Komorowskiemu nic się nie pomyliło i nie wyrwało, to spadkobierca żydokomuny Puławskiej

Prześlij dalej:

Ktoś coś od niego chce, najpewniej podpisu pod kilkoma dokumentami, które załatwią władzę i miliardy na kolejną kadencję. Prawdopodobnie kilka grup o to zabiega i Komorowski znalazł się w potrzasku, bo kogoś musi ostatecznie wybrać. Jak wiadomo na „prezydenta Polski” kwity mają wszyscy, to i wszyscy chcą swoje ugrać. Obawiam się, że w ostatnich tygodniach kampanii, gdy Komorowski wybierze opiekunów, nie zobaczymy skrawka wpadki i gafy Komorowskiego, natomiast zacznie się nagonka na Dudę. Tak działa żydokomuna, tak działają Puławianie. Oni tworzą nowe byty, aparaty represji nazywają demokracją, bandytów bohaterami, a bohaterów bandytami. Proszę zwrócić uwagę, że retoryka otocznia Komorowskiego jest tożsama z PRL. Niby było jakieś Powstanie Warszawskie, ale nie było żadnego Kedywu, WIN-u, tylko „dzielni synowie i córy stolicy”. Inną metoda je werbowanie byłych akowców i tak narodził się „bohater” Ścibor-Rylski, pan generał, tyle, że generałem to on został w PRL, dzięki donosom składanym ubecji. Nie przypadek, nie pomyłka, tylko nienawiść do polskich bohaterów, to immanentna cecha kręgu „kulturowego” i rodzinnego pana Bronka z Budy Ruskiej. Cała historia przemiany stalinowskiej żydokomuny w liberalną demokrację jest opisana w "Berku", którym nawet II obieg nie ma odwagi za często wspominać, chociaż pojawiały się recenzje choćby Pana Masłonia, jednego z większych specjalistów od tamtych i obecnych czasów komunistycznych.

Strony

52357 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

49 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    można  walić  w  BK   jak  w  bęben.  Dziwne.
    Ale  może  mam  paranoję ;)

  2. Obserwuję tego nieszczęśnika dokładnie i widzę ewidentnie postępujące problemy zdrowotne. Jest to tak widoczne, że nie ogarniam jak można tego nie zauważyć.
    Zresztą radzę zwrócić uwagę ile pojawiło się opinii odnośnie (potencjalnych) schorzeń Bredzisława. O zaawansowanej miażdżycy nie musi wcale wypowiadać się specjalista, co do choroby wieńcowej są coraz częstsze wskazówki ludzi, którzy o tym mówią i piszą, jest kłopot neurologiczny, a także sądząc po jego dziwnych wczorajszych ninaturalnych dla niego krzykach w Białymstoku - psychologiczny. Koleś wczoraj popłynął bredząc o skróceniu kampanii wyborczych (podobają mu się 12 - dniowe japońskie) - Bronek oficjalnie się przyznał, że nie wyrobi w tym trzymiesięcznym maratonie. To, że przez 5 lat tyłka nie ruszał spod kinkietu to też sprawa jego fatalnej kondycji zdrowotnej, a nie tylko lenistwa. Zresztą jako marszałek sejmu był nieruchawy przez tamte 3 lata. Dla niego 24 maja to jakiś strasznie odległy koszmar i przerażenie jak wytrzymać te 85 dni, bo pkw tym razem sfałszuje jednak mniej niż 16 listopada.
    Coś gorzej też z poparciem "znanych i lubianych" - anansowana wczoraj lista sportowców mających popierać tego ćwierćinteligenta skróciła się, a pozostali na niej głównie sportowcy na emeryturze.

  3. Otóż istnieje bardzo realne zagrożenie, że aby wygrać te wybory, to go w przeciągu najbliższych dni (góra miesiąc) wsadzą na fotel inwalidzki, a wierny "szogun" Koziej będzie go publicznie obwoził.
    A media będą jeszcze grały, że prawie jak Roosevelt.
    W ten sposób wzbudzi się w ludziach współczucie i chęć wsparcia dla osoby chorej.

