewne – czy się do Rosji Radzieckiej przymilamy, czy
    jesteśmy w stanie pyskówki, i tak jesteśmy celem (jednym z celów) Rosji Radzieckiej. Kto jeszcze myśli inaczej, niech postudiuje historię ostatnich 300 lat. Do tego ja nie mam złudzeń – po podboju Polski przez Rosję do umownej linii Wisły, Niemy wezmą z powrotem swoje ziemie utracone na wschodzie. Bo niby dlaczego Makrela nie zgadza się, aby w Polsce stacjonowały siły NATO? W końcu jesteśmy kumpami z NATO. Jesteśmy – chwilowo!

    • Makrela nie zgadza się też na tarczę antyrakietową w Polsce, ani
      nawet nie zgadza się (chociaż Niemcy zarobiliby sporo kasy na tym interesie) na modernizację kupionych przez Polskę od Niemców czołgów Leopard. Więc jak widzę Tuska i Makrelę razem, to krew mnie zalewa. Może nie tylko mnie – dlatego (między innymi) Tuskowi i ferajnie słupki w sondażach opadają. A w pamięci oczywiście rura po dnie Bałtyku z ominięciem Polski – też radziecko-niemiecki interes, chociaż to podobno my z Niemcami jesteśmy kumplami z Unii. W normalnym życiu takich kumpli żegna się bez pożegnania.

  11. ciekawa sytuacja Polski
    Cała Europa jest antyamerykańska, bo bycie krajem antyamerykańskim niczym nie grozi. W razie problemu z Rosją wystarczy przecież oddać jej Polskę czy Ukrainęi będzie spokój na co najmniej 25 lat.
    Mało więc że antyamerykanizm niczym Zachodowi nie grozi, to jeszcze ma same zalety. Nie trzeba walczyć w różnych wojnach po szerokim świecie, nie trzeba być posłusznym szeroko pojętemu Izraelowi, nie trzeba wystawiać się na żer takim firmom jak Monsanto lub mafie farmaceutyczne. Do tego kupa oszczędności na zbrojeniach,

  12. ciekawa sytuacja Polski
    Cała Europa jest antyamerykańska, bo bycie krajem antyamerykańskim niczym nie grozi. W razie problemu z Rosją wystarczy przecież oddać jej Polskę czy Ukrainęi będzie spokój na co najmniej 25 lat.
    Mało więc że antyamerykanizm niczym Zachodowi nie grozi, to jeszcze ma same zalety. Nie trzeba walczyć w różnych wojnach po szerokim świecie, nie trzeba być posłusznym szeroko pojętemu Izraelowi, nie trzeba wystawiać się na żer takim firmom jak Monsanto lub mafie farmaceutyczne. Do tego kupa oszczędności na zbrojeniach,

