Prześlij dalej:

Ruszają mistrzostwa świata w piłce nożnej i w rodzinach zapanuje konsensus, mężowie będą bić rekordy w piciu piwa, żony po północy zasiądą przy telewizorach, żeby obejrzeć powtórki ulubionych seriali. Takie stereotypy na wstępie, pokazują, że zaczyna się też sezon ogórkowy i jeśli coś nie wybuchnie, ktoś nie pokaże majtek albo nie klepnie celebrytki po tyłku, to tematu nie będzie. Kibicujmy, odpoczywajmy, od mediów przede wszystkim, ale jednak pamiętajmy o paranojach, które odwracają naturalny porządek rzeczy, bardzo często niesłusznie nazywany stereotypem.

Wybrałem swoje ulubione paranoje do zapamiętania i zaczynam od polityki. Na czele transparentności życia publicznego i polowania na niesłuszne premie, stanął poseł PO Krzysztof Brejza, którego ojciec Ryszard Brejza, jako prezydent Inowrocławia, rozdysponował w ciągu 2 lat ponad 6,25 miliona złotych na premie dla swoich urzędników. Jest to czterokrotnie więcej niż 1,5 miliona wydane na „nagrody” dla premier i ministrów, w tym samym okresie. Trzeba też przypomnieć, że rząd Beaty Szydło osiągnął rekordowe wpływy i oszczędności, dzięki czemu przekazał prawie 30 miliardów Polakom. Ryszard Brejza i jego urzędnicy zadłużyli Inowrocław na 150 milionów złotych, przy tym w Inowrocławiu wybuchła afera fakturowa i nijak nie mogą się doliczyć kosztów. Krzysztof Brejza poproszony o komentarz do tej paranoi oświadczył krótko: „im się należało” i tyle dyskusji. Krzysztof Brejza należy do partii, której były sekretarz siedzi w areszcie, obecny szef Grzegorz Schetyna został usunięty z rządu Donalda Tuska w związku z aferą hazardową, a szef klubu PO, niejaki Sławomir Neuman ma postępowanie prokuratorskie z wnioskiem o uchylenie immunitetu. Tak z grubsza wygląda paranoja pod szyldem „transparentność”, w wykonaniu PO.

Na drugim miejscu sądownictwo i trzy krótkie sprawy, bo na więcej nie ma miejsca. W sądzie apelacyjnym zwykli złodzieje, w tym wierchuszka tego sądu, byli zamieszani w lewe interesy, głównie chodziło o świadczenie nieistniejących usług. Kilkunastu beneficjentów procederu, w tym prezes sądu i pięciu dyrektorów, zostało zatrzymanych i postawiono im zarzuty. Szajki tej w liście otwartym bronił między innymi były prezes Sądu Najwyższego, przewodniczący Trybunału Stanu i sędzia weteran z czasów PRL-u, Adam Strzembosz. W liście owa znamienita postać potępiła premiera Mateusza Morawieckiego za przypomnienie Polakom sądowniczej patologii i tyle chciałem napisać, skomentować nie potrafię. Druga sądownicza paranoja to świeżutki wyrok Sądu Najwyższego nakazujący obywatelom o tradycyjnym światopoglądzie drukować propagandowe materiały obywateli, którzy z tym porządkiem walczą. W uzasadnieniu SN odwołał się do tolerancji i równych praw i też na tym skończę komentarz. Wreszcie trzecia paranoja sądownicza, prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf oświadczyła, że nadal będzie prezesem ponieważ obowiązujące prawo w jej ocenie jest niekonstytucyjne i pozbawia jej funkcji bezprawnie. Swoje stanowisko podparła argumentem, że eksperci i świat mają identyczne zdanie.

Strony

Źródło foto: 
10278 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. ...nie zapominajcie, że będzie taki armagedon, że ciężko znaleźć miejsce na uprawianie jogi.

    Pamiętacie?

    http://fraszki-ulotki.info/2016/07/pucio-pucio.html

    Do kolekcji paranoi:

    ...I jak tu kibicować, kiedy nie wiadomo jak i komu?

     

     

  2. avatar

    "gastronomicznie ciężarnego" :)

    Brixen wymyślił: "alternatywnie chuda" :)

  3. Hej Terlikowski!

    Praworządny sąd okreslił, że firma obowiązek realizować każde zamówienie, bez względu na światopogląd. Może czas zażądać do praworządnego facebooka żeby udostępniłą swoją przestrzeń dla realizowania swojego światopoglądu przez redaktora terlikowskiego, oraz żeby udostępniła organizacjom chrześcijańskim takie same narzędzia do promowania światopoglądu chrześcijańskiego, jak dla promowania homoseksualizmu?

    Młodzieży Wszechpolska, gazeta wyborcza ma obowiązek promować wasze poglądy na zasadach rynkowych. Tak orzekł Sąd ostatniej instancji.

    A najlepsze na koniec: "

    „Oddajcie Bogu, co boskie, a cesarzowi, co  cesarskie”.

    To teza każąca oddzielić porządek moralny, wewnętrzny człowieka od porządku zewnętrznego, regulowanego przez państwo"

    Czyli wszyscy sędziowie i opozycjoniści w swoim wewnętrznym porządku mogą nie lubić państwa, ale na zewnątrz mają obowiązek realizować polecenia wydawane przez rząd PiS. I to jest wyraźne polecenie wydane przez SN.

     

  4. MatkoKurka, za takie felietony Cię lubię

  5. Rzeczywiście trzeba mieć talent żeby w tym morzu codziennej informacyjnej paranoi, w jednym małym artykuliku, narysować wyrazisty horyzont logicznych proporcji.

    Dzięki za teraz, czekam na jutrzejszy felieton, proszę trzymać ten wysoki poziom. 

  6. Strony