Kim jest Barack Hussein Obama? (Rodzina i Dzieciństwo)

Prześlij dalej:

Ann rozwiodła się z Lolo w 1972 r., (który zmarł w Jakarcie w 1987 r.), podróżowała do Tajlandii, Nepalu, Indii, Bangladeszu, Pakistanu i Chin.   Nigdy nie wróciła do USA, aby zamieszkać z synem. Jedynie przybyła do stanów  w celu leczenia, kiedy rozpoznano u niej raka jajnika, ale Barrack Jr nawet nie odwiedził matki podczas choroby.  Nie był też przy jej łożu śmierci w 1995 r.  52 letnia Ann  zostawiła po sobie podobno wartościową książkę, pracę doktorską z antropologii „Wioskowy przemysł w Indonezji”.  Jako ciekawostkę podam, że pracując w wielu krajach była zatrudniona również przez Petera Geithnera, ojca obecnego  ministra skarbu gabinetu prezydenta Obamy (Timothy Geithner) we wdrażaniu programu małych pożyczek Fundacji Forda w Indonezji i pomaganiu ludziom w niedorozwiniętych regonach świata.

W grudniu 1971 r. dochodzący do zdrowia (po samochodowym wypadku) Barack Obama Sr, spędził cały miesiąc na Hawajach z synem i specjalnie goszczącą b. żoną Ann.  Odwiedził prywatną ekskluzywną szkołę  syna, gdzie wystąpił (imponująco!) jako gość z Afryki, zabrał 10 letniego syna na pierwszy w jego życiu koncert jazzowy (pianista Dave Brubeck) i podarował synowi jego pierwszą piłkę do koszykówki.  Ten miesiąc musiał młodemu Barremu wystarczyć na całe życie, nigdy już nie miał kontaktu z ojcem.

Dzięki układom babci, która została wiceprezydentem banku hawajskiego, jak i pracodawcy dziadka, Barry dostał się do Punahou ekskluzywnej „białej” szkoły średniej. Grał w koszykówkę, na ile pozwalała mu „okrągła” tusza, należał do eksluzywnej grupy narkomanów (palili marihuuanę w mikrobusie z zasuniętymi oknami, aby osiągnąć maksymum odurzenia).

Regularnie i często odwiedzał przyjaciela matki i dziadków, komunistę Franka M. Davisa, który faszerował jego młody i chłonny umysł przykazaniami komunistycznymi, teorią walki klasowej, cudowną i mesjanistyczną wizją wspaniałych ideałów socjalizmu, który zlikwiduje wszystkie problemy ludzkie, kiedy tylko zapanuje na tym nieszczęśliwym świecie.  Młody Barry wspomina z tego czasu o ideach walki klasowej (w póżniejszej autobiografii), jego szkolny kolega Kakugawa mówi o tym: „Jego największym problemem z jakim się zmierzył, to uczucie bycia porzuconym dzieckiem...” 

Trzeba podkreślić, że dorastający Barry nigdy nie mieszkał w biednej dzielnicy murzyńskiej. Zawsze zamieszkiwał w ekskluzywnych dzielnicach zamieszkiwanych przez elity, tak było na Hawajach, jak i w Jakarcie, w Indonezji.  Nawet później, podejmując pracę w czarnej dzielnicy w Chicago, nie zamieszkał w tejże, ale wolał codziennie dojeżdzać do pracy każdego dnia 90 minut z lepszej dzielnicy.

http://washingtonexaminer.com/chapter-i-a-childhood-of-privilege-not-har...

Ktoś mądry kiedyś powiedział (a jak nie, to pewnie to zrobi), że aby naprawdę poznać i zrozumieć człowieka, niezbędnym jest poznanie jego dzieciństwa, które zawiera kod, klucz do pełniejszego zrozumienia jego motywacji, sposobu postępowania, ambicji, psychicznej głębi i siły przekonań.  Następnym razem zajmę się dorastającym młodzieńcem i młodym człowiekiem Barackiem Husseinem Obamą II.

Jacek K. Matysiak

Strony

2635 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.