  13. Jak to było? Ekonomia głupcze.
    Putin zabiera kawałek Ukrainy, bo przerżnął na Majdanie ten najważniejszy utracony teren po ZSRR. Majdan pokazał jak nowe siły (głównie CIA, to oczywiste) mogą wejść na ruski teren i z determinacją zmienić orientację kraju – absolutny szok dla Kremla, ale chyba też dla wszystkich – właśnie ta determinacja. W ogromnej większości Ukrainy Putin z namiestnikiem Janukowyczem załatwili sobie antyrosyjskie nastroje co jest nowością. Putin popełnił kardynalny błąd lekceważąc w listopadzie początki na Majdanie – wtedy przegrał. 
    Teraz zamiast całej Ukrainy, którą miał jeszcze w lutym, zajmie teraz góra 100 tys. km kwadratowych. Jednak rubel słabnie jak cholera; indeks RTS leci na pysk; kapitał ucieka; na ratowanie rubla, aby nie padł całkowicie centralny bank rosyjski ratuje ingerencją na rynku przez co Rosja traci własne rezerwy; Rosnieft przyszedł właśnie po prośbie na pokrycie 44 miliardowego (w USD) długu spółki. 
    Wypuszczenie Chodorkowskiego to kolejna klęska bandyty kremlowskiego – miało być ładnie pod Soczi, a guzik z tego wyszło. Chodorkowski z akcjonariuszami Jukosu wygrał w Arbitrażu w dwóch procesach 50 plus dwa miliardy euro – nic z tego nie dostaną co prawda, ale to spowoduje kolejne procesy przeciw Rosji i dalszy czarny antyruski "pijar". 
    Dwa zamachy w Wołgogradzie pod koniec 2013 wykończyły olimpiadę w Soczi – dużo pustych trybun, nie przyjechali kibice z zagranicy, bardzo źle to wyglądało w telewizji, nie udało się młodzieżą i żołnierzami zapchać trybun. Na dodatek w ćwierćfinale kamanda dostała wpierdul od Finów, a w czerwcu Algieria z Belgią pogonili kacapów na mundialu – naprawdę pasmo dużych, dużych porażek. Na dodatek na otwarcie Soczi Putin dostał "prezent" w formie bojkotu przez szefów głównych państw.
    W "zielonych ludków" zainwestowano bardzo dużo – i co z tego? Ukraińcy zaczęli lać po dupsku, wiec trzeba było sięgnąć po posiłki z elitarnych jednostek desantowych, np. z Pskowa. "Transporty 200" wracają do Rosji regularnie, jestem zdumiony jak duży opór Ukraina w ogóle postawiła – tak na marginesie: armia ukraińska Polskę podbiłaby w 3 – 4 tygodnie.
    Panowie, Putin zamiast po Majdanie dogadać się i przekabacić Ukraińców, a potem szybko załatwić gospodarczo to zrobił kardynalny błąd zaczynając awanturę na Krymie. Ten polityk jest debilem, pogrąża Rosję coraz mocniej. Holendrzy i Brytyjczycy pracujacy nad zestrzelonym rakietą Boeingiem i za parę miesięcy podadzą wstępne przyczyny – Rosja wtedy praktycznie oficjalnie weźmie na barki ochronę terrorystów od MH17 na swoim terytorium. Już trzymają i żywią ściganego międzynarodowym listem gończym Janukowycza.

  14. Jak to było? Ekonomia głupcze.
    Putin zabiera kawałek Ukrainy, bo przerżnął na Majdanie ten najważniejszy utracony teren po ZSRR. Majdan pokazał jak nowe siły (głównie CIA, to oczywiste) mogą wejść na ruski teren i z determinacją zmienić orientację kraju – absolutny szok dla Kremla, ale chyba też dla wszystkich – właśnie ta determinacja. W ogromnej większości Ukrainy Putin z namiestnikiem Janukowyczem załatwili sobie antyrosyjskie nastroje co jest nowością. Putin popełnił kardynalny błąd lekceważąc w listopadzie początki na Majdanie – wtedy przegrał. 
    Teraz zamiast całej Ukrainy, którą miał jeszcze w lutym, zajmie teraz góra 100 tys. km kwadratowych. Jednak rubel słabnie jak cholera; indeks RTS leci na pysk; kapitał ucieka; na ratowanie rubla, aby nie padł całkowicie centralny bank rosyjski ratuje ingerencją na rynku przez co Rosja traci własne rezerwy; Rosnieft przyszedł właśnie po prośbie na pokrycie 44 miliardowego (w USD) długu spółki. 
    Wypuszczenie Chodorkowskiego to kolejna klęska bandyty kremlowskiego – miało być ładnie pod Soczi, a guzik z tego wyszło. Chodorkowski z akcjonariuszami Jukosu wygrał w Arbitrażu w dwóch procesach 50 plus dwa miliardy euro – nic z tego nie dostaną co prawda, ale to spowoduje kolejne procesy przeciw Rosji i dalszy czarny antyruski "pijar". 
    Dwa zamachy w Wołgogradzie pod koniec 2013 wykończyły olimpiadę w Soczi – dużo pustych trybun, nie przyjechali kibice z zagranicy, bardzo źle to wyglądało w telewizji, nie udało się młodzieżą i żołnierzami zapchać trybun. Na dodatek w ćwierćfinale kamanda dostała wpierdul od Finów, a w czerwcu Algieria z Belgią pogonili kacapów na mundialu – naprawdę pasmo dużych, dużych porażek. Na dodatek na otwarcie Soczi Putin dostał "prezent" w formie bojkotu przez szefów głównych państw.
    W "zielonych ludków" zainwestowano bardzo dużo – i co z tego? Ukraińcy zaczęli lać po dupsku, wiec trzeba było sięgnąć po posiłki z elitarnych jednostek desantowych, np. z Pskowa. "Transporty 200" wracają do Rosji regularnie, jestem zdumiony jak duży opór Ukraina w ogóle postawiła – tak na marginesie: armia ukraińska Polskę podbiłaby w 3 – 4 tygodnie.
    Panowie, Putin zamiast po Majdanie dogadać się i przekabacić Ukraińców, a potem szybko załatwić gospodarczo to zrobił kardynalny błąd zaczynając awanturę na Krymie. Ten polityk jest debilem, pogrąża Rosję coraz mocniej. Holendrzy i Brytyjczycy pracujacy nad zestrzelonym rakietą Boeingiem i za parę miesięcy podadzą wstępne przyczyny – Rosja wtedy praktycznie oficjalnie weźmie na barki ochronę terrorystów od MH17 na swoim terytorium. Już trzymają i żywią ściganego międzynarodowym listem gończym Janukowycza.

