Koderka w sejmie czyli ulubiony pasztet opozycji

Prześlij dalej:

Jak można było sie spodziewać PiS natrafił na mur niechęci opozycji, mediów i zagranicy.Dlatego wyrównanie pozycji rządu w starciu medialnym stało się waunkiem do zycia Prawa i Sprawiesliwości. W grudniu ub. roku nap......lanka telewizyjna w rząd stanowiła ulubione zajęciu Państwa REDAKTORÓW z TVN, TVP i Superastacji. W niewielkiej odległości za nimi raźno biegl sobie Polsat. Wszyscy oczywiście w obronie wolności, sprawiedliwości i ładu społecznego. DEMOKRACJI znaczy się. Ten wątek, że demokracja jest wtedy gdy ONI mają telewizję, GW, sejm, TK, KRS itp to powtarzający się motyw opozycji. Oni nie umieją życ bez władzy.Przecież ONI mają rację. By sparafrazować przedstawiciela (APOLITYCZNEGO) tamtego sposobu myślenia, są po prostu "NIEZWYKLE NADZWYCZAJNĄ KASTĄ LUDZI".  Wybory suwerena się ich nie imają . Oni po prostu wiedza lepiej czego Polsce i jej mieszkańcom potrzeba. Po prostu potrzeba ICH u władzy.
Wtedy aniknie potrzeba 500+ i sprawiedliwych sądów. Lliczyli,że PiS się zawaha. Zgodzi sie utrzymywać TVP(O)_i jej "niezależnych" dziennikarzy, a z odbiorników dalej będzie ziać miłość do 2. człowieka. Gdyby PiS się zatrzymał,dziś właśnie oglądalibyśmy ostatnie podrygi rządu Pani Premier Szydło.Po Nowym Roku mielibysmy przejściowy rząd któregoś geniusza od wigilijnych pasztetów.
TVP jest daleka od moich marzeń, ale gdy patrzę na pracę red. red. Paczuskiej, Koraba, Rachonia, Bugały itp to zdaję sobie sprawę ,że po prostu TAK TRZEBA,żeby przebiła się choć odrobina prawdy. Dzięki nim w tv mamy namiastkę równowagi choćby poprzez zapraszanych gości. Można obejrzeć profesorów Wawrzyka i Zaradkiewicza zamiast wyłącznie Krzemińskiego i Markowskiego. Przyznacie Państwo,że to wartość sama w sobie.
Obok telewizji rozgorzały jeszcze przynajmniej 3 fronty walki: TK, ELYTY i zagranica. Właściwie na wszystkich trzech frontach opozycja swą "inteligencją inaczej" pomogła PiS. TK orzekał wbrew ustawie i konstytucji (tak, chodzi o to ciało, które ma jej strzec), a jego prezes okazał się mało rozgarniętym prawniczo, za to bardzo gadatliwym, bufonem. ELYTY (prawnicze/kulturalne) pokazały,że ich KASTOWOŚĆ aż boli, a zwykłego człowieka to część sędziów i dyrektorów teatrów nie jest w stanie dostrzec ze swych wyściełanych jedwabiem gabinetów. A co do zagranicy - "niespodziewanie" okazało się, że politykę zagraniczną można prowadzić z podniesioną twarzą, a nie w wiecznym rozedrganiu czy dziś czas na pochylenie się do ziemi przed UE czy na "marszowy krok" Pani Premier w czasie lotniskowego powitania. Jedno i drugie wskazuje JAK słabi ludzie rządzili Polską i jak bardzo marzyły im sie europejskie posady miast polskiego dobrobytu.
Niezwykły jest kontrast między deklaracjami jacy to ONI MĄDRZY, WYKSZTAŁCENI i OBYCI na eurosalonach, a prostotą byłego Prezydenta, byłej Premier i wigilijnym pasztetem w 6 króli z wyśpiewaną koderką. Czar ELYT prysł, widać tylko siermiężność i niechęć do demokracji. Bo demokracja to taki ustrój gdzie raz wygrywasz a raz przegrywasz,ale zawsze ja SZANUJESZ. Jeśli przegrywasz, to nie krzyczysz o faszyzmie i nie wyprowadzasz ludzi na ulicę,gdzie demokracji wspólnie bronią zagubieni,odsunięci od koryta i stare ubeckie wygi. Krytykujesz i zbierasz siły/pomysły, aby wygrać nastepne wybory. Ale ONI nie mogą czekać TRZY lata, bo przecież potrzebni są Polsce już dziś. A w zasadzie odwrotnie. To POLSKA jest im potrzebna - dla karier, dla pieniędzy, dla władzy.

Strony

4724 liczba odsłon
Obrazek użytkownika adam tomczyński

Autor artykułu: adam tomczyński