Komorowski przegrywa najmniej 10%, Lis strzela samobója, ale faule dopiero przed nami

Prześlij dalej:

Od dwóch tygodni z rozbawieniem czytałem rozmaite wpisy, które odnosiły się do „gejmczendżer”. To taki nowy makaronizm lansowany przez wybitnych komentatorów odnoszący się do nagłej zmiany, czyli po polsku „przełomu”. Nie jestem w stanie zliczyć wszystkich „gejmczendżerów”, ale było tego multum, poczynając od spotu z rodziną Komorowskiego, kończąc na debacie. Pobożne życzenia i zaklinanie rzeczywistości w końcu przyniosły skutek, jednak z całą pewnością nie o to się modlili sztabowcy i twardy elektorat Komorowskiego. Przełomem okazał się program Lisa z udziałem 3 zwolenników tego samego kandydata i już ten fakt wywołał burzę w Internecie, ale dopiero ordynarna i topornie odegrana scena propagandowa przyniosła „gejmczendżer”. Teatrzyk w wykonaniu Lisa i Karolaka, w którym dwóch obślinionych... "tatusiów" zaatakowało dwudziestoletnią córkę Andrzeja Dudy, dla przeciętnego człowieka jest granicą nie do przekroczenia. Naturalnie budzą się instynkty ojcowskie, braterskie, matczyne, kobiece i męskie. Jest to jedno z tych zachowań, których społeczeństwo, zwłaszcza polskie, nie akceptuje w żadnym wydaniu, podobnie jak katowania dzieci, wyrzucania psów z domu, czy wariatów drogowych zabijających po pijaku. Dlaczego zatem uczestnicy i twórcy tej politycznej prostytucji zdecydowali się w niej wziąć udział? Nie wiedzieli jak to się wszystko może skończyć? Wydawało im się, że wiedzą, ale o tym za chwilę, bo wcześniej warto podać praprzyczynę. Naprawdę nie trzeba być szczególnie doposażonym w wiedzę i doświadczenie polityczne, wystarczy obejrzeć parę spotkań piłkarskich, żeby dostrzec o co chodzi. Czy drużyna, której do zdobycia pucharu potrzebny jest remis lub jedna bramka wystawia w składzie trzech napastników i rusza do zmasowanego ataku od pierwszej minuty? Raczej podobnych zjawisk w sporcie się nie spotyka, podobnie rzecz się ma z polityką.

Czy sztab mając wiedzę, że przegrywa różnicą 2-5% zaryzykuje skrajnie negatywną kampanię i faule łatwe do wygwizdania? Historia politycznych kampanii nie zna podobnego przypadku. Można kopnąć w kostkę, można prowokować, ale nikt myślący o zwycięstwie nie postawi wszystkiego na jedną fałszywą kartę. Innymi słowy punkt pierwszy planu realizowanego w studio TVP to co najmniej 10% różnica w wewnętrznych sondażach i to po debacie. Bez tego punktu całej reszty by nie było. Komorowski przegrywa wyraźnie i jedyną reakcją jest radykalizm, bo czasu zostało tyle co nic. W punkcie drugim miało być dokładnie tak, jak komentuje większość ludzi: „smród poszedł w eter i ludzie tego nie dadzą rady zweryfikować, a przeprosiny na Twitterze to zaplanowana kpina”. Takie błędy wynikające z linearnego myślenia popełnia coraz więcej analityków, którzy zatrzymali się na swoich starych diagnozach, że media rządzą i dzielą, natomiast Internet służy do zabawy. Stało się zupełnie inaczej, po pierwsze Internet pokazał wielką siłę, po drugie TVP przeprosi córkę Andrzeja Dudę za chamską akcję, właśnie w wyniku reakcji Internetu. Przeprosiny w najlepszym razie złagodzą skutki, które Lis wywołał, a te skutki są błogosławione. Po niedzielnej debacie widać było, że zwolennicy Andrzeja Dudy, którzy bezsensownie nastawiali się na „miażdżenie Bronka”, przed czym przestrzegał Adam Bielan, jakoś osowieli i zaczęli wątpić. Dla odmiany Komorowski i jego zwolennicy, nie mając większych podstaw, ogłosili zdecydowane zwycięstwo polegające głównie na tym, że Bronek nie wszedł na krzesło i nie zasnął. Dziś wszystko wróciło na swoje stare miejsce, pierwszy poważny sukces Michała Kamińskiego i jego pacynek.