  15. Trochę ta argumentacja bez
    Trochę ta argumentacja bez sensu. "Zachód" ma niby ze strachu przed Putinem nie ujawniać zapisów z czarnych skrzynek? Konflikt na Ukrainie jest konfrontacją rosyjsko – amerykańską. Czyli Ameryka nagle przestraszyła się? Rząd Holandii też twierdził, że nie odpuści i dopadnie sprawców chocby w kiblu. A teraz końce w wodę. Ostatnio rzeczywiście to Rosja sprawia wrażenie, że jest jedyną, której zależy za wyjaśnieniu zestrzelenia samolotu. Coraz bardziej wygląda to na chachment.

  16. Trochę ta argumentacja bez
    Trochę ta argumentacja bez sensu. "Zachód" ma niby ze strachu przed Putinem nie ujawniać zapisów z czarnych skrzynek? Konflikt na Ukrainie jest konfrontacją rosyjsko – amerykańską. Czyli Ameryka nagle przestraszyła się? Rząd Holandii też twierdził, że nie odpuści i dopadnie sprawców chocby w kiblu. A teraz końce w wodę. Ostatnio rzeczywiście to Rosja sprawia wrażenie, że jest jedyną, której zależy za wyjaśnieniu zestrzelenia samolotu. Coraz bardziej wygląda to na chachment.

  17. Mowa ciała
    Chcę zwrócić uwagę na dołączone zdjęcie. Proszę je zestawić z "żółwikami" Donalda Tuska w Smoleńsku. Gdzie pewność siebie Putina? Wystarczuło, ze stanął oko w oko z kimś o większej fizjonomii, a już nie potrafi nawet spojrzeć prosto w oczy. Z drugiej strony, jak tu spojrzeć prosto w oczy, kiedy robi się takie świństwo Ukrainie?
    Mina Putinka bezcenna!

  18. Mowa ciała
    Chcę zwrócić uwagę na dołączone zdjęcie. Proszę je zestawić z "żółwikami" Donalda Tuska w Smoleńsku. Gdzie pewność siebie Putina? Wystarczuło, ze stanął oko w oko z kimś o większej fizjonomii, a już nie potrafi nawet spojrzeć prosto w oczy. Z drugiej strony, jak tu spojrzeć prosto w oczy, kiedy robi się takie świństwo Ukrainie?
    Mina Putinka bezcenna!

  19. Panie Piotrze
    Uwazam, ze jest Pan czlowiekiem inteligentnym i sprawiedliwym, odpornym na pr . Moze mi cos umknelo, ale jaka jest podstawa obciazania putina lub rosji za zestrzelenie samolotu. Rozumiem taki trend. Jeszcze jedna uwaga zeby zalozyc spodnie trzeba je miec, a po 25 latach tzw.demokratycznych przemian nie jestem taki pewien.

  20. Panie Piotrze
    Uwazam, ze jest Pan czlowiekiem inteligentnym i sprawiedliwym, odpornym na pr . Moze mi cos umknelo, ale jaka jest podstawa obciazania putina lub rosji za zestrzelenie samolotu. Rozumiem taki trend. Jeszcze jedna uwaga zeby zalozyc spodnie trzeba je miec, a po 25 latach tzw.demokratycznych przemian nie jestem taki pewien.