Komorowski przegrywa najmniej 10%, Lis strzela samobója, ale faule dopiero przed nami

Prześlij dalej:

To nie koniec zysków. Wyciszony dotąd Paweł Kukiz odezwał się i stanowczo zaprotestował przeciw manipulacjom Lisa i ekipy Komorowskiego, jednocześnie zadeklarował, że zrobi wszystko, aby Komorowski nie wygrał. Ten zwrot jest czymś jeszcze bardziej cennym, bo akurat prognozy, że elektorat Kukiza zdecyduje o wygranej są ze wszech miar prawdziwe. Dalej też mamy dobre wieści i jedną niebezpieczną wiadomość. Jeśli się przegrywało 1 bramką i teraz się strzela samobója, to co pozostaje? Albo zejść z boiska albo zmasowany atak zamienić na desperacki. Kamiński i Komorowski nie mają wyjścia, z boiska na pewno nie zejdą, a po niewypale u Lisa są skazani na brudną kampanię wyborczą. Kilku dziennikarzy poinformowało, że niejaki Andrzej Hadacz, psychopata i prowokator, który „bronił krzyża”, przeszedł dziś rano dodatkowe szkolenie w jednym z hoteli, tutaj się kończą dobre wieści i zaczyna desperacja przegrywających. Ostatnie dni pokazały jak się podpala ruskie budki. Na świeżych taśmach Bieńkowska rozmawia z szefem CBA Wojtunikiem i podsumowuje wyczyny Bartłomieja Sienkiewicza: „ale jaja, ale jaja, ale jaja”. Wielu boi się ataku na Andrzeja Dudę, tymczasem ulubioną bronią esbecką stosowaną przez WSI i Kamińskich z Lisami jest prowokacja. Łatwiej zaaranżować podpalenie budki, ewentualnie „oni pójdą na wybory” niż zaatakować na wiecach Andrzeja Dudy. Wystarczy przebrać kilkunastu Hadaczy w koszulki PiS i obrzucić kamieniami limuzynę Komorowskiego. W ostrzejszej wersji trafić kostką brukową w głowę jakiegoś „borowika” i mamy temat do końca kampanii. W tej chwili Komorowski musi przegrywać i to zdecydowanie, dlatego sięga po chamskie chwyty. Jedyny możliwy zwrot akcji musi się opierać na czymś tak mocnym, jak podpalenie „ruskiej budki”, czego nie należy rozumieć dosłownie, ale jako kaliber prowokacji. Lis i Karolak to był soft, poważnie obawiam się, że hard dopiero przed nami.

Strony

50053 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

56 (liczba komentarzy)

  1. Duda na pewno jest bardziej ode mnie oblatany w materii polityczno-społeczno-medialnej i dlatego to on kandyduje na najwyższe w kraju stanowisko, a ja piszę komentarze na niszowym blogu, ale jestem pewien, że dałoby się ten temat eksploatować dłużej i wycisnąć z niego więcej. Ja bym na miejscu Dudy tego nie był w stanie zrobić, ale już gospodarz tego bloga sądzę, że tak. Poczucie solidarności ze skrzywdzoną dziewczyną i jej rodzicami to ogromna siła emocji. Macherzy od Komora to doskonale zrozumieli i stąd błyskawiczne przeprosiny. Gdyby ocenili to inaczej, to młoda Duda mogłaby sobie czekać... A tak, jutro to się przykryje...

  2. AD znakomicie to rozegrał - spokój i opanowanie. Emocje (współczucie ojcu) są po jego stronie, właśnie dlatego, że nie było 'trzaśnięcia w ryja' kończącego sprawę.

    Natomiast pytanie do fachowców - czy Lis nie podpada przypadkiem pod 212 KK? Nie dało by się doszyć mu łaty skazanego kryminalisty do kity antysemity?

  3. my Polacy przesiąknęliśmy agresywną retoryką. Od 8 lat nic tylko ataki, krzyki, chamstwo, dobijanie trupa. Duda pokazuje, że mozna spokojnie, ale dla nas to oznacza, że nie ma jaj.

    Swoją drogą podzielam obawy wszystkich tu komentujących. Boję się, że wywiną wkrótce jakiś numer, który stawi w osłupienie wyborców. Nie wiem jakie dyrektywy otrzymał psychol Hadacz, ale wiem, że ta mafia jest w stanie posunąć się tak daleko, że nikt się nie spodziewa, ba nawet nie przewiduje. A Gizbern boi się psycholi i fanatyków wszelkiej maści. Zresztą tu nie chodzi tylko o Hadacza a całą armię psycholi, którzy nie chcą złożyć miecza i siekają wcale nie na oślep a planowo i zoraganizowanie, nie bacząc na ofiary.
    Dlatego miecz Gizberna błękici się coraz błękitniej im bliżej 24 maja- z trwogą donoszę z szacunkiem, ale nie uniżenie.

  4. To, o czym piszesz, nie wynika z dziedzictwa ostatnich ośmiu lat. To jest nam przyrodzone jako społeczeństwu potomków chłopstwa, przeczołganemu przez niemieckie ludobójstwo i ruską komunę. To jest bardzo ludzkie. W naszej podświadomości tkwi przekonanie, że ten kto bije, ma prawo bić. Agresja dla naszej postchłopskiej psychiki jest przynależna władzy, podświadomie postrzegamy brak agresywnej odpowiedzi za świadectwo niższości, uznanie poddaństwa. 

  5. Chyba masz rację z tymi 10%
    Dowód, nie wprost - zdjęto program Pospieszalskiego - a miał w nim wystąpić Kukiz.

  6. Komorowskiego. Na kogo, jak na kogo, ale na Kukiza ludzie gajowego powinni chuchać i dmuchać. Widać zrozumieli, że się nie da. Widocznie w programie były takie treści, że woleli zdjąć niż puścić.

  7. Kukiz już sie wypowiedział na tyle jednoznacznie, że ludzie gajowego nie będą na niego chuchać i dmuchać - oni widzą, że z tego elektoratu pożytku nie będzie. Onie nie mogą pozwolić, żeby Kukiz jeszcze bardziej im dowalił, więc zawiesili program Pośpieszalskiego, bo uznali to za mniejszą szkodę.

  8. o budce Sienkiewicza, tak? A teraz, żeby piosenkarza nie mógł zaprosić ... Też coś :)

  9. Luzacko podśpiewując czekam na niedzielę a następnie na poniedziałek.
    Już ćwiczę: "Nic się nie stało! Bronek nic się nie stało!".
    Nie ma się co spinać, trzeba w niedzielę oszołomów wysłać na zieloną trawkę.

    Właśnie Lis przeprasza w TVP.

  10. Lisenko wczoraj strzelił Bronkowi samobója (i sobie też)
    - ja tego nie pojmuje ;)  Facet żyje od jakiegoś czasu w amoku antypisowskim, ale żeby aż tak....

  11. Strony