    Identyczny numer odwaliła w swoim czasie GW. Gdzie Ewa Milewicz, która "od zawsze" była osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim, nagle została publicznie pokazana na tym wózku.
    To była jakaś kolejna afera i chodziło o uwiarygodnienie czegoś tam - nie pamiętam szczegułów, ale samą akcję tak.
    Skutek był taki, że na pewien krótki czas wzrosła wiarygodność GW i samej Milewicz.

    Tu może być podobnie. Atakowanie choćby nie wiem jak merytorycznymi argumentami osoby chorej i w dodatku publicznie pokazującej swoją chorobę jest źle odbierane w społeczeństwie.

  4. Ale to wbrew pozorom implikuje tym bardziej, że te wszystkie opowiastki o pierwotnym prawdziwym nazwisku Szczynukowycz stają się mniej nieprawdopodobne.
    Co w sumie nie jest takie niemożliwe.
    Przed wojną, jak ktoś chciał iść na księdza, to mu sprawdzali metryki na 5 pokoleń wstecz.
    Jak tu i teraz sprawdzać metryki skoro było to co było, a w dodatku połowa ludzi może ze spokojem powiedzieć, że ledwo uszli dziadkowie z życiem, a metryki to czerwoni spalili razem z kościołem już w 1939.
    Fantastyczna okazja do podstawiania ludzi, na miejsce tych, którzy nie przeżyli.
    A cóż to za problem podstawić 1'000 ludzi, potem im dać odpowiednie wsparcie w odpowiednich momentach. W ten sposób można wykreować dowolną figurę.

  5. Warzecha, Gociek, Gadwoski i kilku gości z Krakowa o Ukrainie, Bronku, wyborach i żołnierzach wyklętych. Bardzo ciekawe. Panowie w dużej formie.
    https://www.you...

  6. Odnośnie Ł.Warzechy - niestety mówi dużo (zabierając większość czasu) i ze swadą popisując się ignoracją - zwłaszcza było to widać ws śmierci Marka Karpia, opisanej wSieci przez W.Gadowskiego  Poza tym - Warzecha nawet nie czyta ważnych artykułów tygodnika, w którym sam publikuje.Poza tym jaki jest sens mówienia o wyborach, jak właśnie trwa zaplanowany chaos i niesprawność systemu informatycznego na podstawie którego będą sporządzane listy wyborców.

  7. Rzeczywiście Warzecha ma tendencję do popisywania się na siłę, a w sprawie nieprawidłowości wyborczych - ostatni, dość szokujący news:
    http://blogpres...

  8. Pisałem o tym na chatrollu - tylko tam, bo sam mam wątpliwości, czy moje podejście i demonstrowanie frustracji tym co sie dzieje, jest sensowne.

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Aleksander Ścios @SciosBezdekretu
    Nieszczęściem opozycji są durnie,którzy dziś wycierają sobie gęby Żołnierzami Niezłomnymi,a już jutro będą bredzili o "mechaniz.demokracji".
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

     

    W ogóle się zastanawiam, czy iść jeszcze na jakiekolwiek wybory, bo nie chcę legitymizować swoim uczestnictwem tej farsy - PiS realnie nie zrobił nic ws wyb. samorządowych. Może "kandydat Duda" w ramach kampanii odwiedzi p.Dorotę Stańczyk i coś powie mądrego, załatwi w PE obserwatorów, itd http://niezalezna.pl/64680-zlozyla-protest-wyborczy-teraz-niszcza-jej-mienie-i-zastraszaja-rodzine-nie-poddam-sie

  9. avatar

    ...lokalnch rozgłośni i Mediów Lokalnych, bywam wyczulony na manipulacje. Felieton Kuraka zmusił mnie do poszukania przedmiotu opisanej wypowiedzi. Rzeczony fragment znalazłem. I tutaj zapaliła się moja czerwona kontrolka. Dokładnie w 23-ciej sekundzie. Albo inaczej w pierwszej sekundzie po wypowiedzi prezydenta. Głęboko nurtuje mnie pytanie co było dalej? Czy ktoś posiada obszerniejszy fragmnet?  Bardzo mi na tym zależy.
    Po przeczytaniu felietonu Kuraka co godzine słuchałem serwisów radiowych. I nic. Żadnej przyzwoitej relacji, komentarza... eh.

    Twit pani Senyszyn uświadomił mi, że ten bączek, w twarz wypierdziany w salonie zaproszonym gościom, nie doczeka się, ani przeprosin, ani sprostowania.