Strony

50448 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

56 (liczba komentarzy)

  1. Moim zdaniem już nic nie zrobią bo nie ma na to czasu, Bronek, Nałęczow, Kuźniarow  i reszta żyrandola musi się pogodzić, tak samo Lisy stąd ostatnie skowyty i plucie pianą które nic nie zmienia.
    Pisałem ileś dni temu, w poniedziałek dzień po 1 turze, wszystko się wyjaśni i rzeczywiście tak jest.
    Jeszcze w czwartek trochę pohasają 3 prukwy w TVN ale to może przynieśc kolejne % dla Dudy. Nawet te 3 wiedzmy  nie będą mogły sobie zbytnio  poużywać bo wyjdzie to fatalnie. Pójdzie wtedy przekaz, że harpie chcą zagryźć grzecznego miłego człowieczka. Może i to rzeczywiście był dobry sposób, że Duda jest taki grzeczniutki. Polacy mają szacunek i litość dla inteligentnych i poniżanych, poprostu się z nimi utożsamiają, stają w ich obronie. Tak samo jak atak na córkę Kinge, może rzeczywiście Kaminśki gra dla Pis :D  i podsuwa coraz bardziej walnięte pomysły tępym Lisom (bo to trzeba mieć chyba mózg rozwietliki by tak się wystawić i do tego Karolak)  i sztabowi Bronka.

    Teraz  każdy atak obraca się przeciwko atakującym....  (ogromny w tym udział mają też "internety" które są szybkie, zorganizowane i za którymi nie nadąża tv) 
    sądzę, że Duda specjalnie idzie w to tvnowskie kłebowisko żmij.

    Jedyne ale, co do ostatnich dni to mam, że być może nie dojdzie  do debaty Kukiz - Duda. Oni powinni się spotkać, nie koniecznie to nawet musiałaby być debata. I byłoby to oplacalne zarówno dla Dudy i Kukiza. Powinni się spotkać, porozmawiać, wymienić poglądy, podać sobie dłonie  przy fleszach aparatów i kamer. Komorowski po tym, byłby już całkowicie udupiony....

  2. Nikt normalny nie może już mieć wątpliwości, że za Komorowskim stoją kacapy i sowieciarze. Atak na Rodzinę, na jedynaczkę, na pozytywny element kampanii Dudy, wyraźnie mówi, że stać za tym mogą wychowankowie Urbana i Dukaczewskiego. Wściekły Lis zaczyna kąsać, razem z ubeckim pomiotem Karolakiem. Metody Goebbelsa, wykonanie sowieckie.
    Po raz pierwszy mordę sowieckiego kacapa zobaczyliśmy po 10.04.2010 roku w okolicach Pałacu Prezydenckiego, potem było coraz gorzej. Nie mam złudzeń, że walcząc o stołek, czytaj dalszą bezkarność, kacapy nie cofną się przed niczym.
    Dzięki Bogu jeden dzień, dzisiejszy, mamy z głowy. Jeszcze tylko trzy dni. Oby w piątek u Kukiza odbyła się zapowiadana debata, trzeba wierzyć, że tak się stanie. 

    "Ale kiedy będziemy ustępowali, ziemia się zatrzęsie" Goebbels, ostatnie słowa przed samobójczą śmiercią.

  3. -ale  to jest już nieskuteczne. Nie da się już uszczelnić tak systemu by przekaz medialny był jednolity. Na każde chamstwo, na każde kłamstwo już za chwile jest odpowiedź
    - i pozostaje tylko wtedy schować się do nory albo udawane przeprosinki Liska czy innych stachanowcow.

