Prześlij dalej:

Na nieszczęście Niemców i UE, a na szczęcie Polski, kierunek nacisków jest najbardziej idiotyczny, jaki można sobie w polskich realiach wyobrazić. Na pierwszym miejscu wciskanie „uchodźców”, na drugim ględzenie o tym, że „najwyższa kasta” jest gwarantem praworządności. Obie „dyrektywy” Polacy, w wielkości 70-80%, odreagowują alergicznie, w przypadku „uchodźców” dodatkowo występuje strach. Nie ma najmniejszych szans, żeby Polacy pokochali islam i przelewali pot, krew i łzy za peerelowskie sądy. Rzecz w tym, że nic innego niemiecka UE nie ma Polsce do zaproponowania i tym hartuje PiS.

Ostatni fala nacisków to łabędzi śpiew, który ponad wszelką wątpliwość nie zachwieje polską sceną polityczną, a rzekomych surowych represji i sankcji nawet do bajek nie warto zaliczać. Niemcy musiałby przeprowadzić taką akcję, która zmiecie PiS, tylko wówczas cały polityczny dumping się zwróci. Teoretycznie byłoby to możliwe, ale w praktyce mamy takie narzędzia nacisku, które nie tylko nie wyrządzają żadnej krzywdy PiS, ale całkowicie pogrążają opozycję. Niemcy i UE wiedzą, że stare nie wróci, rzucają ostatnie argumenty, żeby postraszyć mniejsze kraje i zachować resztki powagi.

Z tego całego bałaganu, który sobie urządzili, będą musieli wyjść z twarzą, co oznacza, że jakiś tam mandat w kwocie 5 milionów euro pewnie wypiszą, ewentualnie wydadzą rezolucję potępiającą Polskę. Nikt jednak, zwłaszcza Niemcy, nie będą zarzynać miliardowych obrotów handlowych, dla przepychanki, która w dodatku przynosi odwrotne skutki. PiS ma pół roku na przeprowadzenie reform sądownictwa i repolonizację mediów, po tych zmianach Niemcy i UE nie będą się miały o co bić, a gdy się dobrze przyjrzeć, to tę walkę już odpuścili walkowerem. Widzimy jedynie puste gesty i jeszcze bardziej puste słowa, czyli brukselska biurokratyczna norma.

Strony

27610 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Ale gdyby Pani Profesor Pawłowicz była wicepremierem, to nasze relacje z Berlinem już dawno były solidne i partnerskie, co nie znaczy że jedlibyśmy sobie z dziubka. 

    minister Waszczykowski ma rację, państwo Polskie skierowało dokument do KE ktora się nie zebrała, za to pokojówka KE wysłała odpowiedź przez portal internetowy wyborczej. Może za Tuska tak to funkcjonowało. 

    Merkel jest wkurzona, bo Kaczyński ją pokonał. 

  2. Jest jeszcze głębsze tło tych, dobrych dla Poliski, zmian. Kto i po co dopuścił PIS do władzy w 2015? UE (Francja, Niemcy, itp) nadal mieli by w nas kolonię. Mówienie o demokratycznych wyborach (zważywszy na skład PKW) można między bajki włożyć.

  3. No jak to kto? - Centrala.

    Często tu u Matki piszemy na ten temat.

  4. nie do końca jest pewne czy jak tusk - wnuk dziadka z wehrmachtu - został by w Polsce to PiS wygrało by wybory prezydenckie i do sejmu...???

    a więc makrela zabierając wnuka (dziadka z wehrmachtu)  do PE na popychła sama naważyła piwa, które teraz musi wypić wraz z całą międzynarodową bolszewią...

  5. Wczoraj przeczytano tweet MK w Polskim Radiu 24. Nie pamiętam już który, ale na pewno ten wczoraj napopularniejszy. Podano autora: Matka Kurka i źródło: kontrowersje.net.

  6. avatar

    Polacy nie będą bić się za kastę ani protestować za przyjęciem imigrantów. I co mamy? Niby-katolicka kolumna znowu rusza do boju z antyaborcyjnym hasłem, żeby zmobilizować do kolejnego protestu wszelkie gimnazjalistki i licealistki, którym zły PiS zabiera wolności. Przypadek?

  7. Bardzo to wszystko optymistyczne, tyle tylko, że jak na razie mamy do czynienia z graczami z pierwszej ligii, a my ciągle w niedoczasie i jakby zagubieni, i potwornie zadłużeni, żeby było śmieszniej u tych, co nas od 25 lat futrowali i futrują!

  8. Obyś miał rację! Obawiam się, że akurat mediów to sobie Niemcy tak po prostu nie odpuszczą, będzie to kolejny TK i wiele miesięcy zawracania Wisły kijem, u nich to nikt niewłaściwy w mediach nie istnieje, w Polsce taki stan rzeczy to będzie zamach na wolność słowa, demokrację, suwerena, praworządność, niezawisłość, ograniczanie wszelkich atrybutów UE, w tym prostowanie banana, właściwą krzywiznę poprawności politycznej, czyli kłamstwo, kłamstwem będzie w UE z udziałem europosłów PO poganiane!

  9. Strony