Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

Przebój dnia



share

Zacznę od złych wiadomości, bo nie lubię takich i chcę mieć je z przysłowiowej bańki. Są trzy złe informacje na początek i pod koniec będą już same dobre. Pierwsza informacja to mały smuteczek, mimo przewagi w I połowie, nici z tego. Druga informacja-smuteczek, to dwie, przypadkowe bramki zupełnie niezasłużone fuksy włoskich patałachów. Trzecia informacja smutkiem podszyta, mało czasu, 30 minut do końca, ale gramy u siebie. Przebijam trzy smutne informacje jedną radośnie nie pozostawiającą włoskim patałachom złudzeń. Kto gra? Lech!!! Kto? Lech!!!, Kto? Lech!! Lech!! Lech!!. Nie przepadam za krainą surowej frytki, mam złe skojarzenia, ?teściowa pochodzi?, ale wszystko łagodzi jak chleb zagnieciony z pajęczyną, jedno słowo Franz. Grają chłopaki Franka Smudy, a Oni grają nie po polsku, oni Grają co się zowie po niemiecku i angielsku naraz.



share

Pod koniec lat osiemdziesiątych mieszkałem w Kotlinie Kłodzkiej u Darka. Zjawiłem się u niego akurat na wiosnę, pomagałem trochę w pracach ogrodowych. Sąsiad traktorem zaorał kawał łąki między lasem a domem, my za pomocą grabi przygotowaliśmy ziemię pod zasiew warzyw i sadzenie kartofli. Zasiane i posadzone podlewaliśmy wodą czerpaną wprost ze strumyka. Ta woda nadawała się też do picia, ale tylko dlatego, że dom Darka położony był na początku wsi i strumyk spływając z gór mijał najpierw nas, potem wijąc się wzdłuż zagród zbierał nieuniknione dawki nieczystości i gnojówki. Wieś leżała na pochyłości i strumyk wartko płynął do kolejnych wsi, potem między polami dalej, żeby wpaść do Nysy Kłodzkiej. Od starych chińskich mędrców wiedziałem, że woda płynąc wybiera miejsca najniższe, ale i tak byłem przekonany, że ten strumyk pędzi przez wieś jak wariat na rowerze, bo ucieka przed gnojówką i wyciekami z szamb.



share

Nie bez wstydu przyznaję, że dopiero kilka dni temu przeczytałem Pomocnik Historyczny nr 12 dołączony do "Polityki" w poprzednim tygodniu.
Szczególnie zainteresował mnie artykuł Pana Wojciecha Mazura pt. "Myśliwce na sprzedaż", opowiadający o eksportowych losach myśliwców Państwowych Zakładów Lotniczych. Tekst napisany dobrze, chociaż nie bez pewnych braków (format decyduje co włączyć, a czego nie) zaskoczył mnie archaicznie sformułowanymi wnioskiem:
"Stąd samoloty niemieckiej Luftwaffe na wrześniowym niebie 1939 r. powitały wysłużone myśliwce P.7 i P.11, doskonałe - przed pięciu laty.
Nie mieściło się to w głowie niemieckim pilotom, którzy uparcie meldowali o zestrzeliwaniu polskich myśliwców typu P.24. Te, owszem, latały, ale w Bułgarii, Turcji, Rumunii, Grecji... (...) Nim jednak w czambuł potępimy skrajną nieodpowiedzialność wojskowych władz II RP, które do sytuacji takiej doprowadziły..."

Strony