    Pamiętam lata 90, czy nawet 2000 - wtedy Balcerowicze, Mazowieccy, Kwaśniaki czy Walęsa mieli łatwiej rynek medialny był szczelny, dzisiaj są oni już tylko pijaczkami i pseudo guru których nikt nie szanuje. Dzisiaj już nie udaje się utrzymać wykreowanych sztucznych autorytetów dlatego Ci powżsi też nic nie mogą pomóc Bronkowi. 

    Sądzę też, że w Polsce internet tak długo, przez tyle lat był taki drogi, zmonopolizowany przez TPSA, niedostępny - tak było  łatwiej.... można to uznać za teorie spiskową ale prawda jest taka ograniczanie informacji o tych super autorytetach i ich rządach pozwalało im trwać przy władzy a społeczenstwo cicho siedziało.
    Polska była przez 10 lat do tyłu jeśli chodzi o dostęp do internetu, do niezaleźnych mediów i posiadanie wlasnych 3 telewizji - to miało swój cel i się świetnie sprawdzało.

    Platformiarze poszli w kase z rozwoju sieci bo z tego były porządne pieniądze (także dotacje z UE) i po prostu nie dało się już hamować rozwoju internetu.
    I to się jednak na nich zemściło ;) - Balcerowicz i Komuszki wiedzieli jak trzymać dostep do informacji za gardę za wszelką cene,  pazerni platformiarze byli zbyt guuupi by to zrozumieć i dlatego dzisiaj jest jak jest.

  4. Jeszcze tylko trzy dni walki z Bulem.
    Uważa się, że Misiek to świnia. To czym wobec tego jest Lis?

  5. To jest stara strategia która się sprawdziła 5 lat temu i ich jedyna nadzieja że się sprawdzi teraz. Sprowokować Kaczystę.  W ryło mu (dekarbonizacją) na odlew (blokowaniem etatu na UJ) a jak nie pomogło to z kopa w jaja ( córką). Wszystkie zarzuty idiotyczne ale oblicznone na wyprowadznie z równowagi. Jest duża szansa że Duda to wytrzyma. Ma całkiem niezłych doradców - gawiedź przed telewizorami czeka na to kto komu dokopie a Duda myślał tylko o tym co tu zrobić żeby Boratowi nie przyje..ć. No i się udało choć błyskotliwość riposty mocno ucierpiała..

  6. Doszukiwanie się cienia honoru i męskiej uczciwości w dwóch medialnych kanaliach to mission impossible. Ani honoru ani uczciwości w tych dwóch mendach nikt by się nie dorżnął nawet piłą mechaniczną. Lis powinien po prostu dostać po mordzie od ojca spotwarzonej kobiety, zrozumiałby i poparł go każdy ojciec, każda matka, mąż, brat...

  7. to bardzo mądre i świadome odwołanie się do uczuć odbiorcy. Nikt nie chce, żeby jego córką wycierały sobie lisie ryje kanalie pokroju Lisienki. Na dodatek łżąc w żywe oczy. To co zrobili Lis z Karolakiem przykryło wszystkie inne sprawy, do tego nie ma żadnego punktu odniesienia.

  8. avatar

    Tak, tak. Lepszego prezentu sku...m dać nie można. Już to widzę jak Duda wali w pysk Lisa i wygrywa tym wybory. Duda zrobił, co miał zrobić nie dał się wyprowadzić z równowagi i jeszcze w bonusie przeczołgał Lisa z TVP.

  9. Doskonale wiesz, że w ryj można walić z doskonałym efektem nie tylko fizycznie, ale też medialnie. Żądanie przeprosin od kogoś kto "ma choć cień honoru" z jednej strony zmusza nas do przyjęcia przeprosin od takiej kreatury, której nie dotknęlibyśmy nawet kijem, a z drugiej pokazuje publiczności tą kreaturę jako coś z "choćby cieniem honoru". Dobrze opieczony lis sam by się przeczołgał w TVP 

  10. avatar

    Dzieki Bogu Duda wbrew tym skrajnie głupim radom, gwarantującym jeśli nie porażkę, to satysfakcję w sztabie Komorowskiego, przeczołgał Lisa w białych rękawiczach.

  11. Strony