    Prezydent Bronek dosrał tak elokwętnie, że tego kału z jego warg żadnen Nałęcz prasowy nie zmyje.

  10. są 4 minuty.

    http://www.tvn2...

    On tam dalej mówi o swojej ustawie, przed nią przestrzegają, że utrudni dojście do grobów Żołnierzy Wyklętych bo zaklada to, że trzeba będzie mieć zgodę od rodzin, których członkowie są pochowani nad szczątkami Zołnierzy.

  11. avatar

    ale mówi, co wie.

    Senyszyn odczytała to bezbłędnie. I szczerze napisała jak 'powinno to być odczytane".
    Kurak... chylę czoło.

    Najzwyklejsze dziękuję, za linki i serdeczne pozdrawienia dla: Angelika Guja i Bożena.

  12. avatar

    ma  problem  z  Żołnierzami  Niezlomnym. Może  tatuś  ma  jakieś  dokonania  w  walce   z  wrogami  ludu? Taka  bezinteresowna  nienawiść  musi  miec  podłoże.
      Swego  czasu  wyśmiała  Józefa  Franczaka. Miałam  potem  żal  do  Ziemkewicza, że  ograniczył  się  wowczas  do  niesmiałego  miauknięcia, że  "naprawdę  tak  nie  wypada". Oczekiwałabym, że  pojedzie  babie  równo. Niestety, refleksu  albo  odwagi  zabrakło.

  13. Jaworznickim Pamięci Żołnierzy Wyklętych szłam w pewnym momencie z dwoma starszymi paniami, jedna podpierała drugą. Weteranki Marszów jak się okazało. Były na takim Marszu w Warszawie, w Krakowie, w Sosnowcu. Wszędzie skandują tak samo - powiedziały. One zresztą też nie szczędziły głosu. Mówią: "Tylko co to da.  Polska wyprzedana, co jeszcze zostało? Stary system mackami przeniknął w Polskę i do dziś siedzi. A Marsz Niepodległości to w telewizji pokazali jak się biją, a tam taka młodzież wspaniała szła - tego nie pokazali. Tylko TV Trwam i Republika prawdę pokazała."

  14. Tylu uczestników było podczas  marszu pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie. Organizował RN, uczestniczył kto chciał. Głównie chcieli młodzi.

  15. avatar

    Podobno mamy wysłać kogoś do szkolenia ukraińskich żołnierzy.Mamy świetne rozwiązanie jest w Polsce taki fachman co to może szkolić nawet ratowników medycznych, pan Owsiak.Wyślijmy pana Owsiaka z ekipą i niech "Mrówka Cała" i pół kosi hrywny.Naprawdę szkoda marnować takiego TALENTU.

  16. Za dużo tej nagonki na Komora...

    http://wiadomos...

    Nie wiem czemu, ale wciąż mam w pamięci podobne materiały dotyczące innej pary prezydenckiej...

    Ja wiem, że serce rośnie i tak dalej, ale coś musi być na rzeczy. Coś, czego rozwiązaniem będzie trzeci lub czwarty ruch którąś z figur. Pan, Panie Piotrze ma już doświadczenie z nabieraniem się na pierwsze wrażenia (Lech Kaczyński).  Może sięgnie Pan głębiej?

  17. Udawanie głupa dobrze Komorowskiemu wychodzi, nigdy nie wiadomo, czy to wpadka, czy celowe działanie. A taką wypowiedź Komorowskiego pamiętacie - Dziękuję i pozdrawiam najserdeczniej, przede wszystkim, naszych piłkarzy. Ale dziękuję i pozdrawiam wszystkich wspaniałych polskich kibiców. (…) Korzystając z okazji, chciałem podziękować telewizji Polsat i Panu Piotrowi Solorzowi za to, że umożliwili to, że tyle milionów polskich kibiców mogło dzisiaj oglądać zwycięstwo Polski w piłce siatkowej.

    Pomijając pozdrawianie piłkarzy zamiast siatkarzy znamienne jest to przypomnienie Solorzowi jego konspiracyjnego imienia, kiedy używał nazwiska Piotr Podgórski czy Piotr Krok. Komorowski raczej często głupa udaje niż nim w rzeczywistości jest.

  18